Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy
Średnia ocena z 30 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
John Eldredge
- Wydawnictwo:
-
W Drodze
, Październik 2003
- ISBN:
- 83-7033-481-4
- Liczba stron:
- 210
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Tłumaczenie:
-
Justyna Grzegorczyk
- Sprawdź inne tytuły:
-
John Eldredge
Tryb życia, jaki prowadzi współczesny mężczyzna, jest sprzeczny z tym, co podpowiada mu serce. Niekończące się godziny przed ekranem komputera, spotkania, notatki, telefony. Świat biznesu wymaga od mężczyzny, żeby był on efektywny i punktualny. Polityka przedsiębiorstw nastawiona jest na jeden cel: chodzi o to, by zaprząc mężczyznę do pługa i sprawić, by produkował.
- Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy
- Autor:
-
John Eldredge
Znakomita.
(2011-12-03)
Przemek12
Więcej o recenzencie
Ktoś poniżej tutaj napisał, że chrześcijaństwo( współczesne) kastruje mężczyzn. I tak jest w istocie. Tylko, że Eldredge pisze w tej książce, że choć tak się dzieje, to jednak tak być nie powinno- zauważa ten problem. Pisze przecież, że chrześcijaństwo jakie znamy wyrządziło mężczyznom kilka niewybaczalnych krzywd. Muszę napisać, ze jest to jedna z najprawdziwszych książek, jakie przeczytałem w życiu,a kilka już przeczytałem. Mój ojciec był alkoholikiem i nie tylko mnie "zostawił"w okresie dorastania,ale w pewnym sensie niszczył moją rodzącą się męskość, gdy dorastałem. Jeszcze jedna uwaga Eldregda, z którą się zgadzam: mianowicie, że żyjemy w świecie pozerów, którzy nie są mężczyznami, są tylko kopiami , kalkami, są tym ,czym chce świat ,żeby byli. Polecam mężczyznom, kobietom (matkom, żonom i siostrom). Książka niemal doskonała.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo dobra
(2011-02-28)
Joanna
Polok
Więcej o recenzencie
Nie zgadzam się z opiniami, że książka jest sprzeczna. Jeśli sprzeczne jest dla kogoś, że prawdziwy mężczyzna może być chrześcijaninem, to chyba jest jego problem. Właśnie, że może być i książka to udowadnia! Autor nie gloryfikuje Kościoła, mówi przecież, że Kościół zawinił dużo w podejściu do mężczyzn. A Bóg chciał inaczej. Ale czytelnik, który chce być mężczyzną po prostu, bez mieszania do tego Boga, to niech nie czyta Eldredge'a. Jeśli nie wierzy w Boga, nie kocha Go, to niech staje się mężczyzną w oparciu o świeckie poradniki. Ta książka mówi prawdę o facetach. Czytając ją, jak żywych widziałam mojego ojca, kolegów i facetów, z którymi byłam! Jak na dłoni, te same zachowania, maski, rany, zamykanie się. Ale tę książkę za kłamstwo uważają ci, którym ciężko się przyznać, że tak jest... że sami mają rany...
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka dobra, ale do połowy
(2008-03-13)
M
T
Więcej o recenzencie
Ta książka zawiera w sobie sprzeczność. Z jednej strony autor ma ambicję faktycznie poprowadzić czytelnika w kierunku Dzikiego Serca (brawo za tytuł!), pokazać składowe męskiej duszy. W porządku. Ale w pewnym momencie zaczyna zgrzytać, bo autor łączy to z wiarą chrześcijańską. Chrześcijaństwo akurat nie kojarzy się nijak z męstwem, z buntowniczością, z odwagą, słowem praktycznie z żadną z cech chwalonych w tej książce przez autora. Autor najpierw gloryfikuje poganina (nawet w pewnym miejscu nie potrafi się uporać z konfliktem na linii bycie mężczyzną - nadstawianie drugiego policzka; w tym miejscu wyraźnie miesza się, nie potrafi wysłowić myśli i beznadziejnie wciska czytelnikowi własną, płytką i przeprowadzoną ad hoc wykładnię tej ewangelicznej zasady), a potem nagle jest rozdział o Bogu Ojcu, który strasznie kłóci się z wymową całej książki. Słowem - autor mozolnie - poprzez konkretne przykłady i scenki rodzajowe buduje całkiem pociągający obraz pogańskiego buntownika, który lubi "stawiać się", brać za bary ze swoimi słabościami, czuć adrenalinę przy łamaniu zakazów (np. z satysfakcją czuje krew ojca przy nieostrożnej zabawie) etc. etc. - a potem Eldredge po prostu kastruje tego bohatera chrześcijaństwem. Przyznam, że w tym momencie książka ta z fajnej lektury stała się dla mnie rozczarowaniem.
John Eldredge tylko udaje, że się zna na byciu mężczyzną. Ale to nie tak.
(22 z 54 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Uzdrowienie serca
(2007-11-01)
paweł
kopko
Więcej o recenzencie
Książka Eldredge'a nie jest kolejną książką dla facetów. To jest niepowtarzalny opis "męskiego serca w naszych czasach" i jedyna recepta na jego uzdrowienie, które jest tylko w Jezusie. Tylko Jezus może wypełnić pustkę jaką zadaje niejeden ojciec swojemu synowi pozostawiając go samemu sobie. Ktoś napisał, że ta książka nie jest dla ateistów. To jest błąd. Ateista nawet nie potrafi uzasadnić, że Boga nie ma. A to, że w niego nie wierzy, to przez to, że właśnie nie doświadczył miłości od swego ojca, który winien pokazać mu swoją osobą prawdziwą miłość Bożą. Jedynym uzdrowieniem męskiego serca z ran i braku wiary jest Jezus, który żyje. Mój ojciec mnie porzucił, a Jezus tę ranę uzdrowił!
(8 z 17 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Warta krytycznego przeczytania
(2007-07-29)
Adam
Lewandowski
Więcej o recenzencie
Czytałem ją parokrotnie. Warta jest tego, co nie zmienia faktu, że lepiej jest ją czytać krytycznie. Niejeden wniosek, jaki Eldredge wyciąga jest dyskusyjny, często też sprawia wrażenie, jakby pisana była pod z góry założoną tezę ("bądź dobrym chrześcijaninem, podpowiem ci jak to zrobić"). Niemniej jako otwieracz oczu sprawdza się bardzo dobrze; czasem musisz przeczytać kilka jasnych, prostych sformułowań, żeby zastanowiwszy się nad nimi uznać je za swoje. A co dalej zrobisz z tym - to już twoje zadanie.
(13 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(30)