Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Funky Koval. Wrogie przejęcie
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Maciej Parowski ,
Bogusław Polch ,
Jacek Rodek
- Wydawnictwo:
-
Prószyński i S-ka,
Prószyński Media
, Listopad 2011
- ISBN:
- 978-83-7648-947-6
- Liczba stron:
- 48
- Wymiary:
- 215 x 290 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Maciej Parowski ,
Bogusław Polch ,
Jacek Rodek
Takiego finału nikt się nie spodziewał.
Po latach przerwy Bogusław Polch i Maciej Parowski wracają do historii najsławniejszego kosmicznego detektywa. Wreszcie poznamy zakończenie jednej z najwspanialszych opowieści w dziejach polskiego komiksu. Spadną wszystkie maski, wyjdą na jaw skrywane sojusze, a ludzkość i drolle stoczą ostateczną rozgrywkę. Czas przyspiesza, starzy bohaterowie wracają do akcji.
Dla miłośników science fiction i komiksów - absolutna klasyka. Dla pozostałych Funky Koval może być prawdziwym odkryciem, że Polak potrafi.
Maja Staniszewska, "Metro"
- Funky Koval. Wrogie przejęcie
- Autor:
-
Maciej Parowski ,
Bogusław Polch ,
Jacek Rodek
Takiego finału nikt się nie spodziewał!
(2012-01-24)
Mariusz M.
Krause
Więcej o recenzencie
Dwa pierwsze albumy: "Bez Oddechu" i "Sam Przeciw Wszystkim" miały niesamowite scenariusze, wciągającą historię i tą wspaniała grafikę. Żaden z tych elementów nie zestarzał się po ponad 20 latach. Album numer 3 "Wbrew Sobie" był wielkim rozczarowaniem, w którym zawiodły wszystkie z trzech wczesniej wymienionych elementów. Jedkaże pozostała nadzieja na świetny finał. Niestety, hasło reklamowe "Takiego finału nikt się nie spodziewał" jest jak najbardziej prawdziwe. "Wrogie przejęcie" jest zlepkiem bzdur i nonsensów. Kreska jest tak fatalna i paskudna, że trudno uwierzyć w to że wyszła spod pióra/ołówka Polcha. Kolory to maskaryczne plamy rozrzucone po planszy. O scenariuszu nie można nawet napisać że jest zły - scenariusz, jeżeli taki nawet powstał, jest najbardziej beznadziejną historią jaką dane było mi "przeczytać". Ten album powinien być oznaczony etykietą "TOKSYCZNE DLA MÓZGU". Wielkie rozczarowanie. Autorzy uśmiercili postać Kovala na zawsze.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Funky się w grobie przewraca
(2011-11-22)
Piotr
Firek
Więcej o recenzencie
W sumie to niewiele da się napisać o tym czymś, nie czyniąc nikomu przykrości. Generalnie tragedia. Jeśli szukacie sensu i siódmego dna w fabule, to wiedzcie, że są one bardzo głęboko ukryte i dostępne chyba tylko autorom. Klasyczny Polch ustąpił miejsca "bazgraninie" w porównaniu z wcześniejszymi odcinkami przygód Kowala. I troszkę smutno mi było, gdy stwierdziłem, że lepiej byłoby gdyby rysunki robił Piotr Kowalski, a nie pan Polch. Prawda, fabuła i tak kładzie to dzieło, ale przynajmniej oczy by się ucieszyły. Naprawdę szkoda czasu więcej o tym pisać i szkoda czasu na czytanie tego "nagrobka" Funky Kovala. PS. Jeśli chcesz nadal mieć miłe wspomnienia - nie czytaj!
(8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wrogie przegięcie!
(2011-11-22)
Marcin
Dzieszko
Więcej o recenzencie
Dwie pierwsze części FK są świetne - bardzo dobry scenariusz, świetne rysunki, wciągający klimat. Kolejna 3: 'Wbrew sobie' wyraźnie słabsza: rozczarowujące rysunki, gorszy scenariusz, brak pomysłów, zbyt nachalne nawiązania do teraźniejszości. Ale ten album wciąż niezły i wart przeczytania. Natomiast ostatnia część jest rozczarowująca na całej linii. Rysunki jeszcze gorze - jakieś plamy, bardzo chaotyczna, niezrozumiała fabuła... niepotrzebne sny/wizje, które nie dość że zaciemniają to jeszcze psują klimat i spowalniają i tak już wątłą akcję. To co uczyniono z Brendą, to prawie zbrodnia - to w ogóle nie pasuje do jej wcześniejszego charakteru! Poza tym kiepskie i wulgarne dialogi. Funky jakiś taki bezsensownie brutalny. Przykro mi ale porażka. Posłużę się nieco zmodyfikowanym hasłem reklamowym: Tak tragicznego finału nikt się nie spodziewał, niestety.
(9 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji