Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Fabryka świętych. Tajemnice i kulisy procesów kanonizacyjnych
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Kenneth L. Woodward
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo M
, Listopad 2008
- ISBN:
- 978-83-60725-44-3
- Liczba stron:
- 484
- Wymiary:
- 160 x 240 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kenneth L. Woodward
Głośna książka amerykańskiego dziennikarza Kennetha L. Woodwarda, odsłaniająca kulisy procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych w Kościele katolickim. Została przetłumaczona już na siedem języków, wielokrotnie cytowana przez czołowych dziennikarzy na całym świecie.
Czy słusznie Jan Paweł II wynosił tak wielu świętych na ołtarze? Czy kontrowersyjne biografie nie zostały zbytnio wygładzone przez członków watykańskiej kongregacji? ? to ważne pytania, które stawiał sobie podczas prac w Watykanie Kenneth L. Woodward, i na które warto znać dzisiaj odpowiedź.
- Fabryka świętych. Tajemnice i kulisy procesów kanonizacyjnych
- Autor:
-
Kenneth L. Woodward
Książka spóźniona
(2009-10-13)
Anand
Więcej o recenzencie
Niestety, książka ukazująca się w j. polskim tyle lat po jej oryginalnym wydaniu jest bardzo spóźniona, ale to jeszcze można zrozumieć. Zastanawia, co autor chciał tak naprawdę osiągnąć. Wydaje się, że założeniem było ukazanie kulis procesów beatyfikacji i kanonizacji, a tym czasem sporo tam osobistych poglądów samego autora. Wydaje się on ciągle niezadowolony i szukający "dziury w całym". Zapewne kanonizacja jego samego mogłaby go w pełni usatysfakcjonować. Plusami są bez wątpienia szkice biografii niektórych postaci i przystępny język. Pewien niesmak budzi fakt, iż w przypadku niektórych wywiadów i informacji autor nadużył zaufania swoich rozmówców czy; to tak jakby wprosić się do kogoś w gościnę, a potem go publicznie skrytykować... Przy całej pracy, jaką Woodward włożył, wydaje się przesadne samochwalenie się autora, iż jego książkę traktowano jako podręcznik dla postulatorów. W tekście pojawiają się także nieścisłości np. św. Stanisław nie był arcybiskupem, ale biskupem krakowskim, a św. Teresa z Lisieux zmarła na terenie Normandii, a nie u podnóża Alp. Również tłumaczenie na polski zostawia nieco do życzenia: tłumacz nie pofatygował się, by sprawdzić jakie brzmienie imion niektórych świętych występuje w fachowej literaturze polskojęzycznej, co powoduje, że Jan (oryg. Juan) Macias został przedstawiony jako John, a jednej osobie została zmieniona płeć z żeńskiej na męską. Szkoda, że wydawca nie poprosił o krótki uwspółcześniający tekst w tej materii jakiegoś specjalisty. Książka ponadto wydana jest na grubym papierze, co powoduje, że po taką "cegłę" sięgną pasjonaci, dziennikarze i szukający sensacji.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Święta menażeria
(2009-08-18)
Meszuge
Więcej o recenzencie
Ta książka nie jest przez Kościół katolicki zakazana ani wyklęta. Wręcz przeciwnie, ks. dr Robert Nęcek, rzecznik prasowy Archidiecezji Krakowskiej, wypowiada się o niej, w krótkiej notce na okładce, bardzo przychylnie.
„Od roku 1234, kiedy prawo kanonizacji przyznano wyłącznie papiestwu, odbyło się mniej niż trzysta kanonizacji”.
„Na przykład w 1988 roku papież Jan Paweł II kanonizował sto dwadzieścia dwoje mężczyzn i kobiet i beatyfikował kolejne dwadzieścia dwie osoby”.
Autor, dziennikarz, redaktor działu religijnego „Newsweeka”, stara się odpowiedzieć na dziesiątki pytań i wątpliwości dotyczących świętych, poczynając od podstawowego: kim tak w ogóle jest święty? Jest tu także mowa o cudach i metodach ich weryfikacji.
Jan Paweł II nie wymyślił „ekspresu do nieba”, jak popularnie nazywana jest znacznie uproszczona i przyśpieszona procedura wynoszenia na ołtarze, ale zatwierdził ją i puścił w ruch. Do 1917 roku proces beatyfikacyjny mógł się rozpocząć nie szybciej niż pięćdziesiąt lat po śmierci kandydata na błogosławionego i ewentualnie świętego – czemu z tej zasady zrezygnowano? Czemu zlikwidowany został urząd promotora wiary, powszechnie znanego jako „adwokat diabła”, czyli urzędnika, który zobowiązany był do rzetelnego sprawdzenia, czy nie istnieją realne przeszkody i przeciwwskazania kanonizacji? Jaki związek z polityką ma prawo kanonizacji i jaką daje władzę?
Na tle historii kościoła autor przedstawia historię świętych i zmienne procedury ich ustanawiania, a wszystko to oparte jest na konkretnych przykładach. Jeden z nich, i wcale nie najbardziej ekscytujący, dotyczy beatyfikacji i kanonizacji założyciela Opus Dei.
„Ponadto udało mi się przeprowadzić wywiady z sześcioma pozostałymi osobami, które mieszkały lub blisko współpracowały z Escrivą. Podane przez nich przykłady próżności, korupcji, napadów złości, surowości wobec podwładnych i krytyki papieży oraz innych ludzi Kościoła trudno było określić jako cechy, których należy się spodziewać u chrześcijańskiego świętego. Ale nie pozwolono na wysłuchanie ich zeznań”.
Powiązania Escrivy z dyktaturą generała Franco nadal nie zostały wyjaśnione (także kilku innych dostojników Opus Dei), ale kogo to już teraz obchodzi? Zwłaszcza, że w 2002 roku został on przez Jana Pawła II kanonizowany…
Woodward opisuje też procesy nieudane. Zakonnika, którego beatyfikację zablokowano w ostatniej chwili, gdy okazało się, że brał udział i zginął w pijackiej burdzie w knajpie. Podobnie było z księdzem, który molestował dzieci – to może było jeszcze do przełknięcia, ale skoro nie chciał okazać z tego powodu skruchy, droga na ołtarz została przed nim zamknięta. I wiele, wiele innych…
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Za kulisami...
(2009-07-20)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
"Fabryka świętych" to, mówiąc najkrócej, książka o tym, jak wygląda proces, w wyniku którego Kościół katolicki beatyfikuje albo kanonizuje jakąś postać. Woodward pisze o tym, w jaki sposób funkcjonuje i jak pracuje Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych, przedstawia też sylwetki kilku najznamienitszych pracowników Kongregacji. Nie jest to jednak książka, która tylko opisuje od strony formalnej pracę Kongregacji. Autor, dając przejrzysty mini-wykład historyczny, pokazuje, jak kult świętych kształtował się od zarania chrześcijaństwa i mówi o tym, kim są i jakie znaczenie dla Kościoła mają święci. Woodward cytuje Ernesta Blocha, który tak oto widzi rolę, jaką kult świętych odegrał w historii nie tylko chrześcijaństwa:
"To nie moralność Kazania na górze umożliwiła chrześcijaństwu pokonanie rzymskiego pogaństwa, ale wiara, że Jezus powstał z martwych. W epoce, kiedy senatorowie rzymscy konkurowali między sobą, który z nich zdoła splamić swoją togę największą ilością krwi wołów - łudząc się, że w ten sposób zapobiegną śmierci - chrześcijaństwo rywalizowało o życie wieczne, a nie o moralność."
Woodward dodaje:
"Gdyby chrześcijanie utrzymywali jedynie, że tylko Chrystus przeszedł przez własną śmierć, ich wiara mogłaby nie zastąpić rzymskiego pogaństwa. To, co zrobiło wrażenie na niechrześcijanach - co pociągało jednych, a przerażało innych - to wyłaniający się z chrześcijaństwa kult męczenników."
Autor przedstawia w jaki sposób zmieniało się podejście Kościoła do spraw związanych ze sposobem prowadzenia procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, pisze o swego rodzaju sporze prowadzonym między zwolennikami metod prawnych i zwolennikami metod historycznych, który to spór, jeśli można tak powiedzieć, zakończył się zwycięstwem tych drugich. Woodward pisze:
"Z pewnością w podejściu prawniczym do konkretnych faktów i założeń tkwiła godna podziwu precyzja. Ale była to precyzja, która ostatecznie zakładała, że przed sądem, gdzie akceptowano tylko niezwykłą cnotę, winą kandydatów jest zwykłe człowieczeństwo."
Autor opowiada o tym, jak w ciągu wieków zmieniała się procedura dotycząca procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, procedura, której, jak dotąd, ostateczny kształt nadał Jan Paweł II. Bardzo atrakcyjne, co zrozumiałe, są rozdziały poświęcone cudom wymaganym do beatyfikacji i kanonizacji (nie będę rozpisywać się na ten temat, żeby nie psuć lektury. Niejako przy okazji pisania o samej procedurze, Woodward przedstawia też sylwetki wielu świętych.
Książka jest pełna ciekawostek (np. dowiedziałam się, że nie ma już instytucji promotora wiary, czyli "adwokata diabła"), wspaniale udokumentowana. Tekst główny liczy 448 stron, przypiski 18 stron, a wybrana bibliografia zajmuje prawie 11 stron dość drobnym drukiem. Nie jestem biegła w dziedzinie na tyle, by móc porównać "Fabrykę świętych" z innymi książkami traktującymi o tym samym temacie, ale nie dziwi mnie recenzja, jaką Peter Hebblethwaite zamieścił w "The New York Times Book Reviev": "Jest to po prostu najobszerniejsza, najbardziej rzetelna i aktualna praca na temat procesu ustanawiania świętych, jaką dotąd napisano".
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji