Koszyk pusty
- polecamy
-
- I'm Still # 1 - Mixtape
- cena: 75,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Live From New York City
- cena: 57,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Relapse
- cena: 48,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 18 recenzji (Dodaj własną)
Julia
Eminem pozytywnie mnie zaskoczył. Po raz kolejny udowodnił, na co go stać, lecz tym razem w wielkim stylu. Płyta jest po prostu rewelacyjna i nie ma sobie równych co do rapu tego roku.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pajka
Ja całą płytę uważam za wielki sukces! Najbardziej podobają mi się 3 kawałki: "Yellow Brick Road", "never Enough" i "Spend Some Time".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Paulina M
Eminem to najsłynniejszy biały raper świata. Jego nie trzeba przedstawiać. Chcąc, nie chcąc – znają go wszyscy! Po niedługiej przerwie Em powraca ze swoim najnowszym dziełem. „Encore” to jego czwarta i prawdopodobnie ostatnia płyta. Jak to w karierze Eminema bywa, każdy jego kolejny album jest coraz to lepszy. I to żaden wyjątek – „Encore” to najlepsza płyta hip-hopowa tego roku! W porównaniu do twardych, czarnych raperów typu Busty Raymes’a, czy Dr. Dre – album Ema to nie suchy, gangsta-rap, ale bardzo melodyjny hip-hop ze świetnymi bitami i tekstami. Do współpracy przy jej powstawaniu zaprosił Nate Dogg’a czy 50 Centa („Never Enough”), Obie Trice’a, Stat Quo („Spend Some Time”), ziomów z D12 („One Shot 2 Shot”) i producenta płyty Ema – Dr. Dre (w podsumowującym album kawałku „Encore”). Przy pierwszym słuchaniu płyta może nie olśniewa, ale przy trzecim i kolejnym uzależnia! Najbardziej polecam kawałki tj.: „Never Enough”, „Puke”, „Spend Some Time”, czy też „One Shot 2 Shot”. Trudno mówić tu o najsłabszych utworach. Ale gdybym już musiała zaliczyć do nich choćby jeden, to niestety rolę tych najgorszych odgrywałyby… single promujące album! Może za wyjątkiem „Just Lose It” czy „Ass Like That”, nie ukazują one świetności całego krążka, a nawet trochę zniechęcają do zakupu płyty. No, chyba że ktoś lubi suchy gangsta-rap ;).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
justyna jaworska Więcej o recenzencie
Eminem wydając kolejną płyte nie zawiódł swoich fanów. Płyta jest tak samo świetna jak pozostałe. Ma bardzo dużo dobrych punktów, np. ,,Spend some time,, ,,Puke,, czy ,,Ass Like That,,. Za najsłabszy punkt uwazam usypiający i ciężki ,,Mosh,, ale płyta jest tak dobra, że można darować mu tę piosenkę. Naprawdę warto posłuchać!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ja Ja
W całosci popieram moich przedmówców, płytka jest po prostu świetna. Nic tylko słuchać. Serdecznie polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Łukasz Trymczuk Więcej o recenzencie
Tytuł wziął się z inicjatywy Ema, który chcąc aby jego show ciągle trwał, postanowił ją nazwać właśnie Encore(bis). Ja nie mam określenia dla tej płyty, ona bije wszystkie poprzednie pod każdym względem. Klasyczne już "kurtynowe" intro i outro, gościnnie Dr.Dre, 50 Cent, Stat Quo, Obie Trice, D12 i Nate Dogg. Em w najwyższej formie, rapuje o wszystkim (klasyk to już chyba diss na Busha hehe). Od intro ta płyta to wędrówka po magicznych wersach, które kończą się najlepszym onutro, jakie słyszałem (w końcu "wielka trójka" razem w jednym kawałku to jak ma być inaczej?). Jak twierdzi Em to jego ostatni album, lecz ja uważam, że nawet, jak zapowie koniec kariery rapera i zajmnie się produkowaniem, to jednak nagra jeszcze chociaż jeden album (oby więcej). Czekamy, a póki co bisujemy - bis bis bis!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rapmanka
Bardzo oryginalna płyta, na miarę możliwości Ema. Ciekawe teksty. Moim ulubionym kawałkiem jest ''Mockingbird''. Ale super są też: ''Just lose it'', ''Rain Man'', ''Ass like that'', ''Spend some time'', ''One shot two shot'' czy trzeci singiel: ''Like Toy Soldiers''. Po prostu wypas!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Aaron Mac
Popieram - super płyta, chyba nawet na wyższym poziomie niż "The Eminem Show". Zarówno kawałki osobiste i przemyślane jak "Like Toy Soldiers" czy "Mockingbird", jak i kilka tych mniej poważnych ("Ass Like That" czy singlowy "Just Lose It"). Dla mnie najlepszy kawałek to "Spend Some Time" pod świetny podkład. Fajne teksty, dobra muzyka - polecam wszystkim.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zgredzik
Kolejna płyta na najwyższym poziomie..
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krzysiek Decy
To już piąty album Eminema. Najbardziej dojrzały i świetnie zmiksowany. Choć Em nawiązał do klasyki, mieszając spokojne bity z wyśmienitymi rymami, nie stracił niczego ze świeżości i polotu, który porywa. Po prostu Brand New Rap.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























