Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Gladiator [OST]
Średnia ocena z 31 recenzji
(Dodaj własną)
- Firma fonograficzna:
-
Decca
, 2000
- Nr katalogowy:
- P4670942
Ścieżka dźwiękowa do filmu Riddley'a Scotta. Gladiator wszedł niedawno na ekrany naszych kin i wszystko zapowiada, że - podobnie jak w Stanach, gdzie podczas premierowego weekendu zarobił 35 milionów dolarów - będzie największym hitem tegorocznego lata. Niemały udział w jego sukcesie ma muzyka, potęgująca niepokojący i mroczny nastrój obrazu. Jest ona dziełem Hansa Zimmera oraz znanej z Dead Can Dance Lisy Gerrard, wspomaganej niekiedy przez Klausa Badelta. Przejmujące wokalizy Lisy Gerard w takich utworach jak Sorrow, Reunion czy Elysium wywołują na plecach ciarki, a w kinie wbijają w fotel. Tę przejmującą, nastrojową płytę zamyka utwór Now We Are Free, napisany przez Zimmera i Dijvana Gasparyana. Został on wydany przez wytwórnię Decca Records na singlu i podbił amerykańskie rozgłośnie radiowe.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Progeny |
|
| 2. The Wheat |
|
| 3. The Battle |
|
| 4. Earth |
|
| 5. Sorrow |
|
| 6. To Zucchabar |
|
| 7. Patricide |
|
| 8. The Emperor Is Dead |
|
| 9. The Might Of Rome |
|
| 10. Strength And Honor |
|
| 11. Reunion |
|
| 12. Slaves To Rome |
|
| 13. Barbarian Horde |
|
| 14. Am I Not Merciful |
|
| 15. Elysium |
|
| 16. Honor Him |
|
| 17. Now We Are Free |
|
- Gladiator [OST]
Genialny film, genialna muza
(2008-07-07)
Robert
Dybowski
Więcej o recenzencie
Gladiator to jeden z największych obrazów wszech czasów. Przede wszystkim ze względu na swój klimat, to film akcji z epickim rozmachem, którego akcję osadzono w czasach Imerium Romanum. Produkcja ta urzeka nas wspaniałymi zdjęciami i muzyką, która rzuca się w ucho od samego początku. Jest to moim zdaniem najdoskonalsza ilustracja muzyczna do filmu jaka kiedykolwiek powstała, wyróżnia się tu zwłaszcza motyw przewodni, tak piękny, że aż porusza. Zakończenie filmu zawsze wyciska mi łezkę, myślę że głównie z powodu przejmującej muzyki, która dodaje Gladiatorowi głębszy wymiar, tworzy niepowtarzalny klimat. Polecam!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cud, miód i orzechy!
Tulipan
Po obejrzeniu filmu byłam zafascynowana dziełem Ridleya Scotta. A całą resztę podsycała na dodatek wspaniała muzyka Hansa Zimmera i Lisy Gerrard. Płyty, bo mam dwie ("Gladiator" i "More From Gladiator") zajmują honorowe miejsce w mojej domowej kolekcji. To arcydzieło!
Kiedy tylko włączam pierwszy utwór przed oczyma mam piękne pola Toskanii, po których idzie Gladiator i palcami dotyka swoich plonów. Coś niesamowitego. Słucham jej wszędzie, a jeśli mam zły humor i jestem zdołowana to soundtrac z "Gladiatora" jest najlepszym lekarstwem. Wielkie ukłony w stronę Hansa Zimmera & comapany. To obok "Króla Lwa" najlepszy soundtrack Niemca. Miód dla uszu, kupujcie koniecznie :-)
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mówiąc jednym zdaniem - rewelacja
(2005-08-05)
Jakub
Gortat
Więcej o recenzencie
Soundtrack zaczyna się utworem "Progeny" - łagodnego, magicznego, wręcz metafizycznego i od razu przypomina się postać, idąca przez falujące srebrne kłosy zboża, czyli pierwsza scena filmu pana Scotta. Niedługo potem utwór ,,The battle" - idealnie oddający jedną z najlepszych scen batalistycznych w historii kinematografii. Muzyka głośna, mocna, wspaniała, nie do zapomnienia. Tuż po tym utworze następuje kolejny - ,,Earth" i wtedy brzmi przejmujący główny motyw. Kolejne utwory dopełniają całości. Najlepszy kawałem to moim zdaniem ,,Barbarian horde" - po prostu arcydzieło. Jakby parafraza ,,The battle", ale o niebo lepsza, z dwoma głównymi motywami pod koniec. ,,Honor him" i ,,Now we are free" także trudno opisać słowami. Na uwagę zasługuje również wspaniała, sentymentalna Lisa Gerrard, która swym cichym mruczeniem bądź śpiewem wydobywa to, co najpiękniejsze i której głos stanowi pełnię kobiecości. Nic dodać, nic ująć. Po prostu arcydzieło mistrza Zimmera. Lepszym jego dziełem jest chyba tylko ścieżka z ,,Ostatniego samuraja".
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(31)