PATRONAT MERLINA

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Fragmenty z życia lustra (okładka miękka)

Fragmenty z życia lustra

Joanna Szczepkowska  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 235

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Joanna Szczepkowska - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Fragmenty z życia lustra

      Średnia ocena z 8 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Joanna Szczepkowska
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie , Luty 2004
    ISBN:
    83-08-03536-1
    Liczba stron:
    235
    Wymiary:
    120 x 200 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Joanna Szczepkowska
    Tajemnicze i intrygujące historie z pozoru zupełnie zwykłych ludzi. Bohaterowie przeżywają śmierć bliskich osób, próbują odnaleźć świat swojej młodości, utraconą miłość i szczęście. W swych opowieściach Joanna Szczepkowska dotyka tematów, które fascynują od zawsze, pyta kto może powiedzieć o człowieku więcej - lekarz czy uzdrowiciel; czy na nasze najważniejsze pytania odpowie nauka czy parapsychologia; jak możliwa jest miłość i bliskość z drugim człowiekiem; jak radzimy sobie z poznawaniem świata i siebie. Autorka z niezwykłą przenikliwością obserwuje ludzi, świetnie konstruuje fabułę swych opowieści, dozuje napięcia i potrafi wywołać dreszcz emocji oraz zaskoczenie. Rzeczywistość tej prozy pochłania czytelnika bez reszty, bohaterowie pozostają w pamięci długo po odłożeniu książki. Dopiero wtedy uświadamiamy sobie, że jest to nasz świat, otaczający nas ludzie i nasze problemy. To proza mówiąca o wszystkich niepokojach współczesnego człowieka - miłości, przyjaźni, grzechu, moralności, samotności, pracy, psychice oraz o przenikaniu się naszej codzienności z tym, co pozostaje tajemnicze i niemożliwe do zracjonalizowania. Książka objęta patronatem Merlin.pl

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Fragmenty z życia lustra
    Autor:
    Joanna Szczepkowska

    cudna (2010-02-08)

    Lidia Juel  Więcej o recenzencie

    Chcialam tylko podziekowac pani Szczepkowskiej za te kilka godzin spedzonych nad jej ksiazka. I prosze o wiecej.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    lustereczko, lustereczko... (2009-02-18)

    Monika Bojanowska  Więcej o recenzencie

    „Piekło to inni” – powiedział Sartre. Może i w nas samych? Czy wnętrze człowieka nie przypomina czasem piekielnych czeluści? W mrokach duszy kryją się różne tajemnice, które niekiedy odbijają się na naszych twarzach. Ale oblicze, które codziennie oglądamy w lustrze nie zawsze przekazuje to, co skrywa się pod fasadą ciała. Pozornie wyidealizowany świat jest w rzeczywistości kaleki, niewiarygodny i obcy. XXI wiek to czas pośpiechu, pozorów, manipulacji i sztucznych zachowań. Piękno produkuje się sztucznie i masowo w gabinetach kosmetycznych, u chirurgów plastycznych, ortodontów czy stomatologów. Buduje się bezpieczny azyl w fortecy złożonej z dóbr materialnych, który odgradza od drugiego człowieka. Jednak żyją na tym świecie ludzie, którzy wymykają się obowiązującemu porządkowi świata i nie chcą uczestniczyć w wyścigach pozorów czy manipulacji. Żyją w swoich światach, jakby za taflą lustra i nie pasują do idealnych odbić ludzkości. Bo są rzeczy, które nie śniły się filozofom i o tym przypomina w swojej powieści Joanna Szczepkowska.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Znakomita! (2008-01-08)

    Katarzyna Przebieracz  Więcej o recenzencie

    Z pewnością dla tych, którzy znają Joannę Szczepkowską z dużego (i małego) ekranu nie będzie trudno zachęcić czytelnika do sięgnięcia po tę książkę, gdyż pani Szczepkowska jest nietuzinkową aktorką. Znając jej felietony z "Wysokich Obcasów" myślałam, że wiem czego się spodziewać, ale książka ta jednak przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Jest w niej tajemnica, jest historia życia niejednej osoby, jest dramat i jest humor. Autorka nie "podaje na tacy" opisu postaci, o których trzeba się dowiadywać stopniowo, w miarę czytania książki. I to sprawia, że chce się ją czytać całą od razu. Co prawda zabrakło mi w niej rozwiązania niektórych dręczących mnie przez całą treść pytań, ale myślę że czytając ją ponownie będę umiała odkryć odpowiedź. A może o to chodzi, aby pozostał znak zapytania? Żeby było inaczej?... Serdecznie polecam! Nie tylko na zimowe wieczory.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jest to trzecia w moim życiu książka, którą chcę natychmiast przeczytać jeszcze raz... (2004-10-19)

