-
-
-
-
Lulu
- Metallica, Lou Reed
-
cena:
56,99
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Fishdick Zwei [Digipack]
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Acid Drinkers
- Firma fonograficzna:
-
Mystic
, Wrzesień 2010
- Nr katalogowy:
- MYSTCD133
- Sprawdź inne tytuły:
-
Acid Drinkers
Pierwszy września to data premiery najnowszej płyty Acid Drinkers, która będzie zatytułowana "Fishdick Zwei - The Dick Is Rising Again". Album, który jest kontynuacją wydanego w 1994 roku "Fishdick", na którym znalazły się przeróbki utworów innych wykonawców. Nie inaczej jest tym razem. Panowie wzięli na warsztat kompozycje takich artystów jak Red Hot Chili Peppers, Metallica, Slayer, Frank Sinatra czy Donna Summer. Pierwszym singlem będzie kompozycja "Love Shack" z repertuaru The B 52's, w którym gościnnie zaśpiewała Ania Brachaczek z zespołu Biff. Do tego utworu panowie nagrali też klip, który będzie miał swoją premierę w najbliższych dniach. Na albumie pojawi się jeszcze jeden wyjątkowy artysta w wyjątkowym przeboju - Czesław Mozil.
| Posłuchaj utworów: |
MP3 |
WMA |
| 1. Ring of Fire (Johnny Cash cover) |
 |
 |
| 2. Hit The Road Jack (Ray Charles cover) |
 |
 |
| 3. Losfer Words [Big 'Orra] (Iron Maiden cover) |
 |
 |
| 4. Love Shack (The B52's cover) |
 |
 |
| 5. New York, New York (Frank Sinatra cover) |
 |
 |
| 6. Bring It On Home (Led Zeppelin cover) |
 |
 |
| 7. Hot Stuff (Donna Summer cover) |
 |
 |
| 8. Et si tu n'existais pas (Joe Dassin cover) |
 |
 |
| 9. 2000 Man (The Rolling Stones cover) |
 |
 |
| 10. Bad Reputation |
 |
 |
| 11. Seasons in the Abyss (Slayer cover) |
 |
 |
| 12. Blood Sugar Sex Magic (Red Hot Chili Peppers cover) |
 |
 |
| 13. Nothing Else Matters (Metallica cover) |
 |
 |
| 14. Detroit Rock City (Kiss cover) |
 |
 |
| 15. Make No Mistake |
 |
 |
| 16. Fluff (Black Sabbath cover) |
 |
 |
- Fishdick Zwei [Digipack]
- Wykonawca:
-
Acid Drinkers
Acid zatraca swoj charakter i chyba nie wie co z soba dalej muzycznie robic
(2010-09-06)
Maciej
Wasyluk
Więcej o recenzencie
Plyte otwiera najlepszy utwor calej skladanki "Ring of Fire" a potem juz jest coraz gorzej. Zdecydowana wiekszosc tych aranzacji nie trafia do mnie. Czesto zaczyna sie cos fajnie, by sie wylozyc na drazniacych partiach gitarowych.
Plyta siega dna przy Season of the Abbys, Nothing Else Matters, czy Et si tu n'existais pas. Gdzie jest RockNRoll i rebelia??? To sie podoba moim starym! Cos jest tu totalnie nie tak!!!
Plyte ratuja troche "Bring It On Home" i "New York, New York", ale to i tak malo, aby porywac sie na zakup calosci.
Krotko i zwiezle: na tej plycie jest malo kawalkow, ktore bys chcial/chciala wielokrotnie odtwarzac, za to duzo slabego, drazniacego materialu. Nie jest to mocna plyta! Dostateczny z minusem.
(1 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pełna profeska na pełnym luzie
(2010-09-05)
Carlos696
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Wiem, że recenzent powinien zachować dystans do omawianego dzieła, lecz jak to uczynić, kiedy przy każdym utworze z „Fishdick Zwei” gęba sama się uśmiecha. Co tu dużo mówić, panowie z Acid Drinkers nagrali najbardziej jajcarską, ba, niemal kabaretową płytę w całym dorobku. Na warsztat wzięli absolutną klasykę, zarówno rockową, jak i popową, tylko po to, by dokonać na niej najczystszej profanacji. Wiele bym dał, by ujrzeć zniesmaczone twarze fanów Slayera, słuchających kultowego „Season in The Abbys”w wersji country. I to nie takiego w stylu Johnny’ego Casha, lecz country z najbardziej prowincjonalnej prowincji z możliwych, z obowiązkowym „iiihhhhaaaa”, i skoczną partią skrzypiec. Albo przyjrzeć się miłośnikom Metalliki, słuchających, jak Czesław Mozil z werwą „zarzyna” swym akordeonem „Nothing Else Matters”, moim skromnym zdaniem jednego z najbardziej wyświechtanych utworów w historii. Warto by też zerknąć na fanów samego Acid Drinkers, słuchających, jak Ślimak wraz córką czule wykonują francuskie „Et si tu n’exisais pas”, zupełnie na serio, bez najmniejszego mrugnięcia okiem. Choć na „Fishdick Zwei” nie brakuje rzetelnego metalowego łojenia, całość sprawia wrażenie, jakby zespół chciał się przekształcić w cięższą wersję „Lao Che”. W efekcie słuchamy album, który aż iskrzy od intertekstualnych odniesień, udowadniający, że Acidzi mają nie tylko wyjątkowe na naszej scenie poczucie humoru, ale też są prawdziwymi fachowcami, potrafiącymi wprowadzić w życie pomysły, które innym by nawet do głowy nie wpadły. Bo kto inny by wykonał „Hot Stuff” Donny Summer, tak, że brzmi jakby Ozzy Osbourne przejechał po nim wielgachnym walcem? Albo „New York, New York” Sinatry przekształcić w punkową perełkę. Kto inny by dostrzegł w „Love Shack” The B’52 potencjał na soczystego rockandrollowego killera? Pozostaje nam się tylko cieszyć, że takich luzackich, zdystansowanych płyt nie trzeba szukać poza granicami kraju, lecz powstają u nas, dosłownie pod nosem.
(13 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji