Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Futro: Portret wyobrażony Diane Arbus
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Steven Shainberg
- Tytuł oryginału:
- Fur: An Imaginary Portrait of Diane Arbus
- Czas trwania:
- 01:57:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 polski (lektor)
- Format:
- 16:9
- Gatunek:
- dramat
- Występują:
-
Ty Burrell
,
Robert Downey Jr.
,
Nicole Kidman
- Sprawdź inne tytuły:
-
Steven Shainberg
- Dystrybucja:
-
Galapagos
- Napisy:
- polskie
- Dodatki:
- Sceny niewykorzystane, zwiastun kinowy, komentarz reżysera
Niezwykła interpretacja nieznanego epizodu z życia wielkiej i kontrowersyjnej artystki!
Futro - portret wyobrażony Diane Arbus to niezwykła opowieść o miłości, tajemnicy i sztuce. W główne role wcielili się Nicole Kidman oraz Robert Downey Jr., tworząc nadzwyczajne kreacje w portrecie kultowej artystki nurtu fotografii dokumentalnej drugiej połowy XX wieku. Prace Diane Arbus, pokazujące "dziwaków", społecznych "outsiderów", chorych umysłowo, nudystów czy "drag queens", wzbudzały kontrowersje. Mawiała: "Chcę fotografować zło". Jej twórczość wywarła ogromny wpływ na ówczesną międzynarodową fotografię.
Film Stevena Shainberga Futro - portret wyobrażony Diane Arbus koncentruje się na najbardziej tajemniczym i nie do końca poznanym okresie z życia artystki. Patrząc przez okno swojego nowojorskiego apartamentu, samotna gospodyni domowa, Diane Arbus widzi na ulicy zamaskowaną postać - tajemniczego sąsiada. Podążając za mężczyzną , który ją intryguje, zdeterminowana, by zrobić mu zdjęcie, Diane ośmiela się wejść do jego apartamentu. Zapoczątkuje to podróż, która odkryje jej najgłębsze sekrety, obudzi uśpiony artystyczny geniusz i pomoże wkroczyć na ścieżkę, która poprowadzi artystkę ku przeznaczeniu...
- Futro: Portret wyobrażony Diane Arbus
- Reżyseria:
-
Steven Shainberg
Prawdziwy obraz miłości
(2008-07-02)
Sparkling1986
Więcej o recenzencie
Kiedy usłyszałem, że ma powstać film o Diane Arbus, byłem w siódmym niebie. Wszak temat wydaje się niebanalny - pani fotograf, która zasłynęła z kontrowersyjnych fotografii. Idealny temat dla takiego reżysera jak Shainberg i idealna rola dla Nicole Kidman, wydawać by się mogło stworzona. Jednak to co obejrzałem przeszło moje oczekiwania... Zacznijmy od tego, że film nie jest stricte biografią, lecz historią miłosną, na dodatek zmyśloną (jak informuje tytuł). I choć film opiera się na książce Patricii Bosworth to jest z nią dość luźno powiązany. Diane Arbus (w tej roli Nicole Kidman), gospodyni domowa, prowadzi studio fotografii razem z mężem Allanem (Ty Burrell). Pewnego razu widzi na ulicy tajemniczą, zamaskowaną postać nowego sąsiada Lionela (Robert Downey Jr.). Cierpi on na bardzo rzadką przypadłość - całe jego ciało pokrywa gęste futro. Następnego dnia Diane postanawia odwiedzić nowego mieszkańca i zrobić mu zdjęcie. Spotkanie to staje się początkiem ich romansu... Steven Shainberg (reżyser "Sekretarki") stworzył bardzo ciekawy, acz kontrowersyjny i dziwny jak sama główna postać, film. Już sam początek, kiedy Diane odwiedza obóz dla nudystów, wskazuje, że to będzie zupełnie "inny" film. Również w dalszej części nie brakuje podobnych kontrowersji. Jednak najnowszy obraz reżysera nie ma zamiaru nas jedynie szokować. Opowiada on w bardzo niekonwencjonalny sposób jedną z najpiękniejszych historii o miłości jakie znam. Shainberg wykorzystał pasję Diane do opowiedzenia fikcyjnej historii - Arbus, która od zawsze interesowała się marginesem społecznym i odrzutkami, zakochuje się w mężczyźnie, który należy do grupy odmieńców. On wprowadza ją do zupełnie nowego świata, który ona uwieczni na swoich fotografiach. Przy omawianiu filmu trudno nie wspomnieć o fenomenalnej kreacji, jaką stworzyła Nicole Kidman. Niezwykła subtelność i odwaga z jaką zagrała zasługuje na podziw. Jej gra przypomina mi inną rolę aktorki - Annę z Narodzin. Jednak ta pierwsza jest bardziej wyciszona, spokojna, ale zarówno bardzo piękna. Także Robert Downey Jr. wypadł bardzo przekonywająco jako Lionel. Aktorzy stworzyli na ekranie doskonałą parę. Ich spojrzenia, mimika twarzy mówią wiele same za siebie. W niezwykły klimat filmu wprowadza również muzyka, skomponowana przez Carter'a Burvell'a. Jest tajemnicza, nastrojowa, nie wyprzedza akcji. Idealnie komponuje się z obrazem. Jej "dziwne" brzmienie nadaje filmowi niepowtarzalnej osobowości.
Fur to opowieść o miłości. Ale nie taka, jakie widzimy w komediach romantycznych. Jest to trudna i nieszczęśliwa miłość, wymagająca wielu poświęceń i niemożliwa do spełnienia. I choć wymyślona, jest bardzo prawdziwa...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Prawdziwa perła.
(2008-03-23)
Mateusz
Jarosławski
Więcej o recenzencie
"Futro" jest filmowa próbą zgłębienia się w niezwykłą osobowość fenomenalnej artystki, słynącej z bardzo kontrowersyjnych zdjęć, ukazujących zniekształcenia świata. Obraz nie jest jednak schematyczną biografią, ale czymś więcej – Shainberg opowiada zmyśloną historię o okresie z życia Arbus, który pozostaje nieodgadniony; próbuje odpowiedzieć na pytanie – co rozbudziło artyzm Diane i sprawiło, że z wzorcowej żony i matki, przerodziła się artystkę, podziwianą na całym świecie. W swym filmie umieszcza fikcyjną postać – Lionela, który staje się dla Arbus artystycznym mentorem, z którym łączą kobietę niejednoznaczne stosunki. "Futro" jest przejmującą i zachwycającą podróżą po zakamarkach kobiecej duszy. Shainberg tworzy tu fenomenalny obraz kobiety w pułapce – kobiety grającej rolę żony, matki, jednak żadna z tych funkcji nie jest zaspokojeniem jej skrywanych marzeń. Dopiero fascynacja nowopoznanym sąsiadem wyzwala w kobiecie głęboko skrywaną pasję poznawania świata, odkrywania go na nowo. Diane kończy z jednym życiem, porzuca świat realny, by wkroczyć na ścieżki wyobraźni. Obraz Shainberga w sposób oryginalny łączy realność z fikcją – widz sam nie wie, co tak naprawdę jest tu prawdziwe, w co wierzyć. Lionel i jego świat jest dla Diane tym, czym dla Alicji była Kraina Czarów – miejscem magii, miejscem odkrywania wszystkiego na nowo – poznawania samej siebie. To zachwianie realności i nietuzinkowy, niespotykany klimat sprawiają, że ‘Futro’ to prawdziwa perła, która za każdym razem pozwala mi odkryć coś więcej, zachwycić na nowo. Niebanalne, zachwycające kino.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Urzekająca wariacja na temat narodzin Diane Arbus jako artystki fotografika
(2007-10-11)
Paulina
Pachulska
Więcej o recenzencie
To osobliwe, że w większości opisów tego niezwykłego filmu pojawia się określenie "biograficzny". Zupełnie jakby nie brano pod uwagę drugiej części tytułu: "Portret wyobrażony Diane Arbus". Wprawdzie genologia nie zna takiego terminu, ale zaskakująco trafnie oddaje on charakter tego obrazu, będącego urzekającą wariacją na temat pewnego okresu życia kultowej dziś artystki nurtu fotografii dokumentalnej. Reżyser skoncentrował się na ukazaniu domniemanego przełomowego momentu, który z przykładnej pani domu, asystentki swego męża uczynił autorkę kontrowersyjnych, niepokojących zdjęć. Właśnie rodzaj podskórnego niepokoju, stopniowo narastającego psychologicznego i erotycznego napięcia, stanowią dominantę "Futra". Skąpe, aczkolwiek bogate w znaczenia dialogi, niespieszne kadry oraz czujne i czułe spojrzenie kamery nieustannie towarzyszące bohaterce pozwalają widzowi zobaczyć rzeczywistość jej oczyma. Perfekcyjna Nicole Kidman przypomina tu postaci kobiece z płócien Edvarda Hoppera, nazywanego malarzem ciszy. Podobnie jak jego obrazy film Stevena Sheinberga opiera się na tym, co niewypowiedziane, a punkt ciężkości pada na to, co niewidoczne na powierzchni. Wydaje się, że to doskonała metafora ukazująca wewnętrzną przemianę czy może raczej przebudzenie Diane Arbus. Następuje ono pod wpływem spotkania z tajemniczym sąsiadem Lionelem. To on otwiera przed kobietą nieznany, choć od dawna przeczuwany świat zaludniony osobliwymi istotami bytującymi na marginesie życia społecznego, wszelkiego rodzaju odmieńcami. Będąc jej przewodnikiem, reaktywuje w niej fascynację wszystkim, co ekscentryczne, przerysowane, niemieszczące się w obowiązujących kryteriach. Tym samym pomaga jej uświadomić sobie swoje potrzeby i najskrytsze pragnienia mające źródło jeszcze w dzieciństwie, a potem stłumione przez społeczny porządek wymagający od kobiety dopasowania się do wizerunku wzorowej gospodyni domowej (akcja rozgrywa się w Ameryce późnych lat 50.). To niebanalny, subtelny film o trudnym, choć fascynującym poszukiwaniu własnej drogi, o dojrzewaniu do spełnienia artystycznej wizji. Cowieczorne podróże Diane na wyższe piętro - do apartamentu Lionela, można interpretować jako szczere spotkania z samą sobą, swoiste seanse przy lustrze, odkrywanie własnej tożsamości, osobności, istoty siebie. Ten żmudny proces samopoznania, którego rezultatem była twórcza swoboda, ubrano w piękną miłosną historię. Przy całej swej tajemniczej aurze, chwilami zacierającej granice rzeczywistości, opowieść ta nie traci na wiarygodności. Głęboko autentyczna kreacja Kidman zasługuje na najwyższy podziw. Po obejrzeniu tego filmu nie sposób wyobrazić sobie Diane Arbus inaczej.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji