Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Far
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Regina Spektor
- Firma fonograficzna:
-
Warner Music Poland
, 2009
- Nr katalogowy:
- 9362497465
- Sprawdź inne tytuły:
-
Regina Spektor
Nowy studyjny album amerykańskiej wokalistki rosyjskiego pochodzenia - Reginy Spektor. Krążek promuje singiel "Laughing With".
| Utwory: |
| 1. The Calculation |
|
| 2. Eet |
|
| 3. Blue Lips |
|
| 4. Folding Chair |
|
| 5. Machine |
|
| 6. Laughing With |
|
| 7. Human of the Year |
|
| 8. Two Birds |
|
| 9. Dance Anthem of the 80s |
|
| 10. Genius Next Door |
|
| 11. Wallet |
|
| 12. One More Time with Feeling |
|
| 13. Man of a Thousand Faces |
|
- Far
- Wykonawca:
-
Regina Spektor
Niezwykła kobieta - niezwykła płyta
(2009-07-09)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Darzę absolutnym szacunkiem to, co tworzy Regina Spektor, rudowłosa niewiasta o słowiańskiej urodzie. I pomimo nazbyt czytelnych inspiracji muzycznych (patrz wczesne płyty Kate Bush, bardziej tradycyjne oblicze Tori Amos), wykreowała swój własny, łatwo rozpoznawalny oraz indywidualny styl. Poprzedni album Spektor "Begin To Hope" sprawił, iż kariera artystki nabrała rozpędu i odbiła się wyraźnym echem, w wielkim świecie muzycznego showbizu. Ta jakże korzystna sytuacja, tylko zostrzyła apetyt na więcej bo "Far", jest oczywistym rozwojem artystycznym pięknej Reginy, albumem przemyślanym, równym i zaskakującym. A mamy tutaj do czynienia z bardzo różnymi piosenkami, począwszy od skocznych, beztroskich melodii, w "The Calculation", poprzez zbudowane na subtelnych kontrastach, cudne "Blue Lips" oraz "Machine", w którym to bohaterka płyty zestawia z sobą skrajnie różne interpretacje. Na szczególną uwagę zasługują niezwykłej urody, refleksyjne ballady, gdzie brzmienie fortepianu odgrywa pierwszoplanową rolę, ("Genius Next Door", "Man Of A Thousand Faces"). Regina - kobieta przy fortepianie, nie zamierza być jednak kolejną retro-divą pomimo, iż jej twórczość doskonale wspiuje się w obecnie modne trendy. Amerykanka, rosyjskiego pochodzenia, ma tradycyjne podejście do muzyki jako do pewnej sztuki, która pozwala jej samej na elastyczne dozowanie emocji. I to słychać. Płyta "Far", jest zatem zadziwiającą hybrydą neo-folku i artystowskiego indie-popu, przesiąkniętą rockowymi akordami i płynnymi melodiami. A tego typu muzyczne atrybuty, są dowodem na kreatywną wyobraźnię artystyczną Reginy Spektor.
(5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
W stronę komercji.
(2009-07-08)
nname
Więcej o recenzencie
Urocza pani Regina uraczyła nas swoim nowym dziełem. Dziełem niestety nie do końca udanym.
Nic nie zwiastowało tej muzycznej porażki. Doskonali producenci, kilka nieźle zapowiadających się wersji demo i singiel promujący, mimo że boleśnie popowy, miał w sobie to coś. Niezły tekst, ładna melodia, ciekawy teledysk, słowem, wymarzony numer na promocję albumu. I wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że panna Spektor postanowiła cały album wypchać takimi miałkimi, singlowymi numerami, które nieźle sprawadzać się będą chyba tylko w samolotach, albo w poczekalniach gabinetów dentystycznych.
Gdzieś ulotniła się pomysłowość i magia cechująca poprzednie albumu tej pani. Nie ma śladu po drapieżnych balladach nasyconych rosyjskim folklorem, humor też gdzieś się schował. Po eksperymentowaniu ani śladu. Chyba bawią się w chowanego, szkoda tylko, że nikomu wcześniej nie powiedzieli. Cały album brzmi jak jedna piosenka rozciągnięta do 45 minutowych rozmiarów. I można by było to znieść, gdyby to chociaż była dobra piosenka...
Jedynym godnym uwagi utworem na Far jest nasycony mroczną atmosferą Blue Lips, który przypomina wcześniejsze dokonania artystki.
Mam nieprzyjemne wrażenie, że Regina postanowiła wyruszyć w pogoń za pieniądzem, bo nie wierzę, żeby ktoś, kto tworzył tak dobre album, jak 11:11, Songs, czy Soviet Kitch, a za swoje inspiracje podaje m.in. Toma Waitsa i Kate Bush nagle stracił całą swoją pomysłowość i wenę twórczą. Szkoda, wielka szkoda, że kolejna znakomicie zapowiadająca się artystka stawia sobie wyżej zarobki niż sztukę. Może następnym razem będzie lepiej. Oby.
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji