Pełny opis produktu: Fado
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Andrzej Stasiuk
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Wrzesień 2006
- ISBN:
- 83-89755-75-0
- Liczba stron:
- 168
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Andrzej Stasiuk
"Fado" to zbiór esejów i krótszych tekstów Andrzeja Stasiuka opowiadających - podobnie jak nagrodzona Nagrodą Literacką NIKE 2005 książka "Jadąc do Babadag" - o Europie "second hand": tej mniej znanej, wypchniętej za burtę historii, marginalnej, w powszechnej świadomości - nieistniejącej. Peregrynując w ulubiony przez siebie sposób, zarówno autostradami, jak i żółtymi drogami, od Pogradeca w Albanii po Gródek na Podlasiu, Andrzej Stasiuk peregrynuje zarazem po zaułkach europejskiej historii i teraźniejszości, jest geografem opisującym ukryte terytoria, uprawia własną, całkowicie autorską fenomenologię pamięci. Jednocześnie można "Fado" potraktować także jako symboliczny "powrót z "Babadag" - melancholijną opowieść drogi prowadzącej opłotkami europejskiej rzeczywistości z dalekiego świata ku domowi: rodzinnej wsi na Podlasiu, wspomnieniom dzieciństwa, cieniom i duchom przodków.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Fado
- Autor:
-
Andrzej Stasiuk
O wzysztkim i o niczym.
(2009-02-20)
Michał
Gąsior
Więcej o recenzencie
Książke można opisywać równie rozwlekle i bez składu jak czyni to sam autor na łamach wszystkich bez wyjątku stron książki. Można też krótko i zwięźke, co też uczynię. Chaotyczny pamiętnik grafomana. Książka nie ma ani rąk, ani nóg. Jest o wszystkim i o niczym, bez jakiegokolwiek klucza logicznego, czy chronolicznego odbywanych podróży i zbiorów przemyśleń. Do tego ciężki język. Jedynym plusem jest to, że książkę czyta się szybko także męczarnia nie trwa długo. Dodatkowo książka ma dla mnie wartość osobistą. Wiele pojedyńczych zdań Pana Stasiuka przypadło mi do gustu i którę z miłą chęcią przy odpowiedniej sposobności zacytuję. Jednakże książka, jako całość, spójny twór - wypada miernie.
(3 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Los lub Przeznaczenie
(2009-10-07)
Kornelia
Skop
Więcej o recenzencie
Z jednej strony odebrałam tę książkę jako osobisty pamiętnik z podróży - "Podróżować znaczy żyć". Pełną piersią chwytać chwile. Z drugiej jako los Europy wschodniej. Rumuni, Czarnogóry, Serbii, Słowacji no i oczywiście Polski. Państwa, które cechuje "środkowoeuropejska samotność", "wieczne sieroctwo", pozostawione sobie, wegetujące, idące na przód mimo woli innych. Cudowne sentymentalne wspomnienia, szczególnie miasteczka cygańskiego w Krompachach, myślałam, że nikt tego nigdzie nie opisał. Patrząc na nie wydaje się człowiekowi jakby był w baśni.
Czytając "Fado" ma się wrażenie, że książka rozpada się na kilka kawałków - części.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Stasiuk znowu w drodze
(2006-09-30)
Magda
Talik
Więcej o recenzencie
Lubię podróżować, pisze Andrzej Stasiuk na okładce swojej świeżo opublikowanej książki, zatytułowanej nieco przewrotnie "Fado". Przewrotnie, bo ten zbiór esejów nie traktuje o Portugalii, a fado pojawia się w nim jako wspomnienie kobiecego śpiewu z samochodowego radia w albańskim mieście Pogradec. Autor zauważył wtedy, że i Albania, i Portugalia "wiodą swoje nieco nierealne żywoty poza głównym nurtem dziejów i zdarzeń". To zdanie można równie dobrze odnieść do całego tomu. "Fado" to w jakimś sensie nieformalna kontynuacja nagrodzonej Nike "Jadąc do Babadag". Stasiuk przemierza Europę, ale nie tę sytą, pełną atrakcji turystycznych i zabytków, których nie można przegapić. Jego podróż po Europie to miejscowości, które często trudno znaleźć na mapie, a w których ludzie zachowali jeszcze dawne zwyczaje, bo żyją często przeszłością, pozwalając, by "teraźniejszość przepływała obok nich". Dlatego też nie dziwi szosa w Transylwanii śliska jak lodowisko po tym, jak przeszły przez nią stada bawołów i krów ("zwierzęce wchodziło w środek ludzkiego i to było w porządku, ponieważ w sposób naturalny i codzienny przywoływało pamięć o naszych początkach") albo rumuńskie dzieci, którym rozdaje się słodycze w zamian za możliwość zrobienia zdjęć miasteczka. Dlatego autor z lubością przegląda rozpadającą się ze starości mapę komunikacyjną Austro-Węgier, na której zaznaczono osobliwe zjawisko - kolej solną, niegdyś kursującą w Sygiecie Marmaroskim (dziś granica ukraińsko-rumuńska).
Co ciągnie Stasiuka do tej biedniejszej Europy? Może poczucie wspólnoty. Fakt, że kiedy on, mieszkaniec Karpat, odgarnia śnieg sprzed swojego domu, to samo robią Słowacy, Ukraińcy, czy Rumuni. Klimatyczne teksty w "Fado", przesiąknięte swojskimi zapachami smażonej cebuli, dymu z ogniska i końskiego łajna są nie tylko dobrymi literackimi szkicami. Przede wszystkim próbą ocalenia pewnej rzeczywistości. Zanim "stracimy pamięć o tym, skąd się wzięliśmy".
(15 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ta "inna" Europa
(2008-03-26)
Jerzy
Lengauer
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
"Fado" to zbiór 24 dość krótkich esejów. Autor opisuje Europę, chciałoby się powiedzieć "nieznaną". Ale to nieprawda. To byłby slogan, jakiś frazes... Andrzej Stasiuk przejeżdża samochodem kraje byłej Jugosławii, Albanię, Rumunię, Słowację, Węgry, Ukrainę, opisując z perspektywy stałego bywalca. Pisze w eseju "Karpaty": "Od siedemnastu lat mieszkam w Karpatach i nauczyłem się myśleć o nich jak o odrębnym państwie albo nawet kontynencie". Stasiuk ma do tej części Europy stosunek bardzo swojski. Czuje sympatię do szczególnych miejsc i pomaga odnaleźć ich uroki, jeżdżąc po swoim kontynencie - Karpatach. Książka ma trochę formułę "opowieści drogi". W wielu miejscach autor dzieli się z czytelnikiem swoimi odczuciami z drogi - jazda samochodem, poetyckie opisy krajobrazu, postoje, noclegi, knajpy. Wplatane w to są opowieści o przemierzanych krajach, ich niedawnej historii, społeczno-politycznych wydarzeniach, literaturze, ważnych dla autora postaciach. Chłońmy te opowieści, bo pewnie już nigdzie ich nie przeczytamy. Z pewnością nie będą częścią podręczników o najnowszej historii Europy. Stasiuk zabiera czytelnika w podróż, będąc absolutnie przewodnikiem, po miejscach, których nigdy nie odwiedziłby z folderową wycieczką. Przy okazji cytuje prozę Miodraga Bulatovićia, a przez eseje przewija się też postać Danila Kiša. Oj, podpowiada nam Stasiuk, kogo należy czytać! Zatem Stasiuk zatrzymuje się zdawałoby się, gdy tylko ma na to ochotę: przydrożna knajpa, przejście graniczne, plac po środku miasta, "każdy najmniejszy przystanek, każda wioska z trzech chałup na krzyż, każda zabita deskami dziura" są dla niego zaczątkiem opowieści. A jakie różnorodne to historie. Mamy cygańskie osiedla i byłe dzielnice żydowskie! Kłębowisko etniczności przewija się po kartach opowieści. Często autor cofa się do lat komunizmu. Porównuje dzisiejszy świat opisywanych państw do lat ubiegłych. O wszystkim i o wszystkich pisze Stasiuk z wielką sympatią. W końcu jest tego częścią. Książka pozwala przekonać się, że można podróżować, zachwycać się, czuć sympatię do miejsc nieopisywanych w folderach wycieczkowych. Sądzę, że wszędzie możemy znaleźć swój kontynent, poczuć się częścią pewnego świata. Nie czuć obrzydzenia, strachu, odrazy. Dla Stasiuka to świat na wschód i południe od jego domu w Bieszczadach. Ale może być to każda inna część Polski czy Europy; czyż nie sugeruje tego sam tytuł? Stasiuk bardzo pięknie mówi o wielokulturowości, wieloetniczności Europy. Namawia wręcz do dostrzegania tych części naszego kontynentu, które może niebawem znikną. Przemyca dyskusję o stosunku Zachodu do biedniejszych obszarów i zastanawia się nad wartością tych miejsc, ich urokiem, co mogą wnieść do łączącej się Europy, pytając się o jej kształt. W zbiorze znajdziemy też kilka esejów, które są bardziej osobiste niż pozostałe. Ale i w nich przebija Europa. Gdy pisze o Zaduszkach, to słychać echa Austro-Węgier. Esej o cmentarzach to powód do wspomnień o cieniach zmarłych z I wojny światowej. W innym miejscu, przy okazji wspomnień i własnego stosunku do Jana Pawła II (jego pierwsza pielgrzymka do Polski - jakże ważna dla historii Europy!), przyznaje się do hippisowskiej przeszłości. Niezwykłe wrażenie, na tych, którzy mają dorastające dzieci, musi zrobić esej o relacjach ojca z córką, zawierający przepiękne przemyślenia, bardzo trafne i zabawne, a może trochę smutne, uwagi.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Even better than a Babadag
(2006-10-25)
Radosław
Oryszczyszyn
Więcej o recenzencie
Stasiuk znowu napisał świetną książkę. "Fado" to kilkanaście zwięzłych, a jednocześnie tętniących treścią tekstów o tym, o czym Stasiuk pisze od zawsze: o podróżach, pamięci, Europie. Widać, że Nike nie zepsuła Stasiuka, bo pod względem dojrzałości i wręcz filozoficznej głębi "Fado" jest lepsze od "Jadąc do Babadag". Książka jest zaskakująco równa, chociaż z mojej osobistej perspektwy Stasiuk wypada najlepiej na obszarach rzadziej do tej pory przez siebie spenetrowanych: kiedy pisze o Polsce i Polakach. A drugie wrażenie, które miałem podczas lektury, to mistrzowskie opanowanie sztuki opisywania chwilowych wrażeń, złożonych z bodźców zmysłowych. Tutaj Stasiuk zbliża się do wielkiego Schultza.
(5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Stasiuk nakreślił fascynujące oblicze Europy Wschodniej
(2007-01-03)
Aleksandra
Depowska
Więcej o recenzencie
Czasem zastanawiam się nad losami miejsca, z którego jesteśmy, naszej "gorszej", brudnej i postsocrealistycznej części Europy. W "Fado" Stasiuk towarzyszy mi w tych rozmyślaniach, bajdurząc o strzępkach wspomnień człowieka stąd, przedstawiając kolaż obrazów z zabitych dechami prowincji Słowacji, Albanii, Polski. W jego języku tkwi całe to nieoszlifowane, nietrendy a jednocześnie bardzo prawdziwe piękno Europy Wschodniej. Europy, której nieodkryte uroki są w istocie cudem świata, z której, zamiast się jej wstydzić, powinniśmy być dumni. Poetycka proza i mądrość życiowa Stasiuka sprawia, że książkę po prostu się połyka. Każdy rozdział jest oddzielnym pejzażem, co sprawia, że do ulubionych części można powracać w każdej chwili. Szczególne wrażenie wywarł na mnie rodział pt. "Ciało ojca". Ale i do innych z pewnością jeszcze zajrzę.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji