Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ex libris. Wyznania czytelnika
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Anne Fadiman
- Wydawnictwo:
-
Świat Literacki
, Luty 2004
- ISBN:
- 83-88612-59-X
- Liczba stron:
- 174
- Wymiary:
- 130 x 220 mm
- Tłumaczenie:
-
Paweł Piasecki ,
Hanna Pustuła
- Sprawdź inne tytuły:
-
Anne Fadiman
Kłopot z książkami polega na braku równowagi. Po pierwsze - bywa ich więcej, niż można zmieścić na półkach. Po drugie - bywa ich więcej, niż można kupić. Po trzecie - bywa ich więcej, niż można zdążyć przeczytać. Po czwarte - nawet najsolidniejszy ich stos zawsze się kiedyś przewróci.
Anne Fadiman - ceniona eseistka, redaktorka "The American Scholar", córka krytyka i reporterki, żona pisarza - opowiada o życiu z książkami na co dzień. Każdy, kto widzi w nich fatum swego życia, znajdzie tu kogoś, kto go wreszcie rozgrzesza. Zero snobizmu, finezyjny dowcip, autentyczna kultura. I stos jej erudycji nigdy się nie przewraca.
Utrzymujący się przez wiele tygodni na liście bestsellerów "New York Timesa" zbiór dowcipnych i erudycyjnych esejów Anne Fadiman (ur. 1953) o radości czytania i gromadzenia książek. Autorka błyskotliwie łączy opowieści z życia swej "patologicznie literackiej" rodziny z anegdotami dotyczącymi pisarzy, redaktorów i wydawców.
- Ex libris. Wyznania czytelnika
- Autor:
-
Anne Fadiman
Wyjątkowe zwierzenia mola książkowego!
(2008-02-03)
MonikaSz
Więcej o recenzencie
Nakładem wydawnictwa Świat Literacki w 2004 roku ukazał się przepięknie wydany zbiór siedemnastu esejów Anne Fadiman zatytułowany "Ex libris. Wyznania czytelnika". Jak tłumaczy sama autorka, książka ta jest próbą rehabilitacji za przyczynienie się do powstania modelu czytelnika-konsumenta, który to model tworzyła, pisząc recenzje do wielu cenionych amerykańskich czasopism. Próba ta przyniosła owocny skutek - powstała pełna ciepła, skrząca się delikatnym humorem lektura opisująca życie z książkami na co dzień. Za materiał posłużyły autorce własne doświadczenia - wszak jako córka krytyka literackiego i reporterki oraz żona pisarza ma do tego doskonałe warunki. W zbiorze tym zawarte zostały często bardzo intymne wyznania, dotyczące związków człowieka z książkami. Na zaledwie 170 stronach sąsiadują ze sobą eseje m.in. o różnicach między miłością dworską a zmysłową, którymi można darzyć książki ("Tak nie wolno obchodzić się z książką"), o obsesji członków rodziny Anne Fadiman, dotyczącej szukania błędów ortograficznych w każdym tekście, który znajdzie się zasięgu ich wzroku, nie pomijając menu czy sygnalizacji drogowej ("Wstaw stację"), czy o połączeniu księgozbiorów małżonków, będącym wydarzeniem bardziej spektakularnym i stresującym niż rzeczywista ceremonia zaślubin ("Zaślubiny księgozbiorów"). Erudycja pisarki sprawia, że eseje te są nie tylko ciepłą opowieścią o miłości do literatury, ale także istną skarbnicą wiedzy - nie tylko z zakresu czytelnictwa. Książka obfituje w wiele ciekawostek z życia współczesnych pisarzy amerykańskich (często przyjaciół autorki), informacji na temat istoty kobiecości według podręcznika z XIX wieku czy... wypraw na biegun polarny, których członkowie "okazali się może ofermami i nieudacznikami, ale na Boga, byli dżentelmenami w każdym calu". Znakomitym uzupełnieniem lektury polskiego czytelnika są zamieszczenie na końcu każdego rozdziału komentarze (sporządzone przez Jana Gondowicza), tłumaczące wiele zagadnień z kultury amerykańskiej, które w pełni pozwalają delektować się subtelną ironią pisarki. Książkę tę czyta się jednym tchem także ze względu na wyrafinowany język i delikatny humor, co jest zasługą także polskich tłumaczy (Hanny Pastuły oraz Pawła Piaseckiego). Jeden z esejów Anne Fadiman poświęca opisowi pozycji znajdujących się na jej Specjalnej Półce. Jedno jest pewne - ujmujące wyznania autorki zawarte w "Ex libris" znajdą swoje miejsce na mojej Specjalnej Półce.
(7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja-Gazeta Wyborcza - Izabelin 2004 r.
Joanna
Szczęsna
Więcej o recenzencie
Wobec książki Anne Fadiman "Ex libris" składającej się z esejów o lekturach, bibliotekach, dedykacjach itd., itd. czuję się trochę bezradna. Tak naprawdę chciałabym ją tylko cytować. Np. wstępny esej "Zaślubiny bibliotek": "Mój mąż George i ja postanowiliśmy połączyć nasze zbiory. Znamy się od dziesięciu lat, mieszkamy razem od sześciu, od pięciu jesteśmy małżeństwem. Nasze kubki do kawy, choć nie od pary, rezydowały w przyjaźni na jednej półce. (...) Jednak nasze książki wciąż mieszkały osobno. (...) Przyrzeczenie sobie wzajemnej miłości (...), a nawet tego, że nigdy już nie spojrzymy na nikogo innego - było dla nas fraszką, ale dobrze, iż tekst przysięgi małżeńskiej (...) nie wspominał słowem o połączeniu bibliotek i wyrzuceniu podwójnych egzemplarzy. (...) Jesteśmy oboje pisarzami i lokujemy w swoich książkach sentymenty, które większość ludzi rezerwuje dla starych listów miłosnych. Wspólnota łoża i przyszłości stanowiła dziecinną igraszkę w porównaniu z podzieleniem się moim egzemplarzem Wierszy zebranych W.B. Yeatsa, z którego czytałam na głos U podnóża Ben Bulben nad mogiłą Yeatsa w Drumcliff, czy egzemplarzem Wierszy wybranych T.S. Eliota, który George dostał w IX klasie od swojego najlepszego przyjaciela Roba Farnswortha opatrzony dedykacją: Z najlepszymi życzeniami od Gerry Cheeversa (Gerry Cheevers, jedna z wielu ksywek Roba, był bramkarzem Bostońskich Niedźwiadków, jest to więc unikatowy zapis, po raz pierwszy w dziejach wiążący T.S. Eliota z hokejem na lodzie)". Po przeczytaniu tego akapitu wiedziałam, że w moje życie wkroczyła nowa pisarka.Anne i George godzinami dyskutowali, jak ułożyć swój księgozbiór. Każdy, kto kocha książki i ma bibliotekę, wie, jaka to trudność (mówiły o tym różne osoby w pięknej książce Barbary Łopieńskiej "Książki i ludzie"). Anne lubi porządek i uważa np., że pisarze wiktoriańscy stanowią całość, więc rozdzielenie ich byłoby niczym rozbicie rodziny. Kiedy George przenosił dzieła Szekspira, Anne poprosiła, by ustawił je w kolejności napisania. George'a zamurowało: "Mamy ustawiać chronologicznie także poszczególnych autorów?Ale przecież nie wiadomo nawet dokładnie, kiedy Szekspir napisał swoje sztuki!". A Anne na to: "Wiemy, że Burzę napisał po Romeo i Julii". George przyznał się jej później, że w tym momencie poważnie zastanawiał się nad rozwodem.Anne pisze, że jest przekonana, iż każdy czytelnik ma w swej bibliotece jakąś półkę, na której "rezyduje tajemniczy zbiorek tomów poświęconych tematyce niemającej nic wspólnego z resztą księgozbioru", wiele jednak mówiący o właścicielu: "Na specjalnej półce George'a Orwella stały roczniki pism kobiecych z lat 60. XIX w., które pisarz lubił przeglądać w wannie". Na specjalnej półce Anne Fadiman stoją 64 książki o tematyce polarnej. Anne ubolewa, że nikt nie podziela jej zainteresowań, nawet mąż (i pomyśleć, że ja też mam półeczkę z książkami o tematyce polarnej). W książce aż się skrzy od anegdot. George Bernard Shaw znalazł kiedyś w antykwariacie jedną ze swych książek z dedykacją: "Iksowi z wyrazami szacunku. George Bernard Shaw". Kupił ją i odesłał Iksowi, dodawszy linijkę: "Raz jeszcze wyrazy szacunku. George Bernard Shaw". Nie wiem, dlaczego Anne ukryła nazwisko tego faceta, skoro uważa, że sprzedaż książki z dedykacją to zdrada przyjaźni (na szczęście takie wiarołomstwo często wychodzi na jaw).
(12 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji