Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Gaumardżos
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Anna Dziewit-Meller ,
Marcin Meller
- Wydawnictwo:
-
Świat Książki,
Weltbild Polska
, Lipiec 2011
- ISBN:
- 978-83-7799-247-0
- Liczba stron:
- 420
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Anna Dziewit-Meller ,
Marcin Meller
To jest Gruzja! Pełna smaków, zapachów, wyjątkowej muzyki, iście bajkowych krajobrazów, niezwykłych i życzliwych ludzi, niezliczonych anegdot towarzyskich. W tą niezwykłą podróż zabierają nas autorzy Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller. Opowiadają jak podróżowali od gór po morskie wybrzeża, biesiadowali podczas tradycyjnych uczt, rozmawiali o radościach i kłopotach... Opowiadają o tym skąd w Gruzinach głęboko zakorzeniona duma? Jak radzą sobie kobiety w świecie macho? Na czym polega tamtejszy nienachalny stosunek do punktualności? Gaumardżos jest o "radości życia i sztuce świętowania", ale mnóstwo w niej gruzińskiej współczesności i historii, naznaczonej m.in. okrutną wojną na Kaukazie. Świetnie się czyta!
- Gaumardżos
- Autor:
-
Anna Dziewit-Meller ,
Marcin Meller
GRUZJA- mało nam znany a tak niezwykły kraj!
(2011-08-22)
Piea
Więcej o recenzencie
Genialna pozycja o Gruzji- dla tych którzy ją znaja i tym bardziej- dla takich jak ja- którzy jej nie znają!
Zgadzam się absolutnie z jednym z recenzentów- że to fatastyczny kurs gruzjologii!
Książka jest wspaniałym reportażem pokazującym i świetnie oddającym atmosferę tego kraju.
Szczerze mówiąc, znaczna większość n nas niewiele wie o tej fascynującej krainie, poza jakimiś szczątkami informacji ze świata polityki i szumu medialnego w przypadku niepokojów w tej części świata.
A szkoda ogromna, że tak mało wiemy...., bo kraj to niezwykły z niezwykłymi ludźmi i kraj przepiękny przyrodniczo, z bogatą kulturą i tradycją!
Książka jest świetnie napisana przez państwa Mellerów dostarcza nam -czytelnikom momentami naprawdę przeżyć w stylu hardcore! Można się tu i nieźle przestraszyć i nieźle uśmiać ale można się i mocno zadumać...!
bardzo gorąco polecam- to literatura reporterska na wysokim poziomie i do tego książka jest przepięknie wydana z mnóstwem niecodziennych, barwnych ilustracji.
Po jej przeczytaniu zamarzyłam, aby pojechać kiedyś do tego niezwykłego kraju... zobaczyć na własne oczy te wspaniałe góry...przełęcze, wziąć udział w gruzińskiej suprze ( no, może bez tej ilości czaczy, którą opisują autorzy!)i popróbowac chinkali- gruzińskich pierożków, które jak wynika z opisów autorów, muszą być po prostu wspaniałe! no i jeszcze koniecznie posłuchać gruzińskich pieśni w wykonaniu miejscowych...!
Lekturę polecam koniecznie!!!
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
wielowymiarowy, przyspieszony kurs gruzjologii
(2011-07-23)
Tomasz
Basiński
Więcej o recenzencie
Oceniłem po okładce (wygląda trochę jak powiatowy kalendarz z reklamami) jak oraz środkach promocji (Dzień dobry TVN), ale i tak kupiłem, nie żałuję i polecam. Jeżeli ktoś kojarzy smakosza z Little Britain, to ta książka jest jego posiłek (zamawiał, na przykład, foie gras, serca karczochów i... lajona) - mamy tu przewodnikowy zarys dawnej historii Gruzji, zaadaptowane na potrzeby tej publikacji dawne reportaże i artykuły obojga Mellerów z Polityki czy Wysokich Obcasów na temat Gruzji radzieckiej i postradzieckiej, ale też tego lajona (lubię lajony), czyli osobiste wspomnienia autorów i zapisy ich rozmów z gruzińskimi przyjaciółmi (w przypadku Marcina opisane czasem językiem męskich pogaduch przy piwie, co najpierw mnie irytowało, ale ostatecznie było odświeżające), które dają świetny ogląd gruzińskiej kultury i charakteru, w tym gruzińskich autostereotypów. Podsumowując, wielowymiarowy, przyspieszony kurs gruzjologii - must read dla każdego, kto się tam wybiera (ja za 3 tygodnie:)
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kocham Gruzję, choć jej nie widziałam...
(2011-06-02)
Izolda
Wysiecka
Więcej o recenzencie
...dzięki Annie i Marcinowi Mellerom. Książkę kupiłam pod wpływem chwili - mój kuzyn wrócił niedawno z Gruzji i byłam ciekawa spojrzenia innych ludzi na ten kraj. No i utopiłam się - chyba w gruzińskim winie... Książka po prostu porwała mnie od pierwszej strony i nie chciała puścić do samego końca, zarwałam dwie noce, nie rozmawiałam z rodziną. O nie, przepraszam, rozmawiałam cytując co pyszniejsze fragmenty. Moim ulubionym jest opis stanu po imprezie Giorgiego i Sandro, po prostu miód, malina. Ale ta książka to nie tylko opis supry, toastów, pieśni, tańców. To przede wszystkim zapis ogromnego uczucia autorów do siebie i Gruzji. Ogromną zaletą książki są fascynujące zdjęcia, bez nich ta książka byłaby dużo uboższa.
Drodzy autorzy, czekam na kolejne książki Waszego duetu, kupuję w ciemno.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Gruzją zauroczeni...
(2011-05-26)
Ewa
Karbowska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Znakomita, kompozycja, smaków, zapachów i dzwięków. Tym którzy ją - tj. kompozycję -znają, polecam. Tym, którzy nie znają, polecam jeszcze bardziej. Poniżej moje podziękowanie dla Państwa Mellerów, za tę symfonię rozmaitości z kraju Kartwełów, tj. - naturalnie - z Gruzji.
Tbiliso
w dolinie wśród skał miasto znam
jeśliś przypadkiem nie był tam
to nie wiesz co to wina smak
i przyjaźń łatwo... pojmiesz wspak
pieśni Gruzinów nie słyszałeś
na głosy z nimi nie śpiewałeś
te dźwięki czyste są jak szkło
cóż, inne nuty... to nie to
wierz mi, tam słońce rozkosz zna
po zorzy ale i za dnia
promienie pieszczą Rusiko
przyznaj, to już... nie byle co
wieczorem księżyc nad Tbilisi
złotą monetą światła wisi
a nad kolacją zapach ziół
ach, gdybyś... poczuł tamten stół
jeżeli istniał kiedyś raj
to, jak słyszałam, był on tam
ja tobie garść tych czarów dam
ale jedź sam... do Tbiliso
(3 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji