Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
2007 - Edyta Górniak, artystka z największym potencjałem wokalnym w Polsce pięć lat kazała czekać na premierę nowej płyty. Powraca w spektakularnym stylu wydając jedenaście utworów nacechowanych ciężarem gatunkowym, wśród nich magiczny- "LIST", który znalazł się na singlu promującym album....
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 47 recenzji (Dodaj własną)
| Posłuchaj utworów: | MP3 | WMA |
|---|---|---|
| 1. Dziękuję Ci |
![]() |
![]() |
| 2. Cygańskie serce |
![]() |
![]() |
| 3. To, co najlepsze |
![]() |
![]() |
| 4. Loving You |
![]() |
![]() |
| 5. Nie wierzyć nie mam sił |
![]() |
![]() |
| 6. Aleja gwiazd |
![]() |
![]() |
| 7. Love Is A Lonely Song |
![]() |
![]() |
| 8. Another Love Song |
![]() |
![]() |
| 9. Błękit myśli |
![]() |
![]() |
| 10. List |
![]() |
![]() |
| 11. Ready 4 Love |
![]() |
![]() |
Mariusz Szymczuk Więcej o recenzencie
Jako fan Edyty Górniak z przerażeniem obserwuję, że najpiękniejszy głos w Polsce wydaje płyty a każda kolejna jest gorsza od poprzedniej. Przepaść jaka dzieli płyty "Dotyk" od "E.K.G" jest tak wielka, że gwałtem ze szczególnym okrucieństwem jest porównywanie tych albumów. Płyta "E.K.G" to zbiór przypadkowych kompozycji i jeszcze bardziej przypadkowych tekstów. Edyta Górniak zapragnęła być autorką (prawdopodobnie ze względu na tantiemy). Szkoda, że jest aż tak ambitna, szkoda też, że z ambicjami nie idą w parze zdolności poetyckie. "Popatrz księżyc tańczy razem z nami, niech ta noc obudzi nas. Niech namiętność stoczy swoją walkę o czas" ("Cygańskie serce") bez mała brzmi jak "Dla Ciebie dzisiaj moje serce oszalało, Ty szeptałeś czule mi dnia. Dla Ciebie dzisiaj moje życie zwariowało. Trzymaj mnie i niech nasz taniec trwa" ("Dla Ciebie", disco polowy zespół MEJK), przy czym to drugie wprawia w świetny humor. Nieco lepiej wypadają teksty Reni Jusis i Ryszarda Kunce, ale i oni pokazali tu najwyżej ćwierć swoich możliwości. Próżno szukać tu hitu na miarę "To nie ja", nie ma też niczego na miarę "Nie proszę o więcej". A branie na warsztat piosenki Celine Dion okazało się karkołomne. Edyta Górniak skłócona z branżą, z autorami i kompozytorami zabrnęła w ślepą uliczkę, z której sama na pewno nie znajdzie wyjścia. A na śpiewanie od 15 lat tych samych przebojów zrobiło się już nudne. Tak jak płyta "E.K.G", która poza aranżacjami części piosenek i pięknymi zdjęciami Edyty jest bez polotu, pomysłu i charakteru.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Fabian Rynkiewicz Więcej o recenzencie
Kupiłem tę płytę w dniu premiery. Kolega się śmiał ze mnie (sam kupił płytę Dody...), ale ja - chociaż nie znałem ani jednego dźwięku tej płyty, ani też szczególnie fanem nie byłem - kupiłem tę płytę w ciemno i... nie żałuję! Serce Edyty nadal bije doskonale i dla fanów. Zmysłowe dźwięki, piękne, mądre teksty ("List", "Błękit myśli") autorstwa Edyty to arcydzieło, ale i Reni Jusis ma swoje pięć minut ("To, co najlepsze"). Polecam tę płytę każdemu, kto chce chociaż na chwilę oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć się w magiczne EKG.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Renata Jaranowska Więcej o recenzencie
Płyta jest naprawdę na dobrym poziomie. Może nie jest na takim poziomie jak Madonna, ale ta płyta pokazuje każde uczucie, które Edyta miała w sobie. Śpiewa i dziękuje swojemu ojcu, mężowi i dziecku jak, np.: w piosenkach "List" czy "Dziękuje Ci" . Wystawiam oczywiście 5!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
superhero1234xx Więcej o recenzencie
Moim zdaniem płyta jest świetna. Moim skromnym zdaniem, bo znawcą muzyki nie jestem. Natomiast jestem nastolatkiem. I wiele osób wie, iż my nie preferujemy takiej muzyki. A to niespodzianka! "E.K.G." to mój jedyny album, którego słucham w całości co najmniej 2 razy dziennie. Naprawdę polecam. Szczególnie: "To co najlepsze", "Aleja gwiazd", "Another Love Song", "Błękit myśli" i "List". Ocena: 5.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marcin Jankowski Więcej o recenzencie
Uwielbiam głos Edyty i czekałem na kolejną płytę z niecierpliwością. Niestety, bardzo mnie rozczarowało całe jej wydanie. Oprócz pięknych i zmysłowych fotek... Edyta najwidoczniej nie otacza się profesjonalnymi producentami i niekonsekwentnie przerabia hity, które podaje nam w nie najlepszym sosie. Nie uważam, że "Aleja gwiazd" jest drapieżna i będzie podobać się tylko koneserom. Przypomina raczej wersję z pijackiej imprezy karaoke. Pani Sośnicka powinna zastrzec sobie prawa autorskie i zabronić kolejnych coverów, chyba że będą brzmieć profesjonalnie. Co z tego, że "List" jest wzruszający i wpada w ucho kiedy Edyta kolejny raz i to nie na pierwszej płycie odnosi się do hitów, które podbiły już serca fanów innych wykonawców. Skoro fani uważają, że Edyta jest artystką na skalę światową, to ja chcę mieć na to dowód w postaci profesjonalnej płyty na półkach w sklepach muzycznych, przynajmniej na rynku europejskim, nie na jakichś polkach w londyńskim "Polish Delikatessen". Mam dość takiego traktowania fanów i wystawiam Edycie ocen "mierna".
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
morf Więcej o recenzencie
Trzeba mieć wiele odwagi, by sięgać po utwory piosenkarek takich jak Celine Dion i za tę odwagę Edycie gratuluję. I to jedyne gratulacje odnośnie całej płyty. Utwory są żenujące, chwilami człowiek ma wrażenie, że artystka zamiast śpiewać stęka do mikrofonu, co przy głosie Edyty jest chyba niepotrzebną manierą. Dziwię się, że kobieta o takim głosie i takiej przeszłości rzuca na rynek produkt dla ... sam nie wiem kogo, bo ciężko jest określić grupę docelową płyty. Utwory są przypadkowe. Teksty pozostawiają wiele do życzenia. Oprawa muzyczna bardzo słaba. Proponuję zastanowić się, zanim wydamy pieniądze.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Majka53 Więcej o recenzencie
Jak miłe było moje zaskoczenie po przesłuchaniu płyty. Od razu się w niej zakochałam, w głosie, tekstach i brzmieniu. Edyta śpiewa tak, że gdy zamykam oczy czuję jakby była koło mnie, jakby śpiewała mi do ucha. To nie jest płyta, na której znajdziemy wielkie hity, przy których można się bawić do białego rana. Myślę, że takie też było założenie jej twórców. Edyta nie chciała masowego sukcesu. Na uwagę zasługują szczególnie trzy ostatnie pozycje tj. "Błękit myśli", "List" i "Ready 4 love". Słuchając tej płyty w myślach przywołuje najpiękniejsze wspomnienia, zamykam oczy i już jestem daleko. Jej głos koi i uspokaja. Jest jak balsam dla duszy. W tę płytę trzeba się wsłuchać, trzeba ją poczuć. To nie jest płyta dla wszystkich. Ja ją uwielbiam, a mam nadzieję, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Polecam.
(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Anka1234 Więcej o recenzencie
Ta płyta jest przepiękna... niech mówią co chcą. Emocje, które Edyta wkłada w piosenki są tak prawdziwe i szczere, że poruszą serce każdego wrażliwego na piękno człowieka...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Adam Prager Więcej o recenzencie
Prawdę mówiąc już nie wierzyłem w wielki powrót Edyty, ale udało się. Dowiodła, że jak nikt inny potrafi zaśpiewać pięknym, ciepłym głosem i że potrafi przekazać nam swoje serce, swoje emocje. Polecam tą płytę każdemu kto szuka ciepła kobiecego głosu, nutki nadziei ukrytej w słowach i całości oprawionej magią... Powrót na scenę w wielkim stylu i olbrzymi krok w kierunku bycia tą największą i najzdolniejszą gwiazdą... oraz najpiękniejszym głosem w Polsce.
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
"E.K.G." Edyty Górniak jest nowym krążkiem piosenkarki po kolejnej długiej przerwie. I biorąc pod uwagę, że ostatni album ukazał się cztery lata temu, nie można odczuć pełnej satysfakcji, mimo iż piosenki całościowo potrafią być urzekające. Wadą jest mała ilość utworów premierowych. Większość wypełniły kompozycje udane, ale niestety zapożyczone z publishingu lub covery. Już promujący "List" staje się tego przykładem. Piękny kawałek w nowej, nieco innej aranżacji, brzmi naprawdę poprawnie, lecz należy do Celine Dion i to z nią będzie głównie utożsamiany. Czasem warto odkurzyć zapomniane lub nieznane szerszej publiczności melodie, jednakże nie może stać się to fundamentalną podstawą wydarzenia muzycznego, do jakich trzeba zaliczyć nowy album Edyty. Przymykając jednak oko na tą dolegliwość, która ujmuje temu materiałowi, możemy dać ponieść się tym piosenkom. Szczególnie chwytają te nie wybuchające nadmierną ilością wzniosłości. Nie uchronił się tego niestety "Ready 4 Love", tonący w próżni patetyczności. Na szczęście więcej tu kawałków nacechowanych dojrzałością, bujającą na oceanie szturmującej emocjonalności. Do tych zdecydowanie należy "Nie wierzyć nie mam sił" oraz "Dziękuję ci". W pełni porywający wokal jest prawdziwym klejnotem wynoszącym te kompozycje ponad przeciętność. Przykuwa do odtwarzacza także wciągająca "To co najlepsze", gdzie z charakterem piosenkarka przenosi nas w obszar znany z wcześniejszych produkcji Edyty. Zaskoczeniem może być jedynie autor tekstu tego utworu, do którego słowa napisała w sposób interesujący Reni Jusis. Nieoczekiwanym momentem staje się nowa wersja "Alei gwiazd", gdzie przedstawiono inną stronę tej piosenki, przepełniając ją ciekawymi elementami elektronicznymi. Dla zagorzałych wielbicieli Zdzisławy Sośnickiej może być ciężkie do przełknięcia, modernizujące podejście do sztandarowego przeboju sprzed kilkunastu lat. Do całości krążka "E.K.G." jednak doskonale pasuje. Gorzej ma się natomiast "Love Is A Lonely Game", ponieważ suchy klimat z martwym stukotem kulejącego jazzowania, zabija ten utwór. Lepiej słuchać Edyty w takich kompozycjach, jak "Cygańskie serce", gdzie wokalistka i autorka pojedynczych tekstów, pokazuje swój charakter, wdzięk oraz nieograniczone zdolności wokalne. Spektakularny to powrót, aczkolwiek nie w największym stylu, którego przecież Edycie Górniak nie brakuje. I nie należy dać się zwieść pozorom, że jest to płyta przeznaczona dla wąskiego grona słuchaczy. Zasługuje na szerokie zauważenie, bo nic nie zakłóca odbioru, mogącego zamknąć ją w kleszczach muzyki nizinnej.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























