Gdy nadejdą mroczne czasy, ostatni smok stoczy decydującą bitwę.
Film powstał na podstawie pierwszej powieści pod tym samym tytułem, z trylogii autorstwa Christophera Paoliniego.
ERAGON przekazuje mitologię, zgodnie z którą Smoczy Jeźdźcy przynieśli pokój i dobrobyt do krainy Alagaësia. Smoki ofiarowały swoim jeźdźcom magiczną siłę, a nawet nieśmiertelność. Nikt nie był zdolny ich pokonać do chwili, kiedy jeden z nich, Galbatorix, nie zechciał przejąć władzy i zaczął zabijać innych Smoczych Jeźdźców. Ale kiedy Eragon odnalazł iskrzące światłem szafirowe jajo, z którego wykluła się Saphira, era Smoczych Jeźdźców powróciła.
Poznawszy swoje przeznaczenie Smoczego Jeźdźca, dzięki pomocy swego mentora Broma, Eragon pragnie przywrócić złoty wiek sprawiedliwości, z której kiedyś znany był jego kraj - o ile uda mu się uniknąć knowań króla Galbatoriksa. Rzucony w świat magii i mocy Eragon staje się prawdziwym bohaterem i ostatnią nadzieją ludu Alagaësii.
Głosy w polskiej wersji językowej podkładają:
Maciej Zakościelny - Eragon
Joanna Brodzik - Saphira
Marcin Troński - Ajihad
Tadeusz Huk - Brom
Wiesław Komasa - Król Galbatorix
Edward Żentara - Durza
Najpierw przeczytaj książkę...
(2011-07-28)
Iwona
Kowalczyk
Więcej o recenzencie
...bo w przeciwnym razie się do niej zniechęcisz. Przeczytane? To zaczynamy: żal mi nieco tego filmu, ponieważ wielokrotnie spotykałam się z, mówiąc wprost, "wieszaniem na nim psów". Niestety, wobec tak zmarnowanej szansy na hit oraz zniewagi dla pracy Paoliniego, i mnie nie pozostaje nic innego do zrobienia. 2 merliny to wynik niektórych nowatorskich rozwiązań (Saphira mogła być gorsza) i Jeremy'ego Ironsa w obsadzie. Ah, no i na napisach puszczane są piosenki naprawdę godne uwagi (Avril Lavigne "Keep holding on" oraz Jem "Once in every lifetime"). Czyli takie 2,5 merlina. Poza tym cóż... niezbyt trafiony, moim zdaniem, polski dubbing, niewielkie podobieństwo postaci (oprócz Durzy) i znikoma zgodność z fabułą. Niezbyt mnie ten film bawił, niezbyt też wzruszał. Widać tytuł i fakt, że jest to ekranizacja powieści to niewystarczające chwyty, by przyciągnąć do kin tłumy.Paolini jest w trakcie pisania czwartego tomu, a tymczasem o ekranizacji poprzednich dwóch ani widu, ani słychu. Jeśli jednak kontakt ze słowem pisanym, ujętym w formę literatury fantasy przychodzi Ci z trudem-wtedy film pozostaje jedynym wyjściem, opowiastką, która być może Cię zaciekawi i zainspiruje do porównania z książką.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji