Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Futurista

Pidżama Porno  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Pidżama Porno - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Futurista

      Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Pidżama Porno
    Firma fonograficzna:
    SP Records
    Nr katalogowy:
    MAMI007
    Sprawdź inne tytuły:
    Pidżama Porno
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Futurista
    Wykonawca:
    Pidżama Porno

    "cudownie odnaleziony brakujący łańcuszek w polskim rocku" (2009-07-09)

    uśpiony lud  Więcej o recenzencie

    Nie ulega wątpliwości że zaprzestanie muzykowania przez zespół Pidżama Porno było dla mnie najdotkliwszą stratą muzyczną ostatniego okresu. Wybaczyłbym im wiele, (chociażby nieudaną ostatnią płytę studyjną - "Bułgarskie centrum"), żeby tylko grali dalej. Stało się inaczej i 13 lipca roku ubiegłego podczas koncertu w radiowej "Trójce", wokalista oznajmił bezterminowe zawieszenie działalności Pidżamy. Niezbadane są wyroki i może się przecież okazać że panowie wrócą do grania zanim dopadnie ich pięćdziesiątka (przecież rock'n'rollowcy się nie starzeją). Pidżamę widzę przede wszystkim jako zespół soft punkowy wykonujący poezję śpiewaną. Grabaż funkcjonujący również jako poeta (znakomity, dodajmy) wydał dwa tomy wierszy. W tym ostatni w wydawnictwie Pawła Dunina - Wąsowicza, zbierający jego dotychczasowy dorobek literacki. Pisząc o Pidżamie nie sposób pominąć ich drugiego albumu "FUTURISTA", poprzedzonego płytą "Ulice jak stygmaty". "FUTURISTĘ" określa się często mianem "epokowej płyty". Marcin Świetlicki przed laty, na łamach (staczającego się obecnie) "Tygodnika Powszechnego", określił "FUTURISTĘ" mianem: "cudownie odnalezionego, brakującego łańcuszka w polskim rocku". Wspominany tutaj album został nagrany w lutym 1990 roku w Szczecinie, na magnetofon dwuśladowy. Zanim został po raz pierwszy wydany w 1996 roku, wcześniej był już osławiony krążąc, przegrywany z kasty na kasetę. Zespół grający muzykę alternatywną był w tamtych czasach skazany na wydawniczy niebyt. Niezależne wytwórnie fonograficzne dopiero co się rodziły, oficjalne, nie chciały nawet słyszeć o takiej muzyce, a przez to ambitne granie nie miało szans wpłynąć do oficjalnego obiegu. Na "FUTURIŚCIE" znalazło się 13 kawałków utrzymanych w stylu punk i ska, z surowym garażowym brzmieniem gitar, i pojawiającymi się instrumentami dętymi. Warto wspomnieć o fenomenalnej linii instrumentu klawiszowego zagranej przez niejakiego Pana Filarego. Za sprawą tej płyty okazuje się że (ceniona przeze mnie) wokalistka i tekściarka Kaśka Nosowska ma w przebiegu swojej kariery muzycznej korzenie punkowe (trzeba pamiętać o jej współpracy z zespołem Dezerter). Podczas nagrywania "FUTURISTY", Pidżama natknęła się na nieśmiałą i obdarzoną niezwykłym głosem dziewczynę która obok miała próbę ze swoim zespołem. Do dziś Grabaż relacjonuje to spotkanie, twierdząc że owa dziewczyna śpiewała wtedy jak Sinéad O'Connor. Dziś już wiemy że była to (wówczas nikomu jeszcze nieznana) Katarzyna Nosowska, obecnie wokalistka zespołu Hey. Nosowska zaśpiewała z Grabażem na dwóch kawałkach: "Ulice jak stygmaty" i "Pasażer" - utwór Iggy Popa z autorskim tekstem Grabaża. Takie piosenki jak "Gnijąca modelka w taksówce" czy "Kocięta i szczenięta" znalazły się w zmienionych wersjach na kolejnych albumach poznańskiego zespołu. Myślę że "Futurista" w warstwie tekstowej to najbardziej lewicująca płyta w dorobku Pidżamy Porno. Mam na myśli przede wszystkim antyklerykalny (genialny) wiersz zatytułowany "Ulice jak stygmaty" - (pierwotny tytuł to "Muzułmanie") i "Kilka zdań o Hitlerjugend" w którym autor przestrzega potencjalnego faszystę przed możliwością stania się "zdalnie sterowaną dziwką". Z przyczyn oczywistych jakość produkcji płyty nie jest szczególnie powalająca, ale deficyt ten jest zrekompensowany atmosferą płyty, jakiej już nigdy potem zespół (chyba) nie odtworzył.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!