Koszyk pusty
Nasza cena: 28,49 zł
Cena rynkowa: 29,9 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
24 godz.

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Sierpień 2009 - Niepozorny badacz kultury antycznej Theo Griepenkerl przypadkowo dokonuje w Iraku odkrycia, które może oznaczać dla świata rewolucję. Podczas wizyty w splądrowanym muzeum w Mosulu znajduje zwoje, które spoczywały w ukryciu dwa tysiące lat. I w ten sposób trafia na tekst nieznanego dotąd...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)
Azja Więcej o recenzencie
Powieść podsumuję dość krótko, chociaż słowo „powieść” jest trochę na wyrost; to raczej opowiadanie... niestety mnie rozczarowała – chyba za dużo obiecywałam sobie po przeczytanych recenzjach. Najogólniej określiłabym ją w dwóch słowach: nic odkrywczego. Myślę, dla każdego nawet nieszczególnie bacznego i myślącego obserwatora, ukazane w książce mechanizmy kreujące naszą rzeczywistość nie są niczym nowym. Dlatego nie rozumiem skąd tyle szumu wokół niej... chociaż nie... już wiem... Dobry marketing, który często nie ma nic wspólnego z wartością produktu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
mariusz frankowski Więcej o recenzencie
No właściwie wszystko przemawia za tym,żeby jej nie czytać.Fabuła zadna,akcja kiepska,napięcia brak,słowem lipa.Co autor chciał nią udowodnić nie wiem.Może jaką wielką siłę niesie za sobą słowo pisane.No to słowo pisane nie niesie niczego.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zosik Więcej o recenzencie
Najogólniej rzecz ujmując „Ewangelii ognia” to ubrany w literacki szatki przewrotny opis kreowania wydawniczego hitu wraz ze wszystkimi reperkusjami, które zresztą są tu wyjątkowo barwne i pieczołowicie spisane. W ręce przeciętnego badacza antyku przez przypadek wpadają zapiski niejakiego Malchusa, które Theo identyfikuje jako piątą Ewangelię. Sęk w tym, że rękopis po przetłumaczeniu na angielski liczy sobie ledwo 30 stron, co zatem zrobić, aby na swym znalezisku jednak zarobić? Dopisać sensacyjną otoczkę, która zajmie kolejne sto stron, znaleźć wydawcę, skrócić nazwisko i… czekać na sukces. A ten oczywiście nadchodzi tyle, że… Ale to przeczytajcie sobie sami. Dodam może jeszcze, że setnie ubawiłam się czytając spreparowane przez Fabera recenzje z Amazonu. Czy „Ewangelia ognia” to konkurencja dla „Kodu da Vinci” i całej reszty sakro-sensacji? Zdecydowanie nie, choć obie powieści ukute są na podobnych motywach, tyle że po drodze nieco się z sobą rozmijają… Browna interesuje pędząca w zawrotnym tempie akcja i postaci, które będą dobrze kombinować i szybko biegać. Nie ma dla niego większego znaczenia sam punkt wejściowy – spisek na tle religijnym. U Fabera odwrotnie. Theo – ateista wydaniem piątej ewangelii tylko dolewa oliwy do ognia. Nie robi tego bowiem z pobudek religijnych, a tylko i wyłącznie po to, aby zarobić (plus może i trochę po to, aby utrzeć nosa byłej żonie i przez 5 minut być sławnym), a swą chęcią zysku bezwiednie uruchomił machinę społecznego fermentu, bo jak łatwo można odgadnąć pośród czytelników Ewangelii według Malchusa znajdą się i Ci, którzy uwierzyli, ale i tacy którzy będą głośno i stanowczo protestować przeciwko podkopywaniu ich filarów wiary. Theo będzie musiał zmierzyć się z etykietką autora bestselleru, autora przecenionego i mało wiarygodnego, a jednak uporczywie promowanego. Jak poradzi sobie ze swą niesławą i ogniem, który rozpętała publikacja?
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























