-
-
-
-
Służące
- Kathryn Stockett
-
cena:
33,92
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Fryderyk Chopin
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Bogusław Kaczyński
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo DEBIT
, Czerwiec 2010
- ISBN:
- 978-83-7167-734-2
- Liczba stron:
- 120
- Wymiary:
- 290 x 265 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Bogusław Kaczyński
Kim był Fryderyk Chopin, wie niemal każdy. Wielki kompozytor, światowej sławy wirtuoz fortepianu, muzyczny geniusz romantyzmu. Tak przynajmniej zapisał się w światowej kulturze. Jednak mało kto wie, jaki naprawdę był Chopin. Co lubił, z kim się przyjaźnił, gdzie bywał... Czym się interesował, kogo cenił, co było dla niego ważne w życiu... Legenda wprawdzie może uczynić człowieka sławnym, ale bywa też, że człowiek ginie pod ciężarem legendy.
Ta niezwykła książka stawia sobie za cel wydobyć spod legendy człowieka widzianego oczami zarówno jemu współczesnych, jak i ludzi naszych czasów. Autor, wybitny krytyk i teoretyk muzyki Bogusław Kaczyński, z niezwykłą pieczołowitością i ciepłem kreśli żywy obraz mistrza w otoczeniu rodziny, przyjaciół i towarzyszy emigracyjnej niedoli na tle życia polskiego i francuskiego środowiska artystycznego. Portret ten wzbogacają obszerne wyjątki z bogatej korespondencji Chopina, opinie jego bliskich oraz innych wielkich artystów XIX wieku ukazujące kompozytora z innej, bardziej prywatnej czy wręcz intymnej perspektywy. Oryginalna szata graficzna stanowi udane połączenie fotografii z epoki, autografów utworów, reprodukcji wielkich dzieł malarskich i zupełnie nowoczesnych ujęć świadczących o żywej obecności Chopina w kulturze XXI wieku. Na szczególną uwagę zasługują zamieszczone w książce faksymilia bezcennych dokumentów historycznych, takich jak akt narodzin, paszport czy osobisty kalendarzyk kompozytora.
Z kart tej niezwykłej książki wyłania się wizerunek fascynującej, pełnej kontrastów osobowości: wrażliwego mężczyzny i kapryśnego artysty, komponującego w natchnieniu geniusza i cierpliwego nauczyciela, lwa salonowego i zamkniętego w sobie domatora.
Kim zatem był Fryderyk Chopin?
Wyjątkowym dodatkiem do książki jest płyta CD z dziewięcioma oryginalnymi archiwalnymi nagraniami utworów Fryderyka Chopina w wykonaniu wielkiego pianisty Artura Rubinsteina. Nagranie zawiera m.in. Koncert fortepianowy f-moll op. 21. Artyście towarzyszy The London Symphony Orchestra pod dyrekcją sir Johna Barbirollego.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Fryderyk Chopin
- Autor:
-
Bogusław Kaczyński
Panie Fryderyku,Panie Bogusławie!
(2010-10-05)
miroslaw
cybulski
Więcej o recenzencie
Nigdy się Panowie nie spotkali,ale gdyby to się stało,Panów rozmowy o sztuce z pewnością nie miałyby końca.Oczyma wyobraźni widzę tę piękną,wielką przyjaźń...Skąd się biorą geniusze?Skąd do nas przybywają?"Z niebieskich do nas przybywają stron".To tajemnica.
Kiedy biorę do ręki tę książkę,to czuję,że mam do czynienia z dziełem sztuki.Przede mną mistrzowska,ciepła opowieść o wielkim Polaku.Wiem,że oto Chopin zstąpił z piedestału,by zagościć w naszych skromnych progach.Chce udowodnić,że jest po prostu człowiekiem z krwi i kości.Kocha,cierpi,ale ma również poczucie humoru,potrafi żartować,także na swój temat.Gdy czytam tę książkę,to słyszę szum wierzb z mazowieckich stron.Słyszę dźwięki koncertów,polonezów,mazurków,walców.To wszystko otacza mnie jak piękny woal.Nagle znalazłem się w świecie,gdzie nie trzeba wyrażać emocji za pomocą pięści.Tu można uronić łzę,to nie wstyd.
Mówiąc na początku o wielkich mistrzach(o Chopinie i o Kaczyńskim),pominąłem niechcący Rubinsteina.Spod Jego palców wydobywają się przecież czarowne dźwięki.Czy trudno zagrać biały papier między nutami?Tak,bo w tym białym papierze jest ukryte prawdziwe piękno.Takiego piękna,niczym najcenniejszego skarbu,szuka się wytrwale.
Książka Pana Bogusława jest sentymentalną(choć nie tylko) podróżą w czasie.W świecie Chopina elity kulturalne tworzyli ludzie naprawdę wybitni,a nie ci,którzy spotykają się z kulturą jedynie z racji zajmowanych stanowisk i zgromadzonych pieniędzy.To czarowny powrót do epoki,gdy Chopinowi grały wierzby,gdy wszystko wokół było muzyką.Dźwięki tej muzyki,niczym "armaty ukryte w kwiatach",wybuchały później w utworach kompozytora.