    Danuta Fabisz  Więcej o recenzencie

    Książka, która została i zostanie we mnie głęboko... Wspaniały, intrygujący, tajemniczy klimat, postacie, których nie sposób zapomnieć.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    W lustrzanym odbiciu (2004-07-01)

    Izabela Sekulska  Więcej o recenzencie

    Joanna Szczepkowska jest aktorką. Nie jest pisarką, a raczej nie była nią. Mamy oto jej prozatorski debiut ( po tomiku wierszy i zbiorze felietonów), wydany przez Wydawnictwo Literackie zbiór opowiadań pt: „Fragmenty z życia lustra”. Z pewnością podeszłabym z wielką rezerwą do tej książki, wietrząc czubkiem nosa kolejne pseudoliterackie dzieło znanej osoby, która zapragnęła sprawdzić się w czymś jeszcze, gdyby nie felietony Szczepkowskiej drukowane od lat w „Wysokich Obcasach”. Felietony, na które nie ukrywam czekam zawsze z niecierpliwością. Czekam, bo są kojące, mają w sobie jakiś nieznośny idealizm, ale ja ten idealizm bardzo lubię. Ktoś kiedyś określił je „naiwnymi moralitetami”, a ja uważam, że takie moralitety są nam potrzebne. Współczesna polska literatura niesie za sobą tyle goryczy, brudu, opisów nazbyt szarej, ciężkiej rzeczywistości, że taki „oddech”, taka świeżość jaką zaskakuje Szczepkowska i powrót do nieco może dziecięcej naiwności, naiwności, którą tracimy dzień po dniu przekraczając próg dorosłego życia, każdemu z nas chyba od czasu do czasu jest potrzebny. I dlatego zapraszam do sięgnięcia po „Fragmenty z życia lustra”. To zbiór opowiadań, o ludziach z pozoru zwykłych, ale czy tacy są? Nie, bo życie każdego niesie za sobą jakąś tajemnicę. Mamy więc lekarza psychiatrę, który na zaproszenie kolegi-lekarza przyjeżdża do kliniki dla psychicznie chorych, która jest kliniką zgoła inną od pozostałych placówek tego typu. Inaczej być nie może, skoro na jej czele stoi lekarz ogromnie niekonwencjonalny. Mamy malarkę, która artystką stała się w wieku trzydziestu kilku lat, kiedy to po przeżyciu traumy spowodowanej wypadkiem, nagle zaczęła malować obrazy tak dobre, że wprawiła w osłupienie cały artystyczny świat. Skąd nagle taki talent, bez teoretycznej wiedzy, bez nauki techniki malowania? Skąd? Sprawdźcie sami. Mamy parapsychologa-jasnowidza, który dzięki swoim nadprzyrodzonym zdolnościom pomaga wielu ludziom, ale nie potrafi ( a może nie chce) pomóc sobie. Mamy wybitnego profesora, który po latach spędzonych na emigracji przyjeżdża do Polski , a zetknięcie ze światem dzieciństwa jest trudniejsze niż by się z pozoru wydawało. I mamy tytułowe lustro, bo pojawia się ono w każdym opowiadaniu, będąc świadkiem wydarzeń z życia bohaterów, a może nawet w jakiś magiczny sposób determinuje ich zachowania? Świat, który opisuje Szczepkowska jest jakby nieziemski, oderwany od rzeczywistości. Nie wszystko można racjonalnie wyjaśnić, ale to właśnie chyba w tej książce jest najpiękniejsze. Kto zresztą powiedział, że literatura musi być odbiciem rzeczywistości? W „lustrze” Szczepkowskiej widzimy więc świat tajemniczy, niezgłębiony, świat bez politycznych kłótni, bez codzienności naznaczonej trudem pracy lub jej brakiem, bez narkotyków, oszustw, morderstw itp. Co nie oznacza, że jest to świat pozbawiony problemów. Jest jednak tajemniczy, tak tajemniczy, jak tajemniczy jest Człowiek. Warto przejrzeć się w tym „lustrze” i nie warto lekceważyć autorki jako pisarki, tym bardziej, że jak sama powiedziała w jednym z wywiadów :”To są właściwie gotowe scenariusze i być może któreś z tych opowiadań doczeka się ekranizacji telewizyjnej, może filmowej. Z tym, że według mojej hierarchii to nie jest wyższy szczebel. Wyższy szczebel to jest literatura”.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niezwykle opowiadania o miłości mądrej

    Marica Korzinek

    „Kiedy kochamy, miłość jest za wielka, aby się mogła w nas pomieścić cała; promieniuje ku kochanej osobie, spotyka w niej powierzchnię, która zatrzymuje tę miłość i wysyła ją z powrotem; i to odbicie własnej naszej czułości nazywamy uczuciem drugiej osoby; ono to czaruje nas więcej niż kiedy szło ku niej, bo nie poznajemy, że jest z nas samych...” Marcel Proust pisząc te słowa nie mógł przypuszczać, że kiedyś Joanna Szczepkowska napisze: „Fragmenty z życia lustra”, zbiór opowiadań niezwykłych. Niezwykłych bo o tym, jak można poczuć czułość, sympatię czy współczucie dla ludzi – różnych ludzi, jak można stać się ową „powierzchnią odbijającą” uczucia, owym „lustrem”, gdy pewnego rodzaju ludzi się kocha. Bo jej książka to książka o miłości do ludzi, ale miłości mądrej. W naszym zamerykanizowanym, stechnicyzowanym życiu tu i teraz staliśmy się – w większości – nędznymi maszynami egzystującymi tylko w trójkącie praca – pieniądze - rodzina. I ta amerykanizacja, niewiele mając wspólnego z europejskością, która – mam nadzieję, że wobec przyjęcia Polski do Unii Europejskiej – z czasem się dokona, powoduje, że zatraciliśmy w sobie wiele wzniosłych, dobrych, ludzkich cech. Delikatność, wrażliwość, życzliwość, empatię, umiejętność wysłuchania drugiego człowieka, spojrzenia w głąb jego duszy. Chcemy być „trendy”, mózgi pierze nam reklama i media. Aż tu nagle znana aktorka, autorka świetnych felietonów w „Wysokich Obcasach” pokazuje nie tylko JAK należy kochać ludzi, ale też JAKICH ludzi kochać warto. Według Szczepkowskiej warto tych – którzy w naszym masowym, kształtowanym przez durne wzorce spojrzeniu na świat – zaliczają się do „dziwnych, innych, zakręconych”. Przykład pierwszy z brzegu, z opowiadania „Gips”: wygnany z Warszawy i Polski w młodości za to tylko, że był Żydem, profesor Wolski, wybitny genetyk, który przysiągł sobie do owej Polski nigdy nie wracać, rozmawiający bez przerwy w myślach ze swoją psychoterapeutką Catherine, wypleniony lekami i fobią „otwartych form”, człowiek wrażliwy tak bardzo, że wręcz na granicy schizofrenii, w końcu jedzie na zaproszenie swego dawnego warszawskiego kolegi prezesa Pękali (....”Mój Boże! Niezdolny, wręcz tępy, tchórzliwy i prostacki Pękala jest prezesem czegoś tam ! Czy ten kraj kiedykolwiek odzyska równowagę? Czy dojrzeje? Czy tam wreszcie ktoś zrozumie , że trzeba przestać BAWIĆ się w życie?”.....to gorzkie słowa autorki, wypełniające myśli profesora), na wykład do stolicy i już w samolocie staje się.... magazynem na wizytówki. Wszyscy: współpasażer z samolotu, potem taksówkarz, ów Pękala, a nawet osoby napotkane zupełnie przypadkowo wciskają mu mnóstwo debilnych wizytówek, „kontaktów”, podlizują na wszystkie sposoby, polecają swoich krewnych i pociotków. Człowiekowi wrażliwemu, który nie wierzy w Boga, ale wierzy w to, że pochodzimy od nieśmiertelnej bakterii LUCA... W Warszawie – po kilkudziesięciu latach od wyjazdu – to samo, co w retrospekcjach: pijacy, smród, studentki zarabiające jako dziwki, brud, układy, mafia, bandytyzm. Wtedy byli hitlerowcy, potem stalinizm, teraz totalna mieszanka złego z jeszcze gorszym. Nie chcę zdradzać tajemnicy, bo Wolski jednak odnajduje też krainę swego dzieciństwa, i dowiaduje się o skutkach swego młodzieńczego grzechu....KOGO tu kochać? Te wypaczone imitacje ludzkiej istoty? Nie - Wolskiego. Bo on zasługuje na miano Homo sapiens.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    ...czyli wrażliwe lustra

    Marica Korzinek

    Piękne i niezwykłe w tej książce są małe przypowieści. Takie baśnie, oddające stan ducha owych wrażliwych, przez „zwykły” świat nierozumianych i niekochanych bohaterów. Chyba najpiękniejsza z nich to „Bajka dla dorosłych dzieci przed wyjściem i przed powrotem pisane przez niepokój”. Biblijna prawie przypowieść o losie kobiety: dziewczynki, matki, żony. O tym, jak bardzo patriarchalny, brutalny męski świat zabija dziewczynkę, mieszkającą w kobiecie. O tym, że nieważne czy obcy mężczyzna, mąż czy syn - w końcu tę kobiecość zniszczy. Tu akurat „bajka” ma tłumaczyć desperacką próbę rzucenia się pod pociąg znanej malarki, której dorosłe ego, tylko przez tworzone obrazy i tę przypowieść może wyrzucić z siebie koszmary z dzieciństwa. Genetyk, jasnowidz, malarka, psychiatra... nie taksówkarz, sprzedawczyni z butiku, kelner... Ludzie bogaci wewnętrznie, choć „zakręceni”. Ale właśnie ludzie, a nie „egzystencjalne rośliny” – to bohaterowie, których autorka traktuje z miłością, z troską. „Fragmenty z życia lustra” to książka wzruszająca, delikatna, choć analityczna i prawdziwa do bólu. Bo Szcepkowska pokazuje, że „lustrom” jest w bagnie codziennej gonitwy za byle czym żyć trudno, że jeśli chce się odwzajemniać swoją miłość do ludzi trzeba ich bacznie obserwować i dobierać, że nie każdy na nią zasługuje, bo w gruncie rzeczy nie każdy jest człowiekiem. Bardzo niewielu autorów potrafi pisać tak odważnie i w tak dobrym stylu. Sama będąc kobietą, choć wyrosłam w innym kraju i w innej kulturze, a Polska to od lat dla mnie druga ojczyzna, podziwiam autorkę za to, że jako kobieta nie poszła na łatwiznę napisania kolejnej „telenowelki” czy „Harlequina”, na lep pisania „po babsku dla bab”. Bo – na szczęście – oprócz „bab” istnieją jeszcze kobiety. Wspomniany na początku Proust stworzył „W poszukiwaniu straconego czasu” - Joanna Szcepkowska uczy, że „wrażliwe lustra” nie powinny tracić czasu na ludzi byle jakich. Dziękuje za tą książkę. Pomaga żyć.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Talent, wrażliwość i przenikanie (2004-03-02)

    Alicja Kwiatkowska  Więcej o recenzencie

    W „Szczelinach istnienia” Jolanta Brach-Czaina napisała: „Owoc wiśni. Lśniący. Dojrzały: Wypełniony sokiem. Skórka napięta i błyszcząca. Jaskrawa czerwień. Gęsty brąz. Niepokojące lustra czerni”. Takim owocami wiśni są dla mnie opowiadania Joanny Szczepkowskiej zawarte w tomie „Fragmenty z życia lustra”. W tych pobłyskujących małych bilach miąższu i soczystości toczą się i odbijają przypadki z życia bohaterów opowiadań i z życia każdego z nas. Co tak przyciąga w książce Joanny Szczepkowskiej? Co stworzyło tak mocną więź między mną i opowieściami tego tomu? Dlaczego czar nie mija po przeczytaniu? Bo nie ma tu podziału na światy. Może tylko na poszczególne pokoje i lustra, które się w tych pokojach znalazły. Po stronie książki i po naszej stronie. Jest jedna kraina, która się fragmentarycznie w tych lustrach odbija i jednocześnie trwa w spójnej tafli. Widać wszystkich nas w ukrytych i jawnych związkach sytuacji, myśli, pragnień i niepokojów. Na wskroś – przez czas i przestrzeń. Równolegle do trzymanej w rękach książki i przez jej kartki. Dzięki wrażliwości w postrzeganiu, świat powstaje na bieżąco, w sposób nieskrępowany. Zwierciadełka napiętej skórki owoców wiśni to nieustający kalejdoskop wydarzeń. Talent i wrażliwość Joanny Szczepkowskiej wyczarowały nieskończony owocowy sad.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!