-
-
-
-
-
-
Bieguni
- Olga Tokarczuk
-
cena:
36,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Dziewczyna z zapałkami
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Anna Janko
- Wydawnictwo:
-
Nowy Świat
, Kwiecień 2007
- ISBN:
- 978-83-7386-237-1
- Liczba stron:
- 264
- Wymiary:
- 135 x 200 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Anna Janko
"Dziewczyna z zapałkami" to olśniewający debiut prozatorski Anny Janko, znanej poetki (nominowanej do Nagrody NIKE w 2001 r.). Jesteśmy przekonani, że "Dziewczyna..." będzie wydarzeniem literackim roku. Książkę rekomendują Krystyna Kofta i Paweł Huelle.
KRYSTYNA KOFTA: W swojej powieści, znakomita poetka Anna Janko udowodniła, że poezja może być świetną szkołą prozy. Autorka ma niezwykłą zdolność do zaklinania rzeczywistości w słowo, i przekładania jej na myśl. Czuje się pokrewieństwo z Sylwią Plath, w podobny sposób język Janko działa na nasze zmysły. Główna bohaterka, postać z krwi, kości i ciała, przeżywa kryzys małżeński. To piękna opowieść o tym jak poprzez twórcze życie można podnieść się z upadku i zyskać prawdziwą wolność.
PAWEŁ HUELLE: Anna Janko napisała książkę bardzo przewrotną, bardzo inteligentną, bardzo kobiecą. Jej kobiecość jest subtelna, jej przewrotność zaskakująca, inteligencja - po prostu błyskotliwa. Czy można oczekiwać więcej? Zwłaszcza jeśli treść jest przykuwająca, a język tej prozy - pisanej przez poetkę - precyzyjny, współczesny, a równocześnie pełen głębokich, niemal archetypicznych znaków i symboli.
- Dziewczyna z zapałkami
- Autor:
-
Anna Janko
Rewelacyjna, zmusza do refleksji.
(2011-02-27)
Izabela
Ciechacka
Więcej o recenzencie
Kazda kobieta powinna przeczytac te ksiazke. Bardzo wczuwalam sie w emocje glownej bohaterki. Historia naszej szarej rzeczywistosci z obowiazkami, dzieckiem, domem itp. Warta przeczytania a pozniej zastanowienia sie nad wlasnym zyciem, czy zmierzamy w dobrym kierunku? Uswiadomienia sobie, ze byc moze jestesmy nieszczesliwe, i ze mozna to zmienic w kazdej chwili. Zawsze to, co dostrzegamy u bliznich, podlega naszej ocenie dobitniej nizbysmy mieli zweryfikowac wlasne zycie, ale dzieki temu tez pomaga spojrzec na wlasne z innej perspektywy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jak dla mnie nowe objawienie!
(2009-10-02)
Agnieszka
Kuczys
Więcej o recenzencie
Jak tylko przeczytałam książkę Anny Janko rzuciłam się w poszukiwaniu innej pozycji napisanej prozą przez tą autorkę, i niestety nic nie znalazłam. Mam ogromną nadzieję, że to nie ostatnia powieść Pani Janko. Pięknie napisana historia kobiety jakich miliony - jest młodość, miłość, niespełnienie, macierzyństwo, relacje z teściami, życie zawodowe, a właściwie jego brak. Wszystko ujęte w sposób bardzo poetycki. Książka daje bardzo do myślenia. Wniosek z niej jest jeden - należy słuchać podpowiedzi serca i nie bać się uczynić siebie samą szczęśliwą!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Smutna, ale nie dołująca
(2007-08-31)
Iwona
Janik
Więcej o recenzencie
Została żoną przeciętnego męża, urodziła mu dzieci i wpadła w rolę przeciętnej matki i gospodyni domowej. Chciała być przeciętna kobietą, ale nie mogła. Jej prawdziwa natura, jej powołanie walczylo z przeciętnością, szarą codziennością. Zżerał ją smutek, ból duszy, słowem, więdła. Zupelnie sama, przeraźliwie samotna.
Książkę czytałam stronę za stroną, było mi gorąco z wrażenia, miałam uczucie, że jest napisana specjalnie dla mnie, czułam, że autorka to moja pokrewna dusza, że się rozumiemy. Kiwałam nawet głową w trakcie czytania, bo takie jest życie. Opisy codziennosci, bez ubarwiania i kolorowania.
Szara i gorzka rzeczywistość, przeciętność. Bezsens? Tak, ale tylko na pierwszy rzut oka, bo tak naprawdę to nasze cenne doswiadczenia, bez których życie byłoby nudne i sztuczne.
Książka opowiada o wyborach i decyzjach kobiety oraz o ich konsekwencjach. Ale również zmusza czytelnika do zastanawiania sie nad tym, czy gdyby bohaterka wybrała inną drogę, czy ta droga prowadziłaby koniecznie do szczęścia. Tego oczywiście nie wiadomo, ale z odrobiną wyobraźni można dojść do wniosku, że niekoniecznie. Bo kobieta tęskniłaby do świata, którego by nie znała, a który w rzeczywistości okazał sie koszmarem. Dopiero przeżyty koszmar i ból duszy otworzyły bohaterce oczy i pozwolily cieszyć się i doceniać blade kolory, czyli zmiany na lepsze.
Piękna powieśc, bardzo mądra, smutna (ale nie dołująca). Zawiera wiele myśli, nigdy nie podkreślam niczego w książkach, ale tę książkę mogłabym podkreślić w całości. Musze przeczytać jeszcze raz, bo mam wrażenie, że tak dużo uszło mojej uwadze.
Po lekturze tej powieści ciężko jest czytać coś innego, wszystko wydaje się blahe, nudne. To jedyny mankament "Dziewczyny z zapałkami".
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Babskie sprawy
(2007-06-22)
Ada
Romanowska
Więcej o recenzencie
Na początku było słowo. I w przypadku tej książki trzeba napisać, że język jako pierwszy rzuca się w oczy. Rzuca się tak, że nie można tych oczu od książki oderwać. A jeśli już, to tylko po to, by wysłać sms-a do znajomej: "Musisz sobie tę książkę kupić. Bo jest taka kobieca. I tak fantazyjnie napisana, że uśmiech przykleja się do ust. Lekka literatura". I na tym mogłabym skończyć. Mogłabym postawić kropkę. Ale jednak Anna Janko wciąż w głowie siedzi. Mam nadzieję, że nie tylko w mojej. Że znajoma też ma z tym problem. Ale niech ma. A Annę Janko - będąc w pełni władz umysłowych polecam szczególnie. Czy można oczekiwać więcej?
Po pierwsze zaintrygował mnie tytuł jej debiutanckiego tomiku wierszy. Nazwała go "Listem do królika doświadczalnego". Niebanalnie. Po drugie "Dziewczyna z zapałkami" dobrze się kojarzy, bo pozwala sięgnąć pamięcią do lat dziecinnych, kiedy to dobry pan Andersen swoją baśnią kołysał do snu. Po trzecie Anna Janko nie czerpie z duńskiego pisarza (Bóg zapłać), ale wzbudza podobne emocje. Nie usypia, ale ukołysać może. Nie bez powodu przecież chwyciłam za telefon podczas czytania. Po czwarte - wspomniany już język. Po piąte - szczerość. I tu przerwę wyliczanie. Bo stwierdzenie, że wiara czyni cuda ma tutaj niebywałą rację bytu. Ta powieść nie kłamie. Tym bardziej, że połowa książek tego świata ociera się o oszustwo fabularne. A "Dziewczyna z zapałkami" jest szczera aż do bólu. I Hania - główna bohaterka - jest niezwykle autentyczna. Opowiada o swoim życiu jakby szeptała do ucha. Jakby otworzyła w zaufaniu swój pamiętnik i pozwoliła czytać. Ale jednocześnie trzyma palec na ustach, jako że milczenie jest złotem. Czytelnik wobec tego może czuć się wyróżniony. Może delektować się każdym słowem, a że słowo ciałem się stało... więc i życiem Hani. Jej miłościami, jej niechęciami, niespełnieniami, ale i pragnieniami. W końcu smakiem wolności. I jej kobiecością, którą ze świecą trzeba było szukać w tunelu polskiej literatury. Ale w końcu pojawiło się to światełko. Zapaliła się zapałka. Ba - nawet podświetliła to, co niedostrzegalne.