Panie Fryderyku,Panie Bogusławie,dziękuję za ten dar i za tę podróż.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Panie Fryderyku,Panie Bogusławie!
(2010-07-08)
miroslaw
cybulski
Więcej o recenzencie
Nigdy się Panowie nie spotkali,ale gdyby to się stało,Wasze rozmowy o sztuce nie miałyby z pewnością końca.Oczyma wyobraźni widzę tę wielką,piękną przyjaźń...
Skąd biorą się geniusze?Skąd do nas przybywają?"Z niebieskich do nas przybywają stron".To tajemnica...
Kiedy biorę do ręki tę książkę,to czuję,że mam do czynienia z dziełem sztuki.Przede mną mistrzowska,ciepła opowieść o wielkim Polaku.Wiem,że oto Chopin zstąpił z piedestału,by zagościć w naszych skromnych progach.Chce udowodnić,że jest po prostu człowiekiem z krwi i kości.Kocha,cierpi,ale ma również poczucie humoru,potrafi żartować,także na swój temat.
Gdy czytam tę książkę,to słyszę szum wierzb z mazowieckich stron.Słyszę dźwięki koncertów,polonezów,mazurków,walców.To wszystko otacza mnie jak piękny woal.Nagle znalazłem się w świecie,gdzie nie trzeba wyrażać emocji za pomocą pięści.Tu można uronić łzę,to nie wstyd.
Mówiąc na początku o wielkich mistrzach(o Chopinie i o Kaczyńskim),pominąłem niechcący Rubinsteina.Spod Jego palców wydobywają się przecież czarowne dźwięki.Czy trudno zagrać biały papier między nutami?Tak,bo w tym białym papierze jest ukryte prawdziwe piękno.Takiego piękna szuka się wytrwale,niczym najcenniejszego skarbu.
Książka Pana Bogusława jest sentymentalną(choć nie tylko)podróżą w czasie.W świecie Chopina elity kulturalne tworzyli ludzie naprawdę wybitni,a nie ci,którzy spotykają się z kulturą jedynie z racji zajmowanych stanowisk i...zgromadzonych pieniędzy.To czarowny powrót do epoki,gdy Chopinowi grały wierzby,gdy wszystko było muzyką.Dźwięki tej muzyki,niczym "armaty ukryte w kwiatach",wybuchały później w utworach kompozytora.
Panie Fryderyku,Panie Bogusławie,dziękuję za ten dar i za tę podróż.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Panie Fryderyku,Panie Bogusławie!
(2010-07-07)
miroslaw
cybulski
Więcej o recenzencie
Nigdy się Panowie nie spotkali,ale gdyby to nastąpiło,Wasze rozmowy o sztuce z pewnością nie miałyby końca.Już widzę tę piękną,wielką przyjaźń...
Jak się rodzą geniusze?Skąd do nas przybywają?"Z niebieskich do nas przybywają stron".To tajemnica...
Wzięcie tej książki do ręki to przeżycie porównywalne z emocjami,narastającymi podczas jej czytania.Przede mną mistrzowska,ciepła opowieść o wielkim Polaku.Wiem,że oto Chopin zstąpił z piedestału,zagościł w naszych skromnych progach.Pragnie pokazać,że jest po prostu człowiekiem z krwi i kości.Kocha,cierpi,ale ma również poczucie humoru,potrafi żartować,także na swój temat.
Gdy czytam tę książkę,to słyszę szum wierzb z mazowieckich stron.Słyszę dźwięki koncertów,polonezów,mazurków,walców.To wszystko otacza mnie jak piękny woal.Nagle znalazłem się w świecie,gdzie nie trzeba wyrażać emocji za pomocą pięści.Tu można uronić łzę,to nie wstyd.
Mówiłem wcześniej o dwóch wielkich mistrzach(o Chopinie i o Kaczyńskim),a zapomniałbym o Rubinsteinie.Spod Jego palców wydobywają się przecież czarowne dźwięki.Czy najtrudniej zagrać biały papier między nutami?Tak,bo w tym białym papierze jest ukryte piękno.Takiego piękna szuka się wytrwale,niczym najcenniejszego skarbu.
Książka Pana Bogusława to sentymentalna(choć nie tylko)podróż w czasie,gdy elity kulturalne tworzyli ludzie prawdziwie wybitni,a nie ci,którzy spotykają się z kulturą jedynie z racji zajmowanych stanowisk i... zgromadzonych pieniędzy;czarowna podróż do czasów,gdy Chopinowi grały wierzby,gdy wszystko wokół było muzyką.Dźwięki tej muzyki wybuchały później w Jego utworach,niczym"armaty ukryte w kwiatach".
Panie Fryderyku,Panie Bogusławie,dziękuję za ten dar.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji