Nasza cena: 28,49 zł

Cena rynkowa: 32,2 zł

Oszczędzasz: 3,71 zł

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Fryne hetera

Fryne Hetera

Witold Jabłoński  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 372
Ocena klientów:

Wrzesień 2008 - Oto świat pozbawiony poczucia wstydu, winy i grzechu, upojony złudną potęgą - demokracja ateńska, gasnące Słońce Hellady. W jego ostatnich promieniach błyszczy piękna hetera Fryne - podziwiana, kochana, wielbiona, w końcu odrzucona i potępiona. Natchnienie artystów: dawnych i...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Fryne Hetera

      Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Witold Jabłoński
    Wydawnictwo:
    SuperNOWA, superNOWA , Wrzesień 2008
    ISBN:
    978-83-7578-010-9
    Liczba stron:
    372
    Wymiary:
    120 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Witold Jabłoński
    Kategorie:
    biografie > biografie
    fantastyka
    historia > historia świata
    Oto świat pozbawiony poczucia wstydu, winy i grzechu, upojony złudną potęgą - demokracja ateńska, gasnące Słońce Hellady. W jego ostatnich promieniach błyszczy piękna hetera Fryne - podziwiana, kochana, wielbiona, w końcu odrzucona i potępiona. Natchnienie artystów: dawnych i współczesnych.

    W starożytnej Grecji hetery nie były zwykłymi prostytutkami. Dobrze wykształcone i najczęściej bogate cieszyły się niezależnością i prowadziły swobodny tryb życia. Będąc przyjaciółkami i kochankami wybitnych wodzów, polityków i filozofów, potrafiły wywierać wpływ na ich poczynania. Pozowały rzeźbiarzom i brały udział w intrygach politycznych. Ich popularność wynikała z faktu, że w społeczeństwie greckim żadne inne kobiety nie brały udziału w życiu towarzyskim i publicznym.

    Fryne urodziła się w Tespiach, ale mieszkała w Atenach. Była kochanką i modelką słynnego rzeźbiarza Praksytelesa, który uwiecznił ją jako "Afrodytę z Knidos". Kiedy oskarżono ją o bezbożność, jej obrońca najpierw wygłosił płomienną mowę, a potem zdarł z Fryne szaty, twierdząc, że takiej piękności karać się nie godzi. Sąd przyznał mu rację.

    Historię Fryne opisał Witold Jabłoński, autor cyklu o średniowiecznym uczonym i magu, Witelonie, GWIAZDA WENUS, GWIAZDA LUCYFER
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Fryne Hetera
    Autor:
    Witold Jabłoński

    Antyk prawdziwie fantastyczny (2009-11-24)

    Rafał Śliwiak 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Na kartach tej intrygującej powieści Witold Jabłoński odtworzył w sposób bardzo przekonujący świat starożytnej Grecji z IV w. p.n.e. – czasów Aleksandra Macedońskiego. To świat tak odległy kulturowo i obyczajowo od naszego, że wydaje się bardziej fantastyczny od wizji tworzonych przez pisarzy science fiction czy fantasy. Podobnie jest z bohaterami. Tytułowa Fryne to hetera, czyli wolna kobieta – wykształcona i o wyrafinowanym guście – zawodowo obdzielająca swoimi względami zamożnych obywateli w zamian za dobra materialne. W będących sercem Hellady Atenach stała się znaczącą osobistością, wpływającą poprzez swoich kochanków na sztukę czy politykę. Wielce brzemienne w skutki stało się jej spotkanie z Aleksandrem i zaangażowanie w intrygi na macedońskim dworze. Choć w tle akcji rozgrywają się ważne wydarzenia historyczne, takie jak wojny pomiędzy greckimi polis czy podboje wielkiego Macedończyka, to główną siłą powieści jest sugestywne oddanie ateńskiej obyczajowości, która była wzorcem dla innych Hellenów i ich sąsiadów. Jabłoński potrafił znakomicie wejść w mentalność mieszkańców Słońca Hellady, przekonanych o wielkości i wyjątkowości swojej kultury, jej uniwersalności i sile. I o własnej wyższości moralnej nad innymi ludami. Ta ostatnia wypływała z utożsamiania etyki z estetyką, a więc przekonania, że to, co piękne, jest też dobre. Ateńczycy uważali się zaś za koneserów wszelkich przejawów piękna, szczycili się jego tworzeniem i konsumowaniem. Być może dlatego nie zauważali oznak początku upadku swojego miasta.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Seks i polityka (2008-12-21)

