Nasza cena: 33,49 zł

Cena rynkowa: 34,5 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Dzisiaj narysujemy śmierć - Wojciech Tochman

Dzisiaj narysujemy śmierć

Wojciech Tochman  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 152
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (2)

Listopad 2010 - Opowieść o tym, jakie konsekwencje niesie ludobójstwo nie tylko dla sprawców i ofiar, ale przede wszystkim dla nas - świadków. Tochman wikła czytelników w cierpienie swoich bohaterów, a każdy z nich jest ze swą historią konkretny, pojedynczy, wyjątkowy. Stawia nam pytanie: dlaczego mamy płakać...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Z tej samej serii:

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Dzisiaj narysujemy śmierć

      Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Wojciech Tochman
    Wydawnictwo:
    Czarne , Listopad 2010
    Seria:
    Reportaż
    ISBN:
    978-83-7536-228-2
    Liczba stron:
    152
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Wojciech Tochman
    Opowieść o tym, jakie konsekwencje niesie ludobójstwo nie tylko dla sprawców i ofiar, ale przede wszystkim dla nas - świadków. Tochman wikła czytelników w cierpienie swoich bohaterów, a każdy z nich jest ze swą historią konkretny, pojedynczy, wyjątkowy. Stawia nam pytanie: dlaczego mamy płakać za ludźmi zamordowanymi w dalekiej Afryce 15 lat temu?

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Dzisiaj narysujemy śmierć
    Autor:
    Wojciech Tochman

    Cały świat powinien krzyczeć! (2011-08-08)

    Izabella Urbańska 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Nie wiem, jaką cenę zapłacił W. Tochman za napisanie swojej książki, ile kosztowało go zmierzenie się z niewyobrażalnym cierpieniem oraz trudnym do zrozumienia i ogarnięcia okrucieństwem. Wiem natomiast, że od przeczytania przed kilkoma dniami tej wstrząsającej relacji z Rwandy, wciąż nie mogę otrząsnąć się i wrócić do rzeczywistości, bo mam przykre wrażenie, iż jakaś część winy za wyrządzone tam zło przylepiła się do mnie i odebrała spokój, przybrudziła dość czyste, jak mi się wydawało do tej pory, sumienie. Po 15 latach od wojny domowej w tym kraju o wielkości jednego polskiego województwa, gdzie co trzeci obywatel liczącego 10 milionów społeczeństwa żyje za mniej niż dolara dziennie, autor zapisuje wspomnienia ludzi ocalałych z pogromu bratobójczej masakry, która odbywała się na oczach całego, obojętnego świata. Konflikt między Hutu a Tutsi ma związek z jego kolonizacją, a na dobre zaistniał w latach 30 XX wieku, gdy belgijscy kolonizatorzy wprowadzili obowiązek posiadania dowodów osobistych i nagle okazało się, że nie wystarczy być Rwandyczykiem –trzeba należeć do jednej z trzech ras: Tutsi, Hutu i Twa. Tak narodził się tu rasizm. Odtąd podzielonym narodem łatwiej było rządzić, cynicznie podkreślając i wykorzystując rodzące się między ludźmi antagonizmy, które w rezultacie doprowadziły do ich eskalacji w 1994 roku. Umiejętnie podkreślane podziały oraz konsekwentnie podsycana wzajemna wrogość i nieufność – miały miejsce nie tylko wtedy, ale niestety, są obecne także i dziś, będąc dowodem nie tylko na to, że człowiek nie chce się uczyć na własnych błędach, ale również na fakt, iż niektórym opłaca się nadal dzielić społeczeństwo na Hutu i Tutsi. Tak postępuje na przykład, z czym trudno się pogodzić, duchowieństwo katolickie. Zresztą niejednoznaczna postawa przedstawicieli Kościoła Katolickiego podczas pogromu w 1994 roku jest dla mnie – katoliczki - najbardziej gorzkim i niezrozumiałym faktem opisanym w tej książce. Wprawdzie nie można nikogo zmusić do bohaterstwa i poświęcenia, jednak chciałoby się oczekiwać od katolickich misjonarzy, by nie opuszczali powierzonych sobie wiernych w obliczu najwyższej próby. Reportaż W. Tochmana jest dla czytelnika wielkim wyzwaniem, które jednak warto podjąć. Tylko co począć z tą wiedzą, że pękająca pod ciosem maczety czaszka wydaje odgłos pękającej głowy kapusty?

    (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kraj tysiąca wzgórz i miliona uśmiechów (2011-02-22)

    Agnieszka Kusiak 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Czy jest na świecie sprawiedliwość? A jeśli jest, to gdzie? W Rwandzie jej na pewno nie ma. Rwanda nie należy do "uprzywilejowanych" państw, tu nawet pokój i lojalność nie mają prawa bytu. Podobnie jest z człowieczeństwem, które widnieje tylko jako wyraz w słowniku czy encyklopedii, bo w Rwandzie nie wiadomo, co ono powinno sobą reprezentować. Kigali, Gikondo, Butare, brzeg jeziora Kivu... próżno tu szukać ludzkiej twarzy dobra i prawości. Herbem są maczety skalane krwią oraz bunt i wrogość Hutu. Bo Rwandę zamieszkiwały Hutu, Tutsi i Twa - "nieformalne" frakcje jednego społeczeństwa, pozornej jedności. Gdy 6 kwietnia 1994 roku zestrzelono samolot z prezydentem Habyarimaną na pokładzie, masakry zaczął się czas. Tutsi stanęli w obliczu zagłady. W przeciągu 3 miesięcy zabitych zostało „dziesięć tysięcy ludzi dziennie, czterystu w ciągu godziny, siedmiu w ciągu minuty” – ponad milion obywateli straciło życie. Ludobójstwo odbywało się na oczach innych i za ich zgodą. Tochman dotarł nawet do polskich misjonarzy, którzy nawracali prymitywnych Rwandyńczyków z drogi zła na drogę wiary w Jezusa. Sami przychylili się do mordów, nie pomogli ofiarom w cieczce czy w schronieniu. Nikt z dostojników kościelnych nie chce rozmawiać z pisarzem, fakty zostały ukryte i wymazane. Mury kościelne skrywają prawdę ociekającą ludzką krwią. W imię czego? Tochman napisał książkę-reportaż, która oprócz faktów zawiera wiele pytań samego autora. Próżno jednak przyjdzie nam szukać odpowiedzi na nie. Sami musimy sobie odpowiedzieć na wiele wątpliwości i sami musimy rozwiać wątpliwości, które narastają z każdą kolejną przeczytaną stroną tej książki. Na końcu zaś, gdy ją zamkniemy, zamilczmy i pokontemplujmy w ciszy i spokoju.

    (8 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!