Nasza cena: 28,49 zł

Cena rynkowa: 29,9 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Dziewczyna, która pływała z delfinami - Sabina Berman

Dziewczyna, która pływała z delfinami

Sabina Berman  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 232
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (11)

Czerwiec 2011 - Karen zawsze była inna. Kiedy ciotka odnalazła ją w pustym domu, dziewczynka nie potrafiła mówić, czytać, pisać ani przebywać wśród ludzi. Nie wiedziała, co znaczy smutek, radość czy miłość. Miała za to niemal fotograficzną pamięć i niezwykle oryginalne spojrzenie na świat. Dobrze czuła się...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Dziewczyna, która pływała z delfinami

      Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Sabina Berman
    Wydawnictwo:
    Znak , Czerwiec 2011
    ISBN:
    978-83-240-1766-9
    Liczba stron:
    232
    Wymiary:
    136 x 205 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Sabina Berman
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Karen zawsze była inna. Kiedy ciotka odnalazła ją w pustym domu, dziewczynka nie potrafiła mówić, czytać, pisać ani przebywać wśród ludzi. Nie wiedziała, co znaczy smutek, radość czy miłość. Miała za to niemal fotograficzną pamięć i niezwykle oryginalne spojrzenie na świat. Dobrze czuła się tylko, nurkując w głębiach oceanu, wśród ryb i delfinów. Żeby żyć wśród ludzi, musiała się nauczyć najtrudniejszego - wyrażania najprostszych emocji. Niezwykle uzdolniona, o ponadprzeciętnej inteligencji Karen nie jest według innych zdolna do miłości. Ale czym kieruje się dziewczyna, która zrobi wszystko, by skrócić cierpienia zabijanych zwierząt? Jej nowatorskie metody zmieniły świat i nie wszyscy potrafią to zaakceptować. Lecz Karen nie interesuje to, co myślą o niej inni. Karen wie, co jest ważne.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Dziewczyna, która pływała z delfinami
    Autor:
    Sabina Berman

    Nie zachwyciła mnie (2012-02-06)

    Sara Stachowiak  Więcej o recenzencie

    Do kupna i przeczytania tej książki zachęciły mnie wysokie noty i pochlebne opinie użytkowników chociażby tego portalu. Pozycja ta nie należy do obszernych, zatem jej lektura zajęła mi jeden wieczór. Nigdy wcześniej nie miałam "do czynienia" z osobą autystyczną zarówno w świecie rzeczywistym, jak i literackim czy filmowym, dlatego moja ciekawość wzrosła do wysokiego stopnia. Bo ten utwór opowiada właśnie o dziewczynce/dziewczynie/kobiecie cierpiącej na tę chorobę. Owszem, poznałam niektóre zachowania głównej bohaterki, jej sposób bycia, przemyślenia itd., ale ciągle czułam jakiś niedosyt. Spodziewałam się, że obszerniej zostanie opisane dzieciństwo Karen Nieto i jej "stawanie się" człowiekiem, czego uczyła ją ciotka. Tymczasem bardzo zniechęcała mnie tematyka wodno-rybna, że jak to ujmę, jaka towarzyszy czytelnikowi niemalże na każdej stronie. Rzeczywiście, zamiast tytułowych delfinów dominują tutaj tuńczyki, także Karen była dziewczyną, która pływała raczej z tuńczykami. Żyła otoczona nimi. Była ich "matką", choć ta metafora pewnie rozzłościłaby główną bohaterkę ;). Cieszę się natomiast, że w powieści pojawiały się elementy humorystyczne (choć były i takie, które mnie zwyczajnie nudziły lub irytowały) lub takie, które były wręcz ciekawostkami dla czytelnika. Ale ogólnie rzecz biorąc, zawiodłam się trochę na tej książce, bo (jak dla mnie) za mało w niej było uczuć (nie twierdzę, że to "wina" autystycznej bohaterki), wzruszenia, zaskoczenia. Za to ryby, ryby i jeszcze raz ryby.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Forrest Gump już był, teraz czas na Karen (2011-10-27)