    Alan Pietrzycki  Więcej o recenzencie

    Nazwisko autora powinno być wystarczającą rekomendacją. Po osławionej tetralogii nie wiem, jaki kicz musiałby pan Jabłoński zafundować czytelnikom, abym się do niego zraził. „Fryne Hetera” stanęła na wysokości zadania. Świat przedstawiony jest z niezwykłym pietyzmem. Nie tylko Grecja, ale również inne krainy dawno wymarłego już świata. Trochę zadziwiające, jak tyle treści udało się zmieścić w stosunkowo krótkiej książeczce. Co prawda powieść jako zamiennik szkolnego wykładu zupełnie się nie nadaje (wszak nie taki jest jej cel), ale jako uzupełnienie sprawdza się po prostu wybornie. Wiedza wręcz skapuje ze stron. Co do samej treści… Jak wiadomo, bohaterką jest Fryne "luksusowa prostytutka". Daje nam to pewne wyobrażenie, o czym będzie traktować fabuła. Mamy zatem rozmaite dwory, a co za tym idzie intrygi, podjazdowe wojenki i spiski. Są również pikantne szczegóły dość częstych orgii. Słowem: seks i polityka. Fryne jest wybitną jednostką, silną indywidualnością. Taki typ bohatera jest typowy dla twórczości sygnowanej nazwiskiem tego pisarza. Jabłoński daje się znów poznać jako apologeta antyklerykalizmu i zaciekły wróg chrystianizmu. Zastanawiającym jest fakt jego nagłej pobożności w stosunku do idoli antycznych. Cóż, widocznie tylko bóg katolicki jest be, a reszta cacy. Nie mogę się zgodzić z licznymi opiniami, że jest to książka dla kobiet. Już samo to, że autorem jest mężczyzna zadaje kłam temu twierdzeniu. Książkę powinni sobie odpuścić wszelcy moraliści i świętoszki. Bóg judeochrześcijański jest tu po prostu mieszany z błotem (choć oczywiście nie w takiej skali, jak w cyklu „Gwiazda Lucyfer, Gwiazda Wenus”), na piedestale stoi bi- i homoseksualizm. To oczywiste, że niektórych może to razić. Recenzję zakończę humorystycznym akcentem. Co prawda finał w ogóle nie przystaje do reszty książki (względem klimatu), ale po prostu powala na kolana. Nie mogłem w nocy spać.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    W Atenach ona była najpiękniejsza (2008-12-05)

    Beata Kajtanowska  Więcej o recenzencie

    W świecie, w którym cały panteon bóstw determinował ludzki los, życie Fryne nie stanowi wyjątku - jego zmienne koleje zostały określone już przy jej narodzinach. Nad wypełnieniem przepowiedni czuwa z oddali mag Apollonios - na skutek jego zakulisowych machinacji Fryne opuszcza ukochane Ateny, udając się do Macedonii, a następnie - śladem podbojów Aleksandra - przez Azję do Aleksandrii. Bo Fryne ma do wypełnienia zadanie... zadanie, które zmieni na zawsze historię. Ale, szczerze mówiąc, ten wątek wcale nie był dla mnie najważniejszy. Tak samo, jak w "Egipcjaninie Sinuhe" - poszczególne przygody głównego bohatera nie stanowią o wartości powieści. One są tylko pretekstem do podróży przez starożytny świat, w którym oczami Fryne obserwujemy życie mieszkańców, poznajemy panteon wyznawanych przez nich bóstw, bierzemy udział w niektórych obrzędach. Wiedza historyczna i etnograficzna autora budzi podziw. Jeszcze większy podziw budzi umiejętność dzielenia się tą wiedzą z czytelnikami - w książce nie ma ani jednej dłużyzny czy autorskiego wykładu ex cathedra. "Fryne hetera" napisana jest pięknym językiem, bardzo plastycznym i sugestywnym, miejscami wręcz malarskim. Szczególnie cenię sobie fakt, że przedstawiony przez Witolda Jabłońskiego wizerunek starożytnej Grecji tętni barwami, sprzeciwiając się stereotypom, które z uporem przedstawiają naszych kulturowych przodków w białych chitonach przed oślepiająco białymi świątyniami. Uderzający w powieści jest szacunek dla wszystkich, dziś uznawanych za pogańskie, kultów i wierzeń - wszystkie są równoprawne, żadnemu autor nie odbiera prawa do istnienia. Po prostu przedstawia je, opisuje, nie dokonując wartościowania - to należy już do czytelnika. Wprawdzie Fryne wypowiada się z niechęcią o bogu Żydów i o chrześcijaństwie, ale jakiego innego komentarza na temat monoteizmu można oczekiwać po osobie wychowanej w kulturze, w której żaden bóg nie żąda wyłączności? Ktoś powiedział, że pamięć o zmarłych sprawia, że nadal żyją wśród nas. Dzięki Witoldowi Jabłońskiemu Fryne, najpiękniejsza z ateńskich heter, jest z nami i oprowadza nas po swoim świecie. Wysłuchajmy jej opowieści - naprawdę warto.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niestety straszna lipa (2008-11-09)

    Hieronymus Merigold  Więcej o recenzencie

    Jako wielki fan pana Witolda, którego "Dzieci Nocy" i cykl o Witelonie uważam za rewelacyjne pozycje, jestem okrutnie zawiedziony. Fryne jest okropnie nudna. Niewiele, właściwie nic się tu nie dzieje. Szacunek za dobrze opisany antyczny świat, ale przy braku ciekawej fabuły nie da się tego czytać. Szkoda. Uważam to za chwilowy spadek formy pana Jabłońskiego i w jego kolejną książkę i tak na pewno się zaopatrzę. Kup sobie coś innego.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jak zwykle świetnie (2008-11-07)

    Adam Góra  Więcej o recenzencie

    Po doświadczeniach z cyklem „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer” z wypiekami na twarzy rozpoczynałem lekturę najnowszego dzieła Witolda Jabłońskiego. Cóż tu dużo mówić... Nie zawiodłem się ani trochę. Autor jak zwykle imponuje swoją wiedzą historyczną oraz sposobem przedstawiania realiów epoki, którą opisuje. Jabłoński nigdy nie przedstawiał rzeczywistości w sposób cukierkowy, a jego powieści epatują drastycznymi fragmentami. Skoro jednak pisarz posiłkował się przy tworzeniu obszerną kolekcją książek o starożytnej Grecji, należy założyć, że tak to właśnie wyglądało. Zawsze za to ceniłem Jabłońskiego - nigdy nie starał się przemilczeć niewygodnych dla czytelnika wątków. Niektórych może to mierzić, niektórzy mogą czuć obrzydzenie. Ja za to Jabłońskiego uwielbiam. Poza tym to wspaniały gawędziarz. Zgrabnie przeskakuje z wątku na wątek, snując interesującą i wciągającą opowieść o losie kobiety w starożytnej Grecji na tle podbojów Aleksandra Macedońskiego. Zgrabnie przeplata to z wątkami fantastycznymi i antychrześcijańską propagandą, z której jest już znany. Dzięki temu stworzył on powieść, którą czyta się bardzo lekko i przyjemnie, aczkolwiek osobom, które poszukują cukierkowej i ślicznej powieści, książki tej nie polecam. Dla „doświadczonych” fanów Jabłońskiego jednak, będzie to prawdziwy rarytas.

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nieprzeciętne ujęcie tragikomedii epoki. (2008-11-07)

    Mariusz Kostrzewski  Więcej o recenzencie

    Nie pierwszy raz wielce chwalę sobie prozę Witolda Jabłońskiego. W przypadku najnowszej powieści szczególną uwagę przykuwa niebywałe i nieprzeciętne zgłębienie ówczesnej epoki. Używając nieco podwórkowego słownictwa śmiało stwierdzam, że autor uprawia profesjonalizm pełną gębą. Od pierwszych stron powieść "Fryne Hetera" rozbudziła we mnie wiele wspomnień z wczesnych lat młodości. Zajmowałem się wówczas wyszukiwaniem co bardziej pikantnych wątków wertując słowniki mitologiczne, tworzyłem drzewa genealogiczne bogów greckich, półbogów itp. Pamiętam, że z wypiekami na twarzy odkrywałem wówczas prawdy ukryte za kotarą współczesnej moralności. Dobrze wrócić myślami do tamtych czasów. Niezwykle rozbawiły mnie szczególnie aluzje roztaczane nad Aleksandrem Wielkim, a dotyczące ostatniej wieczerzy i tematów z nią powiązanych. 12stu przy stole, Maria (Fryne) Magdalena, ciało i krew, wiek chrystusowy, Święty Graal, i inne. Z głębi serca polecam lekturę "Fryne Hetery". Ta pozycja zajęła u mnie na półce zaszczytne miejsce. Sąsiednie już czekają na kolejne opasłe tomy jednego z najlepszych polskich pisarzy - Witolda Jabłońskiego.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zawiodłem się (2008-10-28)

    Adam Jarecki  Więcej o recenzencie

    Skuszony pozytywnymi recenzjami niżej podpisanych pań sięgnąłem po książkę znanego mi autora. Niestety spotkał mnie ogromny zawód. Książka naprawdę nudzi, a autor wykazuje jakieś dziwne pseudointelektualne spojrzenie na kulturę antyczną. Nie polecam!

    (1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dobra i porywająca (2008-10-17)

    Lila N  Więcej o recenzencie

    Kolejny raz w przypadku tego autora mamy do czynienia ze świetną literaturą z gatunku fantastyki historycznej. Doskonały warsztat - styl i język charakteryzują się lekkością i płynnością, książkę bardzo dobrze i szybko się czyta, pochłania coraz bardziej ze strony na stronę. Autor słowami maluje intrygujące obrazy, nie ma tu mowy o żadnych dłużyznach. Ciekawie nakreślone są rysy postaci i to zarówno samej głównej bohaterki jak i postaci drugoplanowych czy nawet epizodycznych. Wiele z nich to znane postacie historyczne. Książka ma niewątpliwe walory poznawcze. Autor wspaniale przedstawił atmosferę starożytnych Aten, barwny styl życia ówczesnej śmietanki towarzyskiej - bogatych mężczyzn i niezależnych kobiet - heter. Zresztą nie tylko kulturę Ateńczyków poznajemy, ale także zupełnie odmienny styl życia Macedończyków, Spartan, Egipcjan, Hebrajczyków a nawet zaratustrian czy hinduskich mędrców. Intrygujące jest przedstawienie miejsca kobiety w tamtej kulturze oraz zajrzenie w światek heter - luksusowych prostytutek jak można by dziś powiedzieć, a raczej pięknych, inteligentnych, niezależnych i ogólnie szanowanych! towarzyszek możnych obywateli. Jedynych kobiet, które były dopuszczane do życia publicznego i mogły decydować o sobie w tej niestety bardzo męskiej Helladzie. Poznajemy też kobiety o zupełnie innej pozycji społecznej, jak choćby żony, które niewiele mogły o sobie stanowić, jednak co sprytniejsze radziły sobie jakoś. We współczesnych sfeminizowanych czasach rzecz trudna do wyobrażenia. Smaczku powieści dodaje aspekt magiczny. Książka jest przesiąknięta magią, autor opisuje wiele rytuałów czczących dawne bóstwa, niektóre z nich są bardzo mroczne, zwłaszcza rytuał uzyskania nieśmiertelności przez Fryne oraz magiczny teatr dawnych bogów - świetne zakończenie powieści. Frapujący jest pomysł opisania wędrówki głównej bohaterki przez zmieniające się czasy od starożytności do XX wieku. Na końcu dowiadujemy się skąd Fryne wzięła się w Aleksandrii 1923 roku i dlaczego spotkała się z poetą Kawafisem. Zastanawia mnie czy autor powyższej krótkiej "recenzji" znalazł w natłoku obowiązków czas by przeczytać książkę do końca. Odnoszę wrażenie, że wyrobił sobie zdanie na podstawie przeczytanych najwyżej paru stron, skoro zarzuca pisarzowi brak spójności czy polotu. Czyżby raziła go tak bardzo moralność starożytnych Ateńczyków? A może mają tu miejsce jakieś osobiste urazy albo ukryte kompleksy??? Z niecierpliwością oczekuję na kolejną powieść Witolda Jabłońskiego. Jestem pewna, że obojętnie jakiej by nie dotyczyła epoki historycznej, autor znakomicie się w niej odnajdzie i znów stworzy porywające dzieło.

    (6 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Doskonała (2008-10-13)

    Zły Los  Więcej o recenzencie

    Świetna powieść. Entuzjazm wzbudza nie tylko swoboda w posługiwaniu się słowem, jaką prezentuje autor, ale też jego niewątpliwie głęboka wiedza na temat Grecji, którą przekazuje w sposób tak interesujący, że nie sposób oderwać się od lektury. Fryne z powieści Jabłońskiego to nie posągowa postać z zimnego marmuru, odległa w czasie i niezrozumiała. Fryne Jabłońskiego żyje, oddycha. Inteligentnie i z dyskretnym poczuciem humoru dzieli się z nami swoim życiem. Życiem hetery. Jak bardzo było ono pasjonujące musicie się przekonać na własną rękę. Dajcie się uwieść Fryne. Na koniec jako kobieta (a więc osoba posiadająca nieco większe kwalifikacje niż poprzedni szanowny recenzent) pozwolę sobie nie zgodzić się z nim w ważnej, kobiecej kwestii. To jest książka dla kobiet. I nie tylko dla nich.

    (3 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Beznadziejna książeczka przez małe "k" (2008-10-13)

    antoni grabski  Więcej o recenzencie

    Jak w tytule. Po przeczytaniu połowy (nie miałem sił dotrzeć do końca) odniosłem wrażenie, że mam do czynienia z humorem zeszytów szkolnych, a nie nawet z namiastką literatury. Autor próbuje egzaltować stylem, ale niestety stylu nie ma. Naprawdę szkoda czasu.

    (5 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (11)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!