Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Efekt Lucyfera. Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Philip G. Zimbardo ,
Philip Zimbardo
- Tytuł oryginału:
- The Lucifer effect.
- Wydawnictwo:
-
PWN
, Wrzesień 2008
- ISBN:
- 978-83-01-15626-8
- Liczba stron:
- 486
- Wymiary:
- 170 x 240 mm
- Redaktor:
-
Philip Zimbardo
- Tłumaczenie:
-
Joanna Kowalczewska ,
Philip Zimbardo
- Sprawdź inne tytuły:
-
Philip G. Zimbardo ,
Philip Zimbardo
Efekt Lucyfera to jedna z najważniejszych prac nurtu psychologii dobra i zła.
Autor prezentuje analizę eksperymentu stanfordzkiego i wykazuje ścisły związek z tym, co później wydarzyło się w więzieniu w Abu Ghraib. Przedstawia mechanizmy, które czynią ze zwykłego człowieka oprawcę lub ofiarę systemu.
Zimbardo poszukuje wyjaśnienia dla stwierdzonych zależności, odwołując się do dotychczasowych badań nad jednostkowymi postawami (poczucie władzy, konformizm i posłuszeństwo) oraz oddziaływaniami szerszego środowiska społecznego (odindywidualizowanie, odczłowieczenie i znieczulica).
Książkę zamyka rozdział na temat oporu wobec niepożądanych nacisków społecznych i analiza postawy heroicznej, którą autor uważa za remedium na grożące nam z różnych stron zło.
?Wymowa książki bardzo daleko wykracza poza ramy samej psychologii. Wydaje się ona lekturą konieczną także dla prawników, pedagogów, socjologów i politologów oraz adeptów tych nauk. Książka jest pierwszą w psychologii światowej tak wszechstronną i kompetentnie napisaną monografią psychologii zła.?
Z recenzji prof. Bogdana Wojciszke
- Efekt Lucyfera. Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?
- Autor:
-
Philip G. Zimbardo ,
Philip Zimbardo
Zło w dobrej duszy
(2009-06-18)
Bogna
Grochola
Więcej o recenzencie
Prawdopodobnie każdy z nas uważa, że nie jest zdolny do popełnienia krwawego morderstwa… Nieprawda!
Pewnego dnia na zwykłej nowojorskiej ulicy młoda dziewczyna – Kitty Genovese - została brutalnie zamordowana. To głośnie, publiczne morderstwo trwało aż 35 minut. Podczas tych 35 minut Kitty, z głośnym krzykiem i wołaniem o pomoc, trzykrotnie uwolniła się z rąk mordercy. Przez te 35 minut patrzyło na to 38 szanowanych i respektujących prawo obywateli – sąsiadów ofiary. Żadna z tych osób nawet nie zadzwoniła na policję. Jedna osoba zatelefonowała, kiedy dziewczyna była już martwa. Badacze tego wydarzenia mieli wątpliwości: czy świadkowie morderstwa, w większości starsi ludzie, na pewno rozumieli co się dzieje? Ale parę miesięcy później nowojorskie gazet znowu pisały… Osiemnastoletnia sekretarka była duszona, bita, odarta z ubrania i zgwałcona w swoim biurze. Podobnie jak Kitty i jej udało się uwolnić z rąk napastnika. Naga i krwawiąca zbiegła na dół po schodach do wyjścia, krzycząc: „Pomóżcie mi! On mnie zgwałcił!”. Nikt, z około czterdziestoosobowego tłumu, zebranego na ruchliwej ulicy, nie przyszedł z pomocą. Patrzyli jak gwałciciel ciągnie dziewczynę z powrotem na górę, aby nadal się nad nią znęcać. Interweniowali policjanci z przypadkowo przejeżdżającego radiowozu.
W eksperymencie profesora Stanleya Milgrama i jego późniejszych wariantach wzięło udział ok. 1000 zwykłych obywateli amerykańskich. Ich zadaniem było wymierzanie podstawionemu uczniowi (aktorowi) kar w postaci elektrowstrząsów. Kary wymierzane były za to, że uczeń nie zapamiętywał par wyrazów. Na prośbę poważnego eksperymentatora w szacownym białym fartuchu badani mieli zwiększać siłę rażenia prądem z każdą kolejną niepoprawną odpowiedzią ucznia. 80% uczestników eksperymentu kontynuowało elektrowstrząsy nawet wtedy, kiedy uczeń krzyczał, że chce już stamtąd wyjść, błagał, żeby go wypuścić i skarżył się, że ma chore serce.
Irackie więzienie Abu Ghraib. Wspaniali amerykańscy mężczyźni i wspaniałe, młode amerykańskie kobiety - wysłane przez Pentagon za ocean w chwalebnej misji niesienia pokoju i demokracji Irakowi – dopuścili się bestialskich tortur. Czyny te udokumentowali zdjęciami, które później jako trofea – tapety i wygaszacze ekranów - całymi miesiącami wyświetlali na swoich komputerach w więziennych biurach. O jednym ze sprawców tych tortur, w wywiadzie dla Wysokich Obcasów, autor książki mówi tak: „Jest przykładowym Amerykaninem, wzorowym żołnierzem, dostał dziewięć odznaczeń i nagród. W całej historii jego życia nie było nic nagannego. Ze wszystkiego co wiem – a naprawdę ciężko pracowałem, żeby to ustalić – w dniu, w którym przyszedł do tego więzienia, był normalnym, zdrowym, dobrym człowiekiem”.
Właśnie! Co jest takiego w nas, dobrych, zdrowych psychicznie i respektujących prawo ludziach, że tak często i łatwo ulegamy złu bezczynności? Co sprawia, że wystarczy biały kitel autorytetu i nagle jesteśmy w stanie razić prądem nieznajomego, niewinnego człowieka? Dlaczego i w jakich okolicznościach stajemy się zdolni do bestialskich tortur? Profesor Zimbardo zna odpowiedzi na te pytania, napisał o tym książkę. Zajrzyjcie na ciemną stronę naszej ludzkiej duszy i spróbujcie zrozumieć. Po to, by nigdy podobne rzeczy nie stały się waszym udziałem. Przeczytajcie „Efekt lucyfera”.
(10 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zrozumieć diabła
(2008-10-24)
Carlos696
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Psychologia współczesna wskazuje dwa źródła powstawania zła: wewnętrzna (zarówno dobro i zło tkwią, wynikają z naszej duszy), zwana przez Zimbardo dyspozycyjną, oraz zewnętrzna (zarówno dobro i zło są efektem nacisków zewnętrznych), zwana przez autora sytuacyjną. Tytuł "Efekt Lucyfera" wskazuje, że Zimbardo uważa za słuszną tą drugą możliwość. Lucyfer stanowi tutaj archetypiczną postać, symbolizującą, że to impulsy zewnętrzne nakazują nam być dobrymi bądź złymi - w zależności od sytuacji. By udowodnić tę tezę, autor przypomina fakty ze słynnego Stantfordzkiego Eksperymentu Więziennego, opisane suchą, beznamiętną relacją, która bardziej wstrząsa, niż niejedna, pełna zabiegów dramaturgicznych powieść z dreszczykiem. Książka Zimbardo, będąc przede wszystkim pracą stricte-naukową, jest też odważnym oskarżeniem systemów penitencjarnych, wojskowych, oraz ogólnie społecznych. Jest też w pewnym sensie moralitetem nakazującym czytelnikowi uwierzył, że każdy z nas ma zadatki zarówno na bohatera, jak i bestię - nie ważne, czy z natury jesteśmy dobrzy, czy źli. Zachowaniem naszym rządzą siły uwarunkowane przez systemy społeczne, polityczne, ekonomiczne, religijne, itd. Zimbardo jako psycholog społeczny stanął w obronie jednostki, natomiast oskarżył instytucje, które zawsze stoją ponad jednostką. Odważna, wnikliwa, inteligentna i przerażająca praca dotykająca problemu zła. Najlepsza od czasów "Anatomii ludzkiej destrukcyjności" Ericha Fromma.
(14 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji