Koszyk pusty
- polecamy
-
- Dada [Digipack]
- cena: 8,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 9 recenzji (Dodaj własną)
Aleksander Garczyński Więcej o recenzencie
Płyta od 1 do 13 kawałka jest dobra nawet bardzo dobra, słucha się bardzo przyjemnie, jeden utwór ocenić można bliżej 5, inny bliżej 4 jednak na pewno można ją polecić, szczerze mówiąc nie chciałem jej kupować, miałem kilka sztuk na sprzedaż, ale otworzyłem z ciekawości zachęcony recenzjami na merlinie. Utwory od 1 do 13 mają równy poziom, natomiast utwór 14 to istne arcydzieło, należało by go chyba ocenić na 8 w skali od 1-5, coś niesamowitego! Szczerze polecam, można się bardzo miło zaskoczyć.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Alicja K Więcej o recenzencie
Na wstępie powiem, że nie lubię polskich wykonawców - wyjątkiem jest Blue Cafe. Kolejny raz mile mnie zaskoczyli. Ovosho również było niezłe. Płyta harmonijna, lekka, przyjemna. Głos Dominiki na6. Nie przeszkadza mi duża ilość utworów w języku angielskim. Świetne aranżacje, poruszające rytmy. Pragnę poruszyć też kwestię chórków - niezwykle przyjemne. Łączą wszystko w jedną idealną całość. Płytę oceniam wysoko - polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mafioo Więcej o recenzencie
Ta płyta to jeden wielki kawał dobrej roboty. Jestem zachwycony (a zdarza mi się to rzadko). To jeden z nielicznych polskich zespołów, które są prawdziwie ambitne. Na wyróżnienie zasługują utwory "Czas nie będzie czekał", "Lolita", "Freedom", super "Niewiele mam" oraz "Baby Cry". Chciałem też zwrócić uwagę na ostatni utwór zatytułowany "Four Seasons". To był dla mnie totalny szok! Przesłuchałem i wcięło mnie w fotel. Fenomenalny utwór przesiąknięty bólem, cierpieniem, emocjami.. Wczułem się po prostu się wczułem. Generalnie uważam, że zespół nabrał wielkiej wartości. Dominika na niezwykły głos i jest fantastyczną wokalistką. Polecam płytę. Dobra na chłodniejsze wieczory, ciepłe spotkania. Moja żona owija się kocem, siada z kubkiem kawy w fotelu i puszcza Blue Cafe, to już u nas standard. Pozdrawiam.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Regina Laskowska Więcej o recenzencie
Przesłuchałam płytę od początku do końca. Nie było chyba utworu, który by mi się nie spodobał. U mnie Blue Cafe spisał się na medal. Płyta zachwyca zarówno głosem Dominiki jak i muzyką. Na szczególną uwagę zasługują utwory: "Niewiele mam", "Believe", "Freedom". Polecam serdecznie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Krążek "Four Seasons" zespołu Blue Cafe zdecydowanie ukazuje spokojniejsze oblicze zespołu, nacechowane nostalgią, sentymentalną swobodą, momentami wręcz nastrojowym zadumaniem. Przy tej okazji Dominika Gawęda jawi się jako dojrzała, pełnowymiarowa wokalistka, stając się tym samym ogromnym atutem i siłą tego albumu. Być może piosenki tu zawarte ocierają się zbyt dosłownie o prostotę, ale nie malują na wizerunku grupy poczucia obciachu. Pomimo iż, wybrany na singiel, otwierający całość utwór "Czas nie będzie czekał" nie wyróżnia się szczególnie niczym interesującym, przez co jest mało trwały i wyrazisty, to wsłuchując się w dalszą część, możemy odnaleźć ciekawsze kompozycje, którym warto poświęcić czas. Do takich z pewnością należy "Niewiele mam", gdzie towarzyszenie chóru dziecięcego, rzuca na ten kawałek niemałą dawkę promiennego światła. "Baby Cry" to urodzajna w ciepło piosenka, dostarczająca porcji przyjemnego kołysania i wielowymiarowej finezji. Godna zauważenia jest także zamykająca krążek ballada tytułowa "Four Seasons", która karmi słuchacza potężną porcją emocjonalności i to nie tylko przez zaśpiewaną "na wspak" warstwę tekstową, przynoszącą wrażenie oryginalnej niejednoznaczności. Nie satysfakcjonują natomiast szybsze muzyczne przebłyski, w postaci chociażby "I Don't Miss You At All", które nie nosząc znamion konkretnych jakości, tak mocno charakteryzujących chociażby debiutancką "Fanaberię", nie oferują nam nic atrakcyjnego. Wielogatunkowy muzycznie styl zanika wraz z wydawaniem kolejnych płyt, przez co ucierpiała nieco artystyczna strona materiału wypełniającego czwarty już album w dorobku zespołu Blue Cafe. Aczkolwiek nie należy rezygnować z poznania zawartości tego projektu, gdyż melodyjność kompozycyjna potrafi być chwilami urzekająca.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piotrek Zardzewiały Więcej o recenzencie
Po nierównym i powiedzmy szczerze niezbyt zachwycającym "Ovosho" podchodziłem do "Four Seasons" jak do jeża. Na szczęście moje obawy się nie sprawdziły. Czwarta płyta Blue Cafe to naprawdę porządny kawałek muzyki! Kompozycje Pawła Ruraka-Sokala są głębokie, wielopoziomowe - nie tak jak w przypadku poprzednich krążków - płaskie i w pierwszych sekundach pokazujące na co je stać. Tu kompozycje rozwijają się powoli... Z początku akustycznie, by potem przywalić mocnym podkładem ("Niewiele Mam"). Również Dominika Gawęda, która po "Ovosho" niespecjalnie przypadła mi do gustu, na "Four Seasons" pokazuje, że jej wybór na następczynie Tatiany był jedynym możliwym. Podsumowując. Płyta bardzo spójna, ale nie jednolita i jednopoziomowa oraz mająca do zaoferowania uważnemu słuchaczowi wiele smaczków. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Truposz Więcej o recenzencie
Zmiana wokalistki i zmiana brzmienia wokalu, a właściwie całkowita zmiana brzmienia zespołu Blue Cafe. Koniec z drapieżnym, intrygującym, dynamicznym i bardziej rozrywkowym graniem. Płyta Four Seasons (czemu po prostu nie "Cztery pory roku"?) to spokojne brzmienia i nutka melancholii. Przesłuchałem tą płytę kilkukrotnie. I nie mogę powiedzieć, żeby mi się jakoś szczególnie podobała. Ot takie dość uniwersalne, przeciętne granie. Oczywiście, nie jest to zła płyta. Do słuchania w tle nadaje się wyśmienicie. Jako tło muzyczne wieczorem, tez będzie pasować. Ale na ulubioną płytę się niestety nie kwalifikuje. Na płycie także jakichś utworów wpadających w ucho, wyróżniających się, wpadających w pamięć. Takich, których melodia towarzyszyłaby człowiekowi po wyłączeniu odtwarzacza CD.
(1 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
EwaZM Więcej o recenzencie
Fantastyczna płyta... Nie jestem do końca fanką takiej muzyki, ale ta płyta jest naprawdę dobra. Ciepła, balladowa, nastrojowa, i ten zmysłowy głos Dominiki, wszystko razem pięknie gra w tle wieczornych intymnych spotkań... i nie tylko. I te polskie kompozycje - przepiękne!... A w dodatku na koniec perełka... czyli fenomenalne Four Seasons, utwór, który zaparł mi dech w piersiach... Nigdy nie spodziewałabym się po Blue Cafe takiego diamencika na miarę Cocteau Twins i Dead Can Dance, dwa w jednym... Kapitalne, musicie posłuchać sami, koniecznie!
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
karina borkowska Więcej o recenzencie
To chyba najbardziej dojrzała płyta Blue Cafe, bardzo spójna, po prostu płynie... Girl In Red, Lolita, Freedom oraz tytułowe "Four season" to mistrzostwo świata. Brawo! Polecam wszystkim tę płytę - będziecie mile zaskoczeni.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























