Młody hazardzista Johnny Farrell zostaje uratowany z rąk opryszków przez właściciela kasyna, milionera i homoseksualistę Mundsona. Z czasem staje się jego przyjacielem i prawą ręką. Mudson przedstawia Johnny'emu swą świeżo poślubioną żonę, Gildę, nie wiedząc, że niegdyś byli oni kochankami. Odżywają dawne namiętności. Tymczasem Mundsen zamieszany w aferę szpiegowską pozoruje swą śmierć w katastrofie lotniczej, a Farrell zajmuje jego miejsce.
Rita Hayworth nie gra, ona jest Gildą
(2011-05-25)
Barbara
Grzybowska
Więcej o recenzencie
Jest to film ponadczasowy, typowy noir. Są niebezpieczne zaułki Buenos Aires, bezwzględni, bezkompromisowi, ale czuli na kobiece wdzięki interesujący mężczyźni, agenci, kasyna gier i jest... przepiękna kobieta, która każdego macho potrafi powalić na kolana, ale sama ma złamane serce. Gilda, bohaterka filmu, gra ją legendarna Rita Hayworth, rozstała się w Nowym Jorku z Johnnym /Glenn Ford/, by znów spotkać się z nim w Argentynie. Teraz jest już żoną Ballina, właściciela kasyna gier, ale przecież uczucie między byłymi kochankami nie wygasło, tylko że teraz miłość przeplata się z nienawiścią. Jak skończy się film wiemy doskonale, bo nie raz była okazja go obejrzeć, ale dla Rity i jej filmowego partnera chce się film zobaczyć jeszcze raz, ale głównie dla Rity, jej wdzięku, urody, ekspresyjnych, pełnych erotyzmu tańców, choć ubrana jest w długie , aczkolwiek wydekoltowane suknie i tylko śpiewając Put the blame on Mame zdejmuje powoli długie, czarne rękawiczki. Tak, jak piszą słusznie inni recenzenci ten film będą oglądać następne pokolenia.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji