Annie Hawes "Extra virgin"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Extra virgin
- Autor:
- Annie Hawes
Ekstra... nudne (2008-12-03)
Ewa Leszczyńska Więcej o recenzencie
Ekstra... nudne. Dlaczego? dlatego, że autorka chciała w jednej książce zawrzeć wszystkie swoje spostrzeżenia i wrażenia z pobytu w Italii. Wyszła książka z chaosem w treści porównywalnym z tym, który panuje w zatłoczonej włoskiej restauracji.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czegoś brak (2008-08-26)
SanFran Więcej o recenzencie
Nie zachwyciła mnie ta książka, czegoś w niej brakowało, albo dobrego tłumaczenia, albo akcji. Mówiąc krótko, książka bardzo męcząca, nie wciągnęła mnie kompletnie.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna książka (2008-06-28)
Agnieszka Misiąg Więcej o recenzencie
Nie jest to powieść z tych, które czyta się jednym tchem i po 3 dniach nadchodzi koniec przyjemności. Ja się tą książką delektowałam przez wiele wieczorów i od mniej więcej połowy rósł we mnie smutek, że jednak prędzej czy później się skończy. Jest mądra i przede wszystkim zabawna. Zaczyna się chyba gdzieś w połowie lat 70-tych i kończy w roku 1990 i opisuje, jak dwie Brytyjki zakochane w Ligurii czerpią niewysłowioną radość z życia tam. Wcale nie próbują się wtopić w tło, bo już bardzo szybko zdają sobie sprawę, że to nie jest możliwe. Czytając odczuwałam żal, gdy nieco idylliczny świat z powieści tak po mniej więcej dwóch trzecich powieści zaczął się zmieniać. Były to i zmiany na gorsze: HIV, śmierć, nowoczesność w sensie pejoratywnym. Ale i były też zmiany na lepsze: uprawa oliwek: trudna, mozolna, ale i przedmiot dumy i kultu Liguryjczyków, nareszcie zaczęła się stawać opłacalna, a do małych wiosek zaczęli powracać ludzie. Porównanie do książek Mayes jest nie na miejscu, bo Hawes koncentruje się nie na smakach i architekturze, ale na ludziach, w dodatku ludziach, którzy mają kulturę zupełnie odmienną i od brytyjskiej i od polskiej, i dlatego właśnie książka tak wciąga i pozostawia po sobie wrażenia, a człowiek wie, że na pewno będzie do niej często wracał, bo zakończenie nie ma znaczenia. Liczy się atmosfera, humor, lekkość i niesamowity klimat książki.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Extra (2008-01-24)
Anna Krawczyk Więcej o recenzencie
Kapitalna książka. Frances Mayes ze swoimi niepotrzebnymi przepisami kulinarnymi przeplatanymi opowieściami o Toskanii się chowa. Hawes dokonuje cudu: pokazuje, że ksenofobia może być czymś bardzo sympatycznym. Liguryjczycy, którzy uważają się niemalże za naród wybrany, pogardliwie odnoszą się nie tylko do niemieckich turystów, ale także do mediolańczyków, Sycylijczyków, o mieszkańcach Kalabrii nie wspominając. Książkę czyta się jednym tchem. Gdy się skończy lekturę, rodzi się potrzeba czytania wszystkiego od początku. Pogodna, zabawna, barwna. Czego więcej trzeba?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Więcej takich opowieści! (2007-09-16)
Dorota Czarny Więcej o recenzencie
Kocham takie książki - może dlatego, że sama chciałabym kupić dom we Włoszech i żyć, po prostu żyć naturą, poczuć smak jedzenia na nowo i rozmawiać, rozmawiać... nauczyć się słuchać. Wstać rano z poczuciem wolności i niewiadomą, co przyniesie ten nowy dzień w tym obcym i serdecznym kraju. Polecam.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niezła, ale... (2007-09-12)
Zbigniew Szeląg Więcej o recenzencie
No cóż, to nie Francis Mayes. Czyta się nieźle, ale czegoś mi ciągle brakowało. Już wiem - oddechu. Brak w tej książce przestrzeni - nie liguryjskiej bo tej jest w namiarze - ale swobody pisarskiej. Przyznam że trochę się zmęczyłem - nie da się wbrew pozorom przeczytać tej książki "jednym tchem". Poza tym naprawdę niezła. Czekam na pozostałe części.
(9 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Chcesz rzucić wszystko i wyjechac do Ligurii (2007-08-20)
Małgorzata Hayles Więcej o recenzencie
Przeczytałam tę książkę kilka lat temu, jak pojawiła się w UK. Potem musiałam oczywiście przeczytać część drugą "Ripe for the picking" i trzecią "Journey to the South". Tak samo klimatyczne i mam nadzieję, że też będą niedługo dostępne w przekładzie. Polecam z całego serca. Magiczna podróż, bardzo dobry styl, bez drażniącej maniery kobiecej paplaniny. Jedna z lepszych pozycji na rynku powieści podróżniczych, oby ten rynek wreszcie zaczął być obecny w Polsce.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo przyjemna lektura dla wszytskich pań lubiących nasz babski świat! (2007-08-15)
Kamila Garamasala Więcej o recenzencie
Po raz kolejny zachwycam się książką, której akcja toczy się w słonecznej i pięknej Italii. Może to zaleta tego miejsca, które idealnie nadaje się na akcję chyba wszytskich gatunków literackich, a może po prostu uzdolniony pisarz wie, co dobre. W każdym razie skupiając się na ksiażce, chciałam ją polecić wszystkim paniom i dziewczynom, których brakuje historii o silnych kobietach, które potrafią coś w życiu osiągnąć i czerpać z tego ogromną radosć. Nie polecam panom, bo najprawdopodobniej ksiażka ta ich po prostu zanudzi.
(1 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pomidory przed pokrojeniem są niejadalne!! (2007-08-12)
Joanna B Więcej o recenzencie
Zabawna książka bez "babskiego" klimatu, którego mam serdecznie dość. Bardzo ciekawy obraz włoskiej wsi - reguł życia, etykiety barowej, kuchni. Przeżyłam z nią niejedno kulinarne olśnienie: pomidory przed pokrojeniem, posypaniem solą i zlaniem oliwą są niejadalne! Trzecie espresso w ciągu dna "zamyka" żołądek, skazując nas na kłopoty z trawieniem, a kapiele w lutym w 30 stopniach mrozu - niechybna śmierć z wychłodzenia! Włosi to nieźli ekscentrycy. Pardon, Liguryjczycy. Polecam!
(11 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
- 1
- 2






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





