Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Freak Of Nature
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Anastacia
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2001
- Nr katalogowy:
- 5047572
- Sprawdź inne tytuły:
-
Anastacia
Anastacia to postać nietuzinkowa - biała wokalistka obdarzona doskonałym "czarnym" głosem, piękna kobieta, która nie ukrywa nieuleczalnej choroby, mogącej w każdym momencie zakończyć jej karierę, artystka grająca pop i potrafiąca - co nie jest zbyt częste - ostro bronić swej niezależności. Jej debiutancki album Not That Kind stał się dużym sukcesem i zachwycił takich artystów jak Elton John i Tom Jones. Druga płyta Amerykanki - Freak Of Nature to stylowe połączenie muzyki dance, soulu, funku i R&B. Pop z charakterem.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Freak Of Nature |
|
| 2. Paid My Dues |
|
| 3. Overdue Goodbye |
|
| 4. You'll Never Be Alone |
|
| 5. One Day In Your Life |
|
| 6. How Come The World Won't Stop |
|
| 7. Why'd You Lie To Me |
|
| 8. Don'tcha Wanna |
|
| 9. Secrets |
|
| 10. Don't Stop Doin' it |
|
| 11. Dreamed You |
|
| 12. Overdue Goodbye |
|
- Freak Of Nature
- Wykonawca:
-
Anastacia
Cudny głos - gospel!
(2005-06-14)
Robert
Węgrzyniak
Więcej o recenzencie
Na pewno pamiętacie pierwszy album Anastaci – “Not That Kind”, z którego największym hitem, przynajmniej w Polsce, był kawałek „I’m Outta Love”.
Artystka już na samym początku nowego krążka, chce nas przekonać, że nie jest „wybrykiem natury” (była tak podobno określana ze względu na niesamowite połączenie jej silnego „czarnego” głosu i niepozornego wyglądu) . Taki tytuł nosi cały album, jak i piosenka go otwierająca.
To, czego możemy się spodziewać po albumie „Freak Of Nature”, to dobry, profesjonalnie wyprodukowany pop, z dużą dawką przebojowości. I choć moim zdaniem, nie ma na tym krążku hitu na miarę „I’m Outta Love”, rozgłośnie radiowe i telewizyjne stacje muzyczne już zrobiły przebój z „Paid My Dues”, pierwszego singla z płyty. A kawałków na miarę wspomnianego powyżej, jest na tej płycie jeszcze kilka. Zapewne „One Day In Your Life” zapanuje na parkietach naszych dyskotek. „You’ll Never Be Alone” zdobędzie za to niejedną sypialnię. Moimi ulubionymi numerami na krążku zostały natomiast „Why ‘d You Lie To Me” i „Don’t Cha Wanna” z lekkim zabarwieniem spod znaku r’n’b w tle, i charakterystycznymi, wpadającymi w ucho refrenami. Kolejne kawałki, które mają szansę zdobyć listy przebojów i imprezy taneczne, to tytułowy „Freak Of Nature” i „Don’t Stop (Doin’ It)”. Czy za kilka dni będziemy jednak pamiętali o tych imprezach? Nie sądzę...
Anastacia ma niewątpliwie znakomite warunki – zarówno wokalne, jak i fizyczne. Do tego jest współautorką wszystkich utworów na „Freak Of Nature”. Co więcej, ma pełne wsparcie ze strony swojej wytwórni, co znowu zwiastuje udaną promocję. No i dobrze, że obok całej rzeszy gwiazd popu powstałych na zamówienie, jest ktoś prawdziwy. A do tego potrafi śpiewać...
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ach ten nieziemski głos!
(2002-01-24)
Trinity
Więcej o recenzencie
Najnowsza płyta Anastacii to wdzięczne połączenie popu, funky i bluesa. Niepozorna blondynka obdarzona niepowtarzalnym „czarnym” głosem już pierwszą tytułową piosenką („Freak of Nature” – polecam ją wszystkim, którzy muszą szybko się obudzić) wprowadza nas w dobry humor. Cała płyta to zestaw rytmicznych utworów oraz nastrojowych ballad. Wokalistka w obu gatunkach czuje się świetnie, co sprawia, że jej album jest bardzo równy. Dlatego nie ma tu słabszych ani banalnych piosenek, umieszczonych na siłę, za to słuchacz od razu czuje, że w każdy utwór włożono mnóstwo pracy – brzmieniowo jest to po prostu dopieszczony album. Mnie najbardziej przypadły do gustu piosenki energetyzujące, jak m.in. „Why You’d lie to me” – przypominająca nieco rytmem i brzmieniem gitary klasycznej trochę „Faith” George’a Michaela oraz zmysłowo-bluesowa „Don’t You wanna”.
Dynamiczne sekcje rytmiczne, perfekcyjna aranżacja, genialne chórki, no, i oczywiście ten piękny głos robią swoje. Jest to niewątpliwie jedna z najlepszych płyt, jakie ukazały się ostatnio na naszym rynku. Anastacia (współautorka wszystkich utworów) udowodniła, że jest dojrzałą i wrażliwą artystką, która poważnie traktuje swój zawód, a jedyne niebezpieczeństwo, którego można się spodziewać, jeśli kupimy tę doskonałą płytę, to prawdopodobne uzależnienie się od tej muzyki.
Koniecznie!!!!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji