Koszyk pusty
- polecamy
-
- Ostrygojady okładka miękka
- cena: 32,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Alfabet snów okładka miękka
- cena: 27,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)
gosieńka Więcej o recenzencie
Prosta ale jakże niezwykła historia.Mała Evie po śmierci matki przenosi się z Birmingham na walijską wieś,do swoich dziadków.Nie zna ich,gdyż matka nie utrzymywała z nimi kontaktów.Mała Evangeline zaczyna nowe życie pośród obcych sobie ludzi.Nie wie jeszcze jak wiele ją czeka.Momentów trudnych ale i ważnych. Autorka pięknie opowiedziała historię,której treść wystarczyłaby na opowiadanie.Wyszła powieść.Urzekajaca i subtelna.Narratorem jest Evangeline.Dorosła kobieta,oczekująca dziecka.Sama ma wkrótce zostać matką i wraca myślami i wspomnieniami do czasów,kiedy straciła swoją matkę,kiedy zyskała dziadków,przyjaciół.Poznajemy walijską wieś,ludzi którzy pamietają burzliwą historię miłości rodziców Evie.A ona sama jako mała dziewczynka pragnie tylko jednego-dowiedzieć się kim był jej ojciec.Jednak ten sekret może jej wyjawić jedynie Billy-uważany w całej okolicy za szaleńca. To mądra książka.Świat widziany oczyma dziecka a mimo tak wiele w tej książce niepokoju i smutku.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
montgomerry Więcej o recenzencie
Bardzo ciekawa powieść z domieszką nierozwiązanej tajemnicy. Trzyma w napięciu i niepokoi czytelnika do ostatniej strony, choć nie jest to żaden thriller. Bohaterką powieści a zarazem jej narratorką jest dwudziestodziewięcioletnia rudowłosa Evangeline Green. Poznajemy ją gdy spodziewa się dziecka z adorowanym przez nią przez prawie 20 lat Danielem. Wspomina w tym czasie swoje własne dzieciństwo i zwariowaną młodość. Po śmierci matki przenosi się do dziadków do walijskiej wsi Cae Tresaint. Tu otoczona miłością rozpoczyna nowe życie. Powoli też dowiaduje się mimo zakazów babci, kim był jej ojciec. Zaprzyjaźnia się z szalonym Billym, a także zakochuje w starszym od niej o 16 lat pracowniku farmy Danielu. Evie myślami wraca często do śmierci matki. W swoich opowieściach nawiązuje też do uprowadzanej ze wsi dwunastoletniej dziewczynki Rosemary Hughes, której ciała nigdy nie odnaleziono. Są jednak poszukiwania, są oskarżenia, w których samach Evie odgrywa nie małą rolę, jest również tragiczny pożar. Dorosła Eve spodziewająca się narodzin dziecka wie już teraz, co znaczyło dla babci jej spóźnianie się, kłótnie wieku dorastania, przekute ćwiekiem ucho. Wie, że pragnąć będzie dla dziecka wszystkiego, co dobre. Dbać będzie o jego bezpieczeństwo i przestrzegać przed podłością tego świata.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Sofiee Więcej o recenzencie
Jest to bardzo przyjemna powieść, której bohaterką jest taka "współczesna Ania z Zielonego Wzgórza", czyli Eve - ruda dziewczynka z charakterem, tak jak Ania nie mająca rodziców (ojciec żyje ale nie jest jej znany). Eve analizuje pamiątki pozostawione przez jej matkę, zebrane w starym pudełku po butach. Są to z pozoru nic nie znaczące przedmioty, t.j kawałek liścia, czy rachunek, ale dla jej mamy miałe wielką wartość. Kobieta zostawiła po sobie również krótkie liściki, z których Eve rozszyfrowuje częściowo znaczenie "talizmanów" z pudełka. W odkrywaniu tajemnic mamy pomaga dziewczynce także miejscowy dziwak, z którym się zaprzyjaźnia. Evie częściowo poznaje ich wartość w krótkich liścikach napisanych przez mamę, ale niektóre i tak pozostają dla niej zagadką. Autorka świetnie porusza się w czasie i przestrzeni. Bardzo płynnie przeplata wątki, które dotyczą współczesnej Eve z tymi, gdy miała osiem lat.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
hedone
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nostalgiczno-poetyczne reminiscencje kobiety spodziewającej się dziecka. Przez większą część książki narratorką jest 8-letnia dziewczynka, która przeżyła traumę. Czy książka o takiej tematyce, przedstawiona w takiej formie może być interesująca, nie razić infantylizmem oraz wtórnością? Otóż może. Debiut Susan Fletcher nalezy do gatunku książek, które pochłania się niemal natychmiast.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Natalia T Więcej o recenzencie
Eve Green to bez wątpienia jedna z tych powieści, których się nie zapomina. Napisana pięknym językiem, niesamowicie dojrzała jak na tak młodą autorkę, zachwyca już od pierwszej strony. To książka o dojrzewaniu, o miłości, o utraconych nadziejach, niby prosta lecz niebanalna. Jedna z najlepszych książek jakie ostatnio przeczytałam, polecam serdecznie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
mól książkowy
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Evangeline ma osiem lat i jest inna. Ma inny kolor włosów, inną historię, mieszkała gdzie indziej. Nawet jej imię jest inne. Evangeline zdaje się nie pasować do miejsca w którym nagle przyszło jej żyć, bo nie mieszkała tu od zawsze. W tej wiosce gdzieś na krańcach Walii, w tym starym domu na końcu stromej drogi. Evengaline pojawiła się tu nagle, równie nagle jak kiedyś wyjechała stąd jej matka. I choć obie zawsze należały do tej ziemi, obie będą zawsze inne. Wioska to wie. Evangeline to czuje. Eve Green Susan Fletcher jest „inną” książką, choć z pozoru wydaje się być kolejnym, zwykłym letnim czytadłem. Z pozoru, bo tak naprawdę kompletnie nie pasuje ani do lata, ani do miana „czytadła”. Nie jest też lekką lekturą, chociaż wcale nie pasuje do niej miano ciężkiej. Na pewno nie jest też zwykła. Tak naprawdę ta opowieść o mądrej, choć trochę zadziornej i niezbyt grzecznej dziewczynce to przepiękny poemat o ukochanym miejscu na ziemi. O tym, że każdy z nas należy do jednego miejsca, i każdy z nas ma jedno takie miejsce, które należy tylko i wyłącznie do niego. I że jest to to, co w życiu najważniejsze. Choćby miłość miała być trudna, choćby dotyczyła wiecznie mokrej, niezbyt przyjaznej, i mocno wietrznej Walii. Eve Green to opowieść o świecie widzianym oczami ośmiolatki, świecie w którym wartości rozumiane są w o wiele mnie skomplikowany sposób, niż wśród dorosłych. Tu zaufanie i tożsamość mają inny, o wiele prostszy wymiar. Są albo ich nie ma. Dla mnie to też trochę damska wersja Tomka Sawyera. Evangeline Jones chociaż przeżyła niejedną tragedię, nie rozczula się zbytnio nad sobą, tupie małą nóżką, bierze pod pachę szmacianego przyjaciela i obsmarkana, w za dużych kaloszach, udaje się na wyprawę w najdalsze zakątki wioski. Włazi na największe drzewa, trochę buntuję, i odrobinę stawia w szkole, wbrew wszystkim zaprzyjaźnia z Billym Macklinem, którego wioska już dawno skreśliła, przyklejając metkę dziwaka. Evangeline czuje i stara wszystko zrozumieć, poznać wszystkie sekrety, a kiedy nie może, nie siada i nie rozpacza bez sensu. Nie chce mi się wierzyć, że ta książka to debiut. Co ciekawsze, debiut tak młodej osoby. Nie chce mi się wierzyć, bo zaskakuje mnie na każdej stronie niezwykle barwnym językiem i zadziwiająco dojrzałym stylem. Przepięknym wyczuciem klimatu i wyważenia w dawkowaniu czytelnikowi opisów krajobrazu, uczuć, dziwnych i tajemniczych wydarzeń. Genialnie operuje tajemnicą, która nieśmiało, to tu to tam, gdzieś niby przypadkiem, wyziera ze stron, budując niesamowity nastrój tej powieści. Chociaż to opowieść o bólu, więzach krwi i miłości, napisana jest lekko i z ogromnym sercem. Nie ma lepszej pory na tą lektury jak pierwsze jesienne dni. Nie ma też obawy, że pozycja ta zmęczy was patosem i powagą poruszanych tematów. Nie. To idealna książka na lekko już szarawe wieczory, kiedy trochę tęsknimy za zapachem wilgotnych liści, mokrym mchem pod stopami, a wrzaskliwe lato zdecydowanie nas zmęczyło. I nie bójcie się, że zalejecie się łzami czytając, nie sadzę, tej książce na pewno daleko od łzawego melodramatu, czytając ją nie będziecie wyrywać sobie włosów z głowy i krzycząc „nie nie! Nie wolno tak! Nie rób tego! Jak mogłeś, ona jest taka piękna....” ;’raczej zastanowicie się nad życiem, nad przyjaźnią, całą resztą, siedząc nad brzegiem rwącej rzeki i rzucając w nią patykami. Albo pójdziecie w za dużych kaloszach na spacer, chociaż leje deszcz. Piękna książka.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























