Recenzja-www.latarnik.pl
Marta
Appelt
Więcej o recenzencie
Wystarczy chwila refleksji, aby pojąć, jak obszerny może to być temat. Książka zajmuje się nie tylko zagadką nurtującą rodziców, psychologów i wychowawców na temat tego, które cechy ich podopiecznych są biologicznie dziedziczone, a które nabyte. Omawia także problem tego, co w "człowieku" jako gatunku jest naturalne (co nie zawsze znaczy: takie jak u innych zwierząt), co wyróżnia go jako gatunek, a nie jest pochodną kultury). Porusza sprawę psychologicznych, osobowościowych różnic między płciami, a także inną kwestię: które praktyki przyjęte w danej kulturze są "zdrowe", "naturalne", a które są jej wytworem, niekoniecznie pozytywnym z punktu widzenia tej kultury.
Główną tezę autorki można ująć następująco: na dzieci większy wpływ niż rodzice mają geny oraz rówieśnicy. Żeby w pełni zrozumieć, jak niebywałe jest to twierdzenie w świetle współczesnej psychologii, trzeba trochę poznać samą Harris. Judith Rich Harris jest psychologiem (bez stopni naukowych). Studiowała pod okiem takich sław jak B.F. Skinner czy G. Miller. Unieruchomiona chorobą pisała podręczniki psychologii, streszczając współczesny, oficjalny dorobek naukowców. Wędrując po różnych dziedzinach psychologii dostrzegła sprzeczności, które zapewne wymknęły się ściśle wyspecjalizowanym badaczom. Geny czy wychowanie, ta opasła książka, jest efektem przemyśleń, do jakich owe spostrzeżenia ją zmusiły.
Przypuszczam, że dla większości akademickich i praktykujących psychologów to, o czym pisze Harris, jest zrazu trudne do przełknięcia. Kamieniem węgielnym (i milczącym założeniem) psychologii jest wiara w to, że życie psychiczne człowieka jest w niewielkim stopniu zdeterminowane przez jego fizyczną postać (w tym przez jego skład genetyczny). Od dawna uważa się, że osobowość kształtuje się na skutek przeżyć wczesnego dzieciństwa, a psycholog poznając je może wytłumaczyć sens zachowania danej osoby. Psycholog nie może niczego zważyć, zmierzyć i sfotografować - dysponuje przeważnie narzędziem badawczym zaczerpniętym ze statystyki - korelacją (współwystępowaniem). Im częściej para zjawisk występuje razem, z tym większą pewnością możemy wnioskować, że skoro wystąpiło pierwsze z nich, to prawdopodobnie wystąpi też drugie. Ale które jest przyczyną, a które skutkiem? A może mają one jakąś inną, niewidoczną, odległą przyczynę? Tak więc jeśli wiele osób z problemami psychologicznymi wspomina smutne dzieciństwo, psycholog wnioskuje: owe kłopoty osobiste zostały wywołane złym traktowaniem danej osoby przez rodziców w jej wczesnym dzieciństwie. A przecież te dwa fakty, jak zauważa Harris, niekoniecznie musi łączyć związek skutku i przyczyny.
Autorka pokazuje, jak wyniki badań i eksperymentów psychologicznych skażone są nastawieniem badaczy. Jak w zależności od dominujących w danej epoce modnych teorii te same zachowania tłumaczy się różnymi przyczynami. Kiedyś specjaliści zalecali nierozpieszczanie, surową dyscyplinę i określone zabiegi pielęgnacyjne wobec małego dziecka, a kolejne pokolenia odwoływały te zalecenia. Współczesny zachodni świat według autorki to nuklearna rodzina skoncentrowana na dziecku. Rodzice czują się zmuszeni zapewnić dziecku optymalne warunki do wszechstronnego rozwoju oraz bezpieczeństwa emocjonalnego. Eksperci wmówili im bowiem, że za porażki dziecka właśnie oni, rodzice są odpowiedzialni. Harris nazywa to mitem rodzicielskim, według którego dziecko rodzi się jak tabula rasa, kawałek gliny, miękki i podatny na kształtowanie w rękach rodziców. Ciekawe, że z punktu widzenia przetrwania i ewolucji taka ścisła podatność na wpływ rodziców jest niebezpieczna. Pokolenie zbyt podobne do poprzedniego mogłoby nie przeżyć w zmienionych warunkach.
Książki Geny czy wychowanie nie sposób streścić. Przytoczę zatem, na zachętę, kilka przypadkowo wybranych z niej problemów:
1. Dlaczego rodzeństwo urodzone w tej samej toksycznej rodzinie różnie sobie radzi w życiu (nie wszyscy noszą znamię krzywdy?)...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji