-
-
-
-
Boso
- Zakopower
-
cena:
34,19
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Fame [Polska Cena]
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Lady Gaga
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, 2008
- Nr katalogowy:
- 1790309
- Sprawdź inne tytuły:
-
Lady Gaga
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Just Dance |
|
| 2. Love Game |
|
| 3. Paparazzi |
|
| 4. Beautiful Dirty Rich |
|
| 5. Eh Eh (Nothing Else I Can Say) |
|
| 6. Poker Face |
|
| 7. The Fame |
|
| 8. Money Honey |
|
| 9. Again Again |
|
| 10. Boys Boys Boys |
|
| 11. Brown Eyes |
|
| 12. Summerboy |
|
| 13. I Like It Rough |
|
- Fame [Polska Cena]
- Wykonawca:
-
Lady Gaga
być jak Gwen Stefani
(2009-01-25)
ilona
pawłowska
Więcej o recenzencie
Pojawienie się Lady Gagi obiecywało wiele. Popowe, ale z pazurem, piosenki, bezczelne spojrzenie w "oko kamery", kostiumy kompletnie nielicujące z popowymi panienkami z MTV i takież same teksty. Na reszcie testy bez wzdychań o miłości! - pomyślałam konsumując wzrokowo i słuchowo Gagę w telewizji.
Trzeba było na tym poprzestać...
No ale trudno, dziecko wylane z kąpielą. w Przypadku "The fame" kłopot polega na tym, że ta płyta, nie dość, że niczego szczególnego nie wnosi, to jeszcze człowiek nie może pozbyć się wrażenia, że słucha Gwen Stefani! Podobny wokal, podobny styl, aranżacje piosenek - taki pop trochę w stylu lat 80'tych, ale i instrument gitarowy gdzieniegdzie przebija. Cały pazur z singlowych piosenek ulatuje i pozostaje tylko przyjemny, ale niezapadający w pamięć pop. Dokładnie tak, jak bywało w przypadku większości piosenek z płyt Gwen, o których istnieniu przeciętny oglądacz MTV nie ma pojęcia.
Bo Gaga, podobnie jak Gwen, ma szczęśliwą rękę do wyboru singli. Podobno w kolejce czeka już "Paparazzi", ja jeszcze obstawiam "Fame" albo "Boys, boys, boys".
Niesprawiedliwością byłoby jednak sprowadzać Gagę tylko do roli młodszej Gwen - o ile wiem Gaga ma dopiero 21 lat, a na koncie nie tylko własną płytę (i warto podkreślić - Gaga nie tylko śpiewa i fika wygibasy w teledyskach, ale sama pisze sobie piosenki), ale i współpracę m.in. z Akonem i Britney Spears. No i zwycięski pojedynek na image z Christiną Aguilerą. Jeśli utrzyma to tempo za 10 lat Gwen będzie mogła co najwyżej pośpiewać w jej chórkach ;))))
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Raczej wypas
(2009-01-13)
Robert
Kazimierczak
Więcej o recenzencie
Gustuję raczej w typowo klubowo-elektronicznych brzmieniach z niewielką ilością wokalu i muszę przyznać, że Lady Gaga przykuła moją uwagę. Nie przepadam zbytnio za radiowym popem, ale tutaj widać kawał dobrze skomponowanej, oryginalnej i jednocześnie prostej (co aktualnie jest trudne do osiągnięcia) muzyki z fajnym głosem. Barwa Gwen Stefani, Jessici Simpson, Madonny, Kylie czy nawet Aguilery. Każdy znajdzie coś dla siebie. Choć może właśnie nie wokal, a muzyka (masa elektronicznych dźwięków, klubowych miksów i dance'owych rytmów) mnie w tej płycie urzekła. Można powiedzieć, że każdy utwór wbrew pozorom jest oryginalny i łatwo wpada w ucho, mimo że wszystkie początkowo wydają się podobne. Polecam zwłaszcza nr 1, 4, 6, 7 i 13.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ok
(2008-12-26)
szczepusgirl
Więcej o recenzencie
To nie są moje muzyczne klimaty, ale po dwóch wypromowanych singlach zapragnęłam tego CD. I jestem rozczarowana, gdyż poza tymi dwoma singlami Lady Gaga ma bardzo delikatne, melodyjne utwory, a utwór nr 5 wręcz nie pasuje kompletnie. Uważam, że tylko Poker Face jest naprawdę świetną piosenką, Just dance też całkiem ok, ponadto słucham jeszcze piosenki nr 2, 5 i 8. Poza tym dla mnie to CD wieje nudą. Rzeczywiście płyta sprawia wrażenie jakby się słuchało Gwen Stefani, identyczna barwa głosu. Chritinę A. też można "usłyszeć" jak się zapomni, że to Gaga. Moja recenzja jest mocno subiektywna, gdyż nie przepadam za tym rodzajem muzyki a po dwóch wypromowanych singlach liczyłam na zupełnie coś innego. A obiektywnie to chyba dobra płyta.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji