Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

ODBIERZ ZA 0ZŁ - ZERO UKRYTYCH KOSZTÓW - DOSTAWA W 24H
PODRĘCZNIKI W 3 KLIKI - DOSTAWA ZA 0ZŁ
Bony na zakupy w Merlinie
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (22) 321 91 92

Opis produktu

Patronat Merlina!

Ględźby Ropucha

Wit Szostak  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 0407568
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 224

Maj 2005 - W eremie boga Los, gdzie w przedziwny sposób splatają się ludzkie dzieje, stary Ropuch spisuje swoje opowieści. Ich bohaterowie nie uratują świata, nie mają żadnej misji do spełnienia. Można odnieść wrażenie, że urodzili się tylko po to, by świat mógł z nich zakpić. Dlaczego zatem trafiają do... Więcej

Produkt niedostępny
Do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Ględźby Ropucha

    Średnia ocena 5 na 5 z 2 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Wit Szostak
    Wydawnictwo:
    Agencja Wydawnicza Runa , Maj 2005
    ISBN:
    83-89595-17-6
    Liczba stron:
    224
    Wymiary:
    125 x 185 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Wit Szostak
    W eremie boga Los, gdzie w przedziwny sposób splatają się ludzkie dzieje, stary Ropuch spisuje swoje opowieści. Ich bohaterowie nie uratują świata, nie mają żadnej misji do spełnienia. Można odnieść wrażenie, że urodzili się tylko po to, by świat mógł z nich zakpić. Dlaczego zatem trafiają do opowieści starego Ropucha? Każdy z nich doświadczy czegoś dziwnego. Uczony niepostrzeżenie okaże się bohaterem czytanej przez siebie opowieści. Niewierzący w cuda pielgrzymi doświadczą cudu, który zmieni ich życie. Ktoś zostanie swoim ojcem, swoim synem i swoim dziadkiem. Kat zmieni się w swoją ofiarę, a samotny mnich sam wymyśli świat, w którym narodził się wiele lat wcześniej. Możliwe, że stary Ropuch postradał rozum. A jeśli mówi prawdę? Ględźby Ropucha to niezwykłe opowieści, w których wszystko jest możliwe, baśń bowiem miesza się w nich z jawą, a czas zmienia swój kierunek albo zapętla się po wieczność. Książka objęta patronatem Merlin.pl

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Ględźby Ropucha
    Autor:
    Wit Szostak

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Folklor i filozofia w fantastycznym kostiumie ()
    Ocena 5 na 5  

    „Ględźby Ropucha” są autorskim zbiorem opowiadań oryginalnego polskiego twórcy. Jego wcześniej wydane powieści: „Wichry Smoczogór” i „Poszarpane granie”, spotkały się z ciepłym przyjęciem czytelników i były nominowane do najważniejszej branżowej Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Zbiór, o którym mowa, zawiera kilkanaście opowiadań, poczynając od debiutanckich „Kłopotów z błaznem” (pierwotnie zamieszczonych w „Nowej Fantastyce” w 1999 r.). Ich wspólnym mianownikiem jest miejsce akcji: wszystkie rozgrywają się bowiem w baśniowym świecie Międzygórza. W mniejszym stopniu łączą je także ze sobą niektóre postacie. Wit Szostak bawi się słowem, jego proza jest niezwykle poetycka i kwiecista, czasem nawet nieco zawiła. Wymaga więc sporej uwagi przy czytaniu, aby wyłowić właściwy, często wieloznaczny sens poszczególnych zdań. Autor z zawodu jest filozofem, z zamiłowania zaś teoretykiem i praktykiem w dziedzinie muzyki ludowej. Inspiruje go często kultura mieszkańców polskich gór. Wszystkie te pasje i zainteresowania znalazły swoje odbicie w „Ględźbach”. Autor łączy w opowiadaniach motywy ludowych legend i podań z rozważaniami na temat natury bytu: człowieka i otaczającego go świata. Rzeczywistość i opowieści wędrownych trubadurów splatają się ze sobą i wzajemnie przenikają. Świat i jego opisy wpływają na siebie do tego stopnia, że stają się nieodróżnialne. Ulubionym motywem Szostaka jest swoista pętla fabularna: osoba snująca opowieść uświadamia sobie, że to ona sama jest jej bohaterem, albo też, że czytana przez nią książka traktuje o niej samej. Dochodząc w fabule opowiadanej czy czytanej historii do momentu rozpoczęcia jej opowiadania czy czytania, bohaterowie ze zdziwieniem stwierdzają, że dalszy ciąg jest zupełnie inny niż w rzeczywistości. Autor umieścił w tekstach sporą dawkę także różnych innych paradoksów. Pozostawiają one czytelnikowi szerokie pole do interpretacji przedstawionych wydarzeń i problemów. Skłaniają także do stawiania pytań o naturę świata i człowieka. Sami bohaterowie zaludniający Szostakowe Międzygórze roztrząsają zaś problemy etyczne, religijne, filozoficzne. Na ich oczach dzieje się niemożliwe, które nieodmiennie odmienia ich życie. Nic dziwnego, że skłania ich to do dogłębnej refleksji nad naturą tych wydarzeń, zastanawiania się skąd się one biorą i do czego prowadzą. W ten sposób czytelnicy także zostają wciągnięci w tę zgoła filozoficzną dysputę. Zakres zainteresowań i metodę budowania historii przez autora dobrze ilustrują wspomniane „Kłopoty z błaznem”. Tekst rozpada się na trzy części, z których każda napisana jest od strony innej postaci. Jako pierwszą poznajemy relację królewskiego błazna Gacka. Próbuje on odkryć tajemnicę króla, któremu służy. Potem zaś sam król Egerni Bernout I Mądry opisuje kłopotliwą więź łączącą go z błaznem i próby jej przerwania. Na koniec z pozycji bezstronnego obserwatora wypowiada się królewski nauczyciel Damrot. W opowieści każdego z nich te same wydarzenia mają inną wymowę, nabierają innego znaczenia. Zaś czytelnik do końca nie jest pewien, gdzie leży prawda. Ale może wcale nie należy doszukiwać się jednoznacznych odpowiedzi? Wszelako mamy do czynienia nie z opowiadaniami właściwie, ale z ględźbami – niezobowiązującymi opowieściami starców w karczmie czy przy ognisku na szlaku. Snutymi ku przestrodze, refleksji czy jedynie rozrywce innych podróżnych.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Historie warte (każdego) Szostaka ()
    Ocena 5 na 5  

    Wit Szostak (krakus, filozof, absolwent Papieskiej Akademii Teologicznej, członek Towarzystwa Tischnerowskiego i miłośnik twórczości Tolkiena) to objawienie polskiej fantastyki ostatnich lat. Teraz otrzymujemy "Ględźby Ropucha", książkę zawierającą opowiadania spisane w latach 1999-2000, z których część ukazała się wcześniej w różnych periodykach fantastycznych (NF, SF, Ubik). Wszystkie zawarte w tomiku małe formy, w sumie szesnaście, powiązane są ze sobą miejscem akcji (teoretycznie przynajmniej, bo autor dość swobodnie traktuje to ograniczenie), a jest nim rozległa kraina zwana Międzygórzem, na obrzeżach której znajdują się znane