Jeśli trzeba streścić książkę, to trzeba napisać, że "Dziewczyna..." jest historią o przeciętności, zagląda w wiele polskich okien. Bohaterka wychodzi za mąż za człowieka, którego nie kocha. W dodatku on jest przeciętny, a nawet mdły w swojej codzienności. Ściąga do parteru również bohaterkę. Bo życie z nim to szorowanie garów, rodzenie dzieci, batalie z teściami, karmienie zwierząt. Ot, klasyczny żywot kobiety polskiej. Wobec tego czy jest to powieść feministyczna? Można tak powiedzieć, bo wszystkiemu winien facet. A kobieta bez niego, bez tej zbędnej kuli u nogi, mogłaby ponad poziomy wylecieć. Ale jednak nie. O feminizmie nie można tu mówić. To głos kobiety. Po prostu. Dzięki Annie Janko może się ona odezwać. Może wypłakać się, pomarudzić, pofilozofować. Powspominać. Pomarzyć. Obgadać męża. Może też nawiązać bezbolesny dialog z czytelniczką. A może też z czytelnikiem? Oby! Jeśli więc facet zdecydowałby się przeczytać tę powieść, należałoby go ucałować w czoło. Bo Hania ukazuję naturę kobiety. Nie stereotyp, ale to, co gnieździ się w babie w środku. Nie owija w bawełnę, ale jednocześnie pięknie opowiada. Można dzięki niej dojść po nitce do kłębka. Może kłębka nerwów, a może do wnętrza kobiety, której w pewnym momencie opadły ręce. A może do głowy kobiety, która... poszła po rozum do głowy? Jest to powieść napisana nie czarnym atramentem, ale pomarańczowym! Opisywane historie tętnią kobiecym życiem, ironią, dowcipem. Są czasem banalne, głupie z natury (ups!), ale jednak prawdziwe. Dobrze więc, że Anna Janko nie zasępia czytelnika, ale kłuje go małą szpileczką. Dobrze! Bo literatura ma opowiadać o życiu w sposób taki, by chciało się żyć. I nic więcej już nie napiszę. Kropka.
(6 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ta powieść nie kłamie
(2007-04-13)
maciej
cisło
Więcej o recenzencie
Ta powieść nie kłamie, co rzadkie w świecie fabuł. Autorka jest szczera do bólu, zarazem nie przestaje panować nad formą. Cierpi dramatycznie i nie mniej gramatycznie. Dzieje się tak dlatego, że sama, organicznie, wydaje się być sztuką, wcieloną sztuką słowa. Na ileś lat została żoną przeciętnego męża, uprzeciętniając samą siebie, rodząc dzieci, gotując, szorując gary, karmiąc zwierzęta, użerając się z głupimi teściami. Ale, jak się okazuje, gromadziła tylko materiał. Kpi w swojej powieści z biednej "Hańci", sporo się też nad nią użala, bo nie jest pewna, czy uda jej się pomyślnie zakończyć eksperyment i wrócić do życia artystki. Jednak udało się; jest to opowieść z happy endem. I wbrew pozorom nie jest to żadna fabuła "feministyczna". Broń Boże. "Dziewczyna z zapałkami" to proza przede wszystkim i nade wszytko artystyczna.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wstrzasająca!
(2007-04-09)
Maja
S.
Więcej o recenzencie
Przede wszystkim świetnie napisana - językiem współczesnym, soczystym, skrótowym, twórczym, co w żadnym wypadku nie znaczy niedbałym. Formę porównałabym do tego, jak skonstruowane są blogi. Krótkie wypowiedzi, które razem składają się na życie, w tym wypadku, Hanki. Sama bohaterka taka jak my, obarczona życiem rodzinnym, przyziemnymi sprawami, która jednak nie poddaje się i szuka miejsca dla siebie. Trafiony tytuł.
(12 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)