    Dominika Krawczak 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    "Dziewczyna, która pływała z delfinami" autorstwa Sabiny Berman to książka obok której nie można przejść obojętnie. Przy ogromie pozytywnych recenzji, jakie otrzymała, znalazła miejsce w mojej pamięci i nie wyobrażałam sobie, aby ją pominąć podczas wypożyczania książek z biblioteki. Teraz wiem, że w mojej pamięci zostanie jeszcze na długo, bo o głównej bohaterce po prostu nie da się zapomnieć. Karen od zawsze była dziwadłem. Ma autyzm, przez dłuższy czas swojego życia w ogóle nie umiała mówić i prawie nikt nie wiedział, jak można się z nią skomunikować. Nikt też nie był świadomy, jaki potencjał w niej drzemie. Oprócz wielu problemów związanych z jej niskim poziomem inteligencji, ma niesamowite możliwości pamięciowe, ale także wysoko rozwinięty altruizm wobec zwierząt. Ponadto, jest osobą waleczną wobec kwestii, do których jest przekonana. Siła tej postaci drzemie we wrażliwości, jaką posiada i w sposobach, w jakich stara się tą cechą zmienić świat na lepsze. Wspaniałym i rewelacyjnie rozpisanym aspektem tej książki jest to jak autorka postanowiła oddać tok rozumowania Karen. Perfekcyjnie wczuła się w narrację pierwszoosobową, zastosowała bardzo ciekawy język. W żaden sposób nie męczy on czytelnika, za to dokładnie pokazuje jak wygląda świat oczami kogoś, kto tak bardzo różni się od reszty społeczeństwa. Książkę czytałam z prawdziwym, szczerym zainteresowaniem. Losy głównej bohaterki przebiegają bardzo dynamicznie, intrygują, krok po kroju, strona po stronie. Choć "między wierszami" można odnaleźć wiele refleksji to nie jest książka którą można się znudzić. Warto też pochwalić autorkę za to, jak fantastycznie podeszła do tematyki ekologii i ochrony zwierząt, pokazując ją z dwóch, zupełnie odmiennych stron. Było to ciekawe doświadczenie, które w bardzo ciekawy sposób ukazuje pewne mechanizmy. Widać, że Sabina Berman dokładnie przemyślała to, co ma swoim czytelnikom do przekazania i po lekturze wiem, że Jej się to udało. Jestem bogatsza o poznanie świata z perspektywy kogoś wyjątkowego, jestem wrażliwsza o te wszystkie wspaniałe rzeczy, które było mi dane przeczytać. Polecam Wam tę książkę, bo to naprawdę wyjątkowa lektura.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dziewczyna, która pływała z delfinami (2011-09-02)

    Irena Bujak  Więcej o recenzencie

    „Mówię o tym, bo t duża różnica między mną, a ciotką – ona uważa, że słowa to rzeczy, które istnieją. Ja natomiast wiem, że to tylko zlepki dźwięków, bo rzeczy, które istnieją, nie potrzebują słów, żeby istnieć”* Nigdy tak naprawdę nie wiemy co siedzi w głowie człowieka, który boryka się z chorobami umysłowymi. Czego się boi, co sprawia mu radość. Najtrudniej chyba odgadnąć uczucia człowieka autystycznego. Taki człowiek nie zna ironii, smutku, radości. Dla niego czarne to czarne, a białe to białe. Przedstawiam Wam Karen – dziewczynę z innym spojrzeniem na świat. Wszystko zaczęło się od momentu śmierci siostry Izabelle, która przyjeżdża by odziedziczyć przetwórnie tuńczyka do Mazatlan. Kobieta nie spodziewała się, że oprócz niej i Grubaski ktoś jeszcze zamieszkuje dom siostry. Pewnej nocy spotyka Stworzenie (Karen). Stworzenie jest zdziczałe, nie mówi, nie pisze i najwyraźniej jest dzieckiem zmarłej siostry. Ciotka postanawia zaopiekować się siostrzenicą i uczy ją wszystkiego od podstaw. Jej trud zostaje nagrodzony sukcesem, bo Karen po latach żmudnej nauki stała się mądrą na swój sposób i silną kobietą. Karen zaczyna pracę w przetwórni i przygotowuje się do jej przejęcia. Nie jest to takie łatwe i cały czas napotyka przeszkody? Jakie? Przekonajcie się sami… „Dziewczyna…” jest porównywana do Forresta Gumpa, czy te określenie jest trafne? Szczerze mówiąc nie wiem. Nie czytałam Gumpa. Wiem natomiast, że powieść jest dobra, bardzo dobra. Poznajemy losy Karen – dziecka, nastolatki, a potem kobiety autystycznej. Dla niej nie ma żadnych porównań, metafor. Wszystko co istnieje jest takie jakie jest, a nie takie jakie chce by było. Nie stwarza iluzji jak często my to robimy bo ciężko nam pogodzić się z tym co jest. Karen przyjmuje wszystko bo tak musi być koniec i kropka. Testy na inteligencję lokują ją gdzieś pomiędzy debilem a idiotą, ale dziewczyna tak naprawdę jest mądra. Ma niezwykły zmysł obserwacji człowieka i jego zachowań. Karen jest też bardzo czuła na uczucia zwierząt. Potrafi poczuć to co one, strach, cierpienie. Wydaje mi się, że autorka chce nam pokazać, że czasem trzeba zwolnić, spojrzeć w głąb siebie i zastanowić się nad sensem istnienia. Książkę czyta się szybko i nie jest objęta ilościowo. Napisana też prostym językiem co jeszcze bardziej ułatwia czytanie. Polecam ponieważ „Dziewczyna…” jest warta uwagi. *str. 18

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    O wolności na dnie oceanu (2011-07-29)

    Inez  Więcej o recenzencie

    Isabelle w wyniku śmierci swojej siostry przeprowadza się z Kalifornii do Meksyku, by przejąć w spadku rodzinną przetwórnię tuńczyka „Pociecha”. Tam odnajduje bezimienne, na wpół dzikie dziecko, które okazuje się być jej autystyczną siostrzenicą, o której istnieniu nie miała bladego pojęcia. Isabelle nadaje jej imię i przygarnia pod swoje skrzydła. Tak oto zaczyna się przygoda Karen, która odnalazła wolność nie tylko w miłości swojej ciotki, ale również na dnie oceanu…

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rewelacja (2011-07-11)

    Karolina Małkiewicz  Więcej o recenzencie

    Życie Karen Nieto zmienia się diametralnie, kiedy do Mazatlan przybywa jej ciotka Isabelle, by objąć w spadku dom oraz rodzinną firmę zajmującą się przetwórstwem tuńczyków. Przerażona Isabelle natyka się na brudne, niemal dzikie dziecko, które nie mówi, nie próbuje nawiązać kontaktu, za to całe dnie spędza w morzu lub piwnicy domu. Wkrótce wychodzi na jaw, że Karen jest dzieckiem autystycznym; choć nie posiada wyobraźni i nie potrafi odczuwać ani okazywać uczuć jak "normalni" ludzie, nie rozumie metafor i nie potrafi kłamać, cechuje ją doskonała, fotograficzna pamięć, nadzwyczajnie rozwinięte myślenie przestrzenne i niespotykana zdolność koncentracji. Karen nie ma łatwego życia, jednak dzięki wielkiemu zrozumieniu i oddaniu ciotki, która koncentruje się na jej mocnych stronach, dziewczyna powoli resocjalizuje się, jednak nie zatraca przy tym swojej wyjątkowej osobowości - wręcz przeciwnie; stara się pozostać sobą, żyć w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami, których bezkompromisowość, odmienność i pozorna dziwaczność często stają się przyczyną braku zrozumienia i nietolerancji. Karen jednak się nie poddaje, za nic ma zdanie i opinie innych ludzi, nie walczy o ich zrozumienie, ale o to, co stanowi cel i sens jej życia. Niezwykłość Karen przejawia się w innej jeszcze dziedzinie: posiada ona unikalną zdolność do wczuwania się w myśli i uczucia zwierząt, utożsamiania się z nimi, fizycznie odbiera ich strach, ból i cierpienie. Darzy je ogromnym szacunkiem i niespotykanym u innych ludzi zrozumieniem. Dlatego też praca w rodzinnej firmie, do objęcia której przygotowuje ją Isabelle, przysparza Karen wiele cierpienia. Choć udało jej się zrealizować swój projekt humanitarnego połowu i przetwórstwa tuńczyków, który przyniósł jej sławę i sukces - nie dba o to i każdą wolną chwilę poświęca doskonaleniu idei, która stała się jej życiowym celem. Wielokrotnie w czasie lektury zadawałam sobie pytanie: czy możliwe jest pogodzenie praw zwierząt z potrzebami człowieka? Dlaczego z taką łatwością przychodzi nam traktować zwierzęta wyłącznie jako potencjalne źródło pożywienia odmawiając im szacunku należnego każdej żywej istocie? Słowa te zaskakują swoją prostotą, słusznością, żarliwym przekonaniem i naturalnością. Spojrzenie na świat i dominujące w nim wartości oczami kogoś, kto inaczej myśli, czuje i odbiera rzeczywistość, pozwala nam się otworzyć i dostrzec sprawy, których sedna często nie dostrzegamy, negujemy je bądź uznajemy za mało ważne i niewarte głębszej refleksji. "Dziewczyna, która pływała z delfinami" to książka, która uświadamia nam, na czym polega istnienie, co daje prawdziwe szczęście oraz uczy, że warto czasem zatrzymać się na chwilę, spojrzeć na siebie i świat z innej perspektywy, otworzyć się na nowe doznania, które nam oferuje życie. Warto walczyć o bycie sobą, o swoje ideały, ale zarazem pozbyć się przekonania o własnej supremacji i typowo ludzkiej pychy, a okazać nieco pokory i szacunku, obdarzyć nim każdą żywą istotę.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    O nietypowej dziewczynie (2011-07-06)

    nicpon  Więcej o recenzencie

    "Dziewczyna, która pływała z delfinami" to bardzo interesująca propozycja, choć główną rolę jeśli już, to zamiast delfinów odgrywają tuńczyki. Opowiedziana zostaje historia dziewczyny chorej na autyzm, ale wielokrotnie obdarzonej o wiele bardziej zdrowym, trzeźwym spojrzeniem na rzeczywistość. To co również wydaje się cenne, to bardziej bezpośredni kontakt z przyrodą, który nawiązuje bohaterka. Jej umysł działa inaczej, ale nie znaczy to, że jest gorsza, wręcz przeciwnie, możemy się wiele o niej nauczyć.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dziewczyna, która nurkowała z tuńczykami (2011-07-01)

    paranoidandroid  Więcej o recenzencie

    Najlepsza książka, jaką ostatnio czytałam, jedna z najbardziej dotykających, zupełnie niecodzienna. Napisana z punktu widzenia osoby chorej na autyzm – proste, krótkie zdania, jakby wyrwane myśli, a nawet rysunki. Czytelnik czuje się, jakby wszedł w umysł narratorki – umysł wybitny, choć przecież uznawany za upośledzony. Wielkie brawa dla autorki – książka wciąga tak bardzo, że przeczytałam ją za jednym zamachem. A potem długo, długo o niej rozmyślałam.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Do pochłonięcia i pokochania (2011-06-28)

    LeoniMa  Więcej o recenzencie

    Najbardziej podobały mi się trzy fragmenty: kiedy Karen opisuje Japończyków, kiedy krytykuje Kartezjusza i jego „Myślę, więc jestem” i kiedy bierze udział w spotkaniach towarzyskich na uniwersytecie. Ta kobieta mówi o sobie jako o Ja. Dzięki wyodrębnieniu Ja opanowała język i zaczęła jakoś funkcjonować w społeczeństwie. „Jakoś” to moim zdaniem najlepsze słowo. Uczy się 21 min „ludzi standardowych”, włącza odpowiednie tryby, np. tryb rozmowy i stara się zachowywać jak ludzie, choć nie do końca ich rozumie. Próbuje nieustanne i to w książce Berman jest najbardziej urokliwe. Majątek zbija na tuńczykach i trudno powiedzieć, co tak naprawdę jej w tym pomaga. Do końca pozostaje inna, do ostatniego zdania własnej opowieści patrzy na świat, posługując się zmysłami – ani sercem, ani rozumem. Debiut autorki scenariuszy, wprawione pióro, więc nie mogę tej książki nie polecić. Pokochacie ją.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książka jest warta przeczytania (2011-06-27)

    Natalia Wesołek  Więcej o recenzencie

    Isabelle otrzymała w spadku przetwórnię tuńczyka Pociecha. Przybyła z Berkeley w Kalifornii do Mazatlan w Sinaloa. Nie wiedziała, że jej siostra miała córkę. Dziewczyna jest autystyczna. Nie mówi, boi się innych, żyje w swoim własnym świecie. Ciotka daje jej imię, Karen. Chce, aby siostrzenica „otworzyła się” na świat. Poznajemy ją jako kilkuletnią dziewczynką, jedzącą piasek. Z czasem zaczyna porozumiewać się z ludzi. Spędza czas między innymi osobami. Po badaniach okazuje się, że jest bardziej inteligentna od „normalnych” ludzi. Jej pomysły są wykorzystywane w przetwórni tuńczyka. Karen spisała swoją historię w pamiętniku. Pragnie nam pokazać jak zmieniła się przez te lata. Dzięki ciotce poznała jaki jest świat. Patrząc na tytuł „Dziewczyna, która pływała z delfinami” miałam wrażenie, że będzie to powieść o delfinach. Jakże się myliłam. W tej książce jest mało powiedziane o tych rybach, już więcej o tuńczykach. Co o tekstu na okładce „Opowieść na miarę bestsellerowego Foresta Gumpa” także nie miałam żadnych skojarzeń. Możliwe, że w przyszłości nadrobię swoje zaległości. Co do „Dziewczyny, która pływała z delfinami” mimo wszystko, jestem miło zaskoczona. „Myślenie odgradza człowieka standardowego od natury, nawet od własnego ciała, a nic nie może być szczęśliwe poza swoim rzeczywistym ciałem, więc i człowiek nie jest szczęśliwy.” Autorką książki jest Sabina Berman nominowana do Oscara. „Dziewczyna, która pływała z delfinami” jest jej debiutem powieściowym. Początkowo myślałam, że Sabina pisze o sobie jako Karen. Czytając tę książkę ma się wrażenie, że jest pamiętnikiem autorki. Nie tylko ze względu na pierwszoosobową narrację można to stwierdzić, ale także po wyrażeniach np.: „A Ja teraz kończę pisać tę książkę”. „Najprostsze i najszczęśliwsze szczęście to postrzeganie zmysłami. Myślenie oczami, skórą, językiem, nosem i uszami.” Karen jest osobą wyjątkową. Przez chorobę, ludzie nie potrafią jej zaakceptować. Wyśmiewają, przezywają, a nawet boją się jej. Książka jest wzruszająca i porusza ważne kwestie. Jesteśmy ludźmi, którzy nie tolerują „innych”. Dlaczego tak jest? Spoglądając na Karen jest ona osobą sympatyczną, spokojną. Ma zwariowane pomysły. W szczególności gdy ubierała się w strój nurka i wieszała na uprzęży. Książka jest warta przeczytania. Nie jest to jedynie opowieść o dziewczynie z autyzmem, ale i o nas – zdrowych. Możemy zobaczyć jak czują się „inni” przez nasze zachowanie. Myślę, że „Dziewczyna, która pływała z delfinami” daje do myślenia.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Inność jest zaletą (2011-06-14)

    Kasia P  Więcej o recenzencie

    Ludzie różnią się od siebie wzrostem, kolorem włosów, skóry, jedni mają piegi inni zielone oczy, ale to tylko zewnętrzne cechy, ważniejsze różnice kryją się głębiej. Czasem są mało zauważalne, umykają pośród wyćwiczonych i powtarzalnych odruchowo zachowań. Jesteśmy do siebie podobni, widzimy swoje odbicie w innych ludziach i wszystko jest mniej lub bardziej przewidywalne, wiemy jak zareagować na gniew, radość i obojętność ze strony otoczenia. Jak się jednak zachować gdy spotykamy kogoś kto odróżnia się od tego wszystkiego co uznajemy za normę? Kto jest dla siebie mikro i makro światem, a nas nie zauważa? A może wszystko co widzimy to tylko nasze odczucia, nie mające z rzeczywistością nic wspólnego, bo stosujemy porównania, które nie oddają nawet w części tego kim człowiek jest? Większość otoczenia zauważało w Karen tylko to co jest poniżej normy, jednak jej ciotka zawsze skupiała się na tym co było w niej powyżej przyjętej średniej. Wierzyła w nią od pierwszego momentu gdy ją zobaczyła i z biegiem lat nie zeszła z tej drogi, ale dawała nie tylko wsparcie, ona także pozwalała jej rozwijać się i cały czas dawała bodźce do poszerzenia perspektyw. Dzięki właśnie takiemu podejściu dziewczyna może urzeczywistniać swoje pomysły, może nie zawsze udane, ale czy każdy osiąga tylko sukcesy, a porażki zarezerwowane są tylko dla mniej zdolnych? Z każdego błędu można wyciągnąć wnioski, najważniejsze by nie rezygnować z tego co uważa się za słuszne - dzięki takiemu myśleniu Karen odnosi sukces i to na międzynarodową skalę. Pozostaje jednak sobą, dokładnie taką jaką była w momencie spotkania z Isabelle tylko z wiedzą nabytą dzięki jej uporowi i swojej ciekawości świata. W opisie książki, na jej okładce, przeczytałam takie słowa - "Sabina Berman stworzyła kobiecą wersję Forresta Gumpa, lekka i zabawną opowieść, równie zaskakującą jak "pudełko czekoladek", nie zgadzam się z nim. Dlaczego? Bo moim zdaniem to nie komedia, ukazująca w żartobliwy sposób życiowy wątek, chociaż na pewno można autyzm i w ten sposób pokazać. Pisarka przedstawiła motyw autyzmu na przykładzie swojej bohaterki - Karen, osadziła jej życie w konkretnych realiach, może i podobnych do tych z filmu, jednak dla mnie całkowicie innych. Takie porównanie powoduje, że można wejść schemat, iż to taka sama opowieść tylko z kobietą w roli głównej. Dla mnie to dwa odrębne historie, mające jeden punkt wspólny - główne postacie są postrzegani przez większość jako ludzie gorsi, bo według przyjętych norm nie spełniają ich.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (11)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!