Hal Hartley od dwudziestu lat konsekwentnie buduje własny świat. Oglądając jego kolejne prace, mamy wrażenie powracania do znanego, dobrze zdefiniowanego środowiska, w którym raz po raz pojawiają się nowe postaci. Ale są tam także "starzy znajomi " - twórca stworzył bowiem znakomity zespół, z którym - w modyfikowanych na potrzeby konkretnego projektu konfiguracjach - współpracuje od początku swojej kariery. Nie znaczy to, że jego kino nie zmienia się. Bez trudu zauważymy stylistyczną ewolucję: od ascetycznej, choć na swój sposóbwystudiowanej formy wcdzesnych dzieł, po bardziej impresyjny styl realizzacji powstałych z wykorzystaniem cyfrowej kamery. Hartley zachowuje tematyczną konsekwencję, stale powracając do tematu "człowieka wobec fikcji". Czyni to jednak sięgając po bardzo różnorodne środki.
Zaproszenie do spotkania z kinem Hala Hartleya
(2009-01-19)
Krzysztof
Czapiga
Więcej o recenzencie
Książka "Gesty, osoby, teksty, kino Hala Hartleya" Alicji Helman i Andrzeja Pitrusa ukazała się z okazji retrospektywy twórczości autora "Zaufania" na siódmym festiwalu Era Nowe Horyzonty. Znajdziemy w niej analizy filmów jednego z najciekawszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, w Polsce niemal nieznanego (co jednak zmieniło ostatnio wydanie czterech jego filmów w estetycznym pakiecie DVD). Hartley przez całą swą karierę realizuje filmy autorskie - skromne, ale bogate w treść. Z różnorodnych tekstów znajdujących się w książce, pisanych przez wielu autorów o odmiennych temperamentach, wyłania się zaskakująco spójny obraz bezkompromisowego artysty, którego warto poznać. W zagłębieniu się w szczegółowe analizy i interpretacje filmów, napisane z lekkością i głębią, pomagają liczne fotosy, zachęcające do sięgnięcia po konkretne filmy i zweryfikowanie zawartych w książce sądów. We wstępie czytamy: "Hal Hartley od dwudziestu lat konsekwentnie buduje własny świat. Oglądając jego kolejne prace, mamy wrażenie powracania do znanego, dobrze zdefiniowanego środowiska, w którym raz po raz pojawiają się nowe postaci.". Gdy zetkniemy się z nim pierwszy raz, nabierzemy zatem ochoty do ponownych odwiedzin, czyli także do obcowania z wielkim kinem. Książka "Gesty, osoby, teksty..." przekonująco zaprasza do pierwszego spotkania, które z pewnością zaowocuje kolejnymi.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji