Koszyk pusty
- polecamy
-
- Gillan's Inn
- cena: 38,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- One Eye To Marocco [Digipack]
- cena: 38,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Live In Anaheim
- cena: 26,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Jacek Podlewski Więcej o recenzencie
Czterdzieści lat pracy artystycznej to wyczyn nie lada. Jeszcze większe uznanie wzbudza ten, kto po czterdziestu latach w świecie rocka wciąż zachowuje świetną formę. Na taką okazję aż się prosi żeby wydać antologię swojego dorobku, choć w przypadku artysty tak zasłużonego, jak Ian Gillan, wybór najciekawszych dokonań nie jest łatwym zadaniem. Ale stary wyjadacz poradził sobie z nim doskonale, przechodząc najśmielsze oczekiwania fanów. Na krążku „Gillan’s Inn” znajdujemy 14 utworów obejmujących przekrój całej kariery wokalisty. Lecz aby uniknąć konfrontacji niedoskonałych produkcyjnie i brzmieniowo szlagierów sprzed lat z nowszymi propozycjami, Gillan zdecydował się nagrać nowe wersje wszystkich piosenek. I to był prawdziwy strzał w dziesiątkę! Z góry rozwiewam wszelkie obawy związane z jego wiekiem; jedno z najsłynniejszych hardrockowych gardeł wciąż jest pełne mocy. Nie znajdziemy tu może niczego przypominającego słynne krzyki z albumu „Made In Japan”, niemniej skala i siła głosu pana Iana wciąż robi wrażenie. Zaś prawdziwy zawrót głowy wywołuje lista zaproszonych gości. Joe Satriani, Steve Morse, Uli Jon Roth, Tony Iommi, Jeff Healey… w tym momencie każdy koneser gitarowego „wymiatania”, który jeszcze nie słyszał tej płyty powinien przerwać lekturę i nadrobić ten brak przy pomocy wycieczki do sklepu bądź paru kliknięć na Merlin.pl. A do tego jeszcze Ronnie James Dio i koledzy z Deep Purple. Ale nawet bez udziału tej plejady znakomitości ta niezwykła kompilacja obroniłaby się, gdyż wśród produkcji młodych wykonawców próżno szukać pozycji o porównywalnej dawce energii i rockowego czadu. Panowie pokazują, że nie liczy się metryka, lecz umiejętności i „młodość ducha”. Każdy kawałek jest tu z pomysłem, zadziorne, dynamiczne riffy następują jeden za drugim, o klasie solówek nie muszę nawet wspominać przywoławszy listę zaproszonych gitarzystów. W sumie trudno wyróżnić tu konkretne utwory, które wybijałyby się ponad resztę. Warto natomiast wspomnieć o przynoszącym wyciszenie i oddech „Loving On Borrowed Time”, gdzie Gillan Oczywiście trudno też przejść obojętnie obok kolejnej świetnej wersji „Smoke on The Water”. Natomiast o ile solo Healeya w „When a blind man cries” robi wrażenie, o tyle trudno opędzić się od myśli, że zamiast technicznego „rozpasania” lepiej pasowała do tej przejmującej piosenki oszczędna gra Ritchiego Blackmore’a w oryginalnej wersji. Jakby znakomitej zawartości audio było mało, na drugiej stronie płyty znajduje się DVD z materiałami bonusowymi. Wśród nich pełen humoru film dokumentujący sesję nagraniową, galeria zdjęć, a także rarytas w postaci fragmentów bootlegu z koncertu Deep Purple z Joe Satrianim. Naprawdę nie przesadzę ze stwierdzeniem, że Gillan rozpieścił tym krążkiem swoich fanów. Ale nie tylko oni będą zachwyceni tą płytą. Legendarny wokalista wespół z równie znakomitymi kolegami zafundował wszystkim naprawdę piękną podróż po krainie ciężkich brzmień i pokazał, że nie powiedział jeszcze bynajmniej ostatniego słowa.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























