Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ergo Proxy (odcinki 1-5)
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Shuko Murase
- Tytuł oryginału:
- Ergo Proxy
- Produkcja:
-
Japonia
, 2006
- Czas trwania:
- 01:41:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 japoński, polski (lektor)
- Format:
- 16:9
- Płyta:
- DVD-9
- Gatunek:
- anime
- Scenariusz:
-
Dai Sato
- Sprawdź inne tytuły:
-
Shuko Murase
- Dystrybucja:
-
Vision
- Napisy:
- polskie
- Dodatki:
- Informacje o filmie, inne DVD, zwiastuny innych filmów
Niezwykła seria sience fiction utrzymana w klimatach cyberpunk. Dzieło twórców takich hitów jak "Cowboy Bebop" oraz "Wolf's Rain". Mroczna wizja przyszłości na wyniszczonej wojnami Ziemi. Żyjąca w ogromnych, zamkniętych metropoliach ludzkość, poddana totalitarnej władzy, nie zdaje sobie sprawy z realiów świata, w którym przyszło im żyć. Niepowtarzalny klimat i niezwykle rozbudowana fabuła, zapewniły tej serii ogólnoświatową popularność wśród fanów ambitnego kina SF na całym świecie.
- Ergo Proxy (odcinki 1-5)
- Reżyseria:
-
Shuko Murase
Przekombinowane, rozczarowujące, zmierzające donikąd
(2008-01-02)
Dariusz
Żukowski
Więcej o recenzencie
Twórcy Ergo usiłowali zrobić pełen filozoficznych odniesień serial z nowoczesną, pełną trójwymiarowych efektów, rozmyć soczewki i kręcenia "z ręki" grafiką. Oba cele powiodły się miernie. Grafika wypada bardzo dobrze w kilku pierwszych epizodach, później wyraźnie spuszcza z tonu, robi się pełna uproszczeń i zbliża do klasyków typu Akira. Fabuła za to jest od początku wysilona, pozbawiona ikry, dających się lubić bohaterów, wiarygodnych motywacji. Do tego żałosne napompowanie każdego kawałka filmu odniesieniami do europejskiej filozofii - japońska fascynacja tym, co europejskie, która często daje zaskakujące i fajne efekty, w tym przypadku zawiodła twórców poza granice śmieszności. Robot Kristeva, SI Lacan i Derrida, pogadanki z filozofią Rousseau i myślą hinduistyczną w tle, a na koniec prawie każdego odcinka wyjaśnienie w ramce (sic!), do czego były odniesienia. Najgorsza jest obojętność, jaką wywołują losy bohaterów do samego końca, i rozwiązanie serii, które całkowicie niweczy efekt "oryginalnego podejścia" - klasyczne starcie dobrego i złego bohatera z długimi perorami pomiędzy sekwencjami walk. Plus niezwykle i niepotrzebnie zamącona fabuła kolejnych epizodów, mnożenie chwytów typu "czy ja śnię, czy to prawda", jakby twórcy mieli pomysł na 5 odcinków i musieli czymś zapełnić resztę... Zamiast autentycznej melancholii - uporczywe fiolety i małomówna bohaterka, zamiast filozoficznych przemyśleń - mętne, poszatkowane bełkotanie. Polecam Ergo jedynie wyjątkowo wytrwałym widzom i wąskiej grupce tych, którzy nadają na podobnej fali.
(8 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niewyrodne dziecko twórców ze studia Bones...
(2007-06-09)
Marta
Łukasiewicz
Więcej o recenzencie
...co widać w ostrej kresce i takiej fabule. To anime pełne jest pościgów, wybuchów, walk, lecz nie one są najważniejsze. Poszukiwanie siebie w postapokaliptycznym świecie, pełna metafor podróż z wyniszczonym krajobrazie w tle i umiejętnie stopniowane napięcie, oto co jest zdecydowanym atutem tej serii. Wyraźnie zarysowane postacie, niewolne jednak od dwuznaczności, a przez to ciekawe, wprowadzają widza w świat, w którym nic nie jest oczywiste, a najlepszy przyjaciel może się okazać śmiertelnym wrogiem. Gorąco polecam, nie tylko miłośnikom japońskiej kreski.
(21 z 24 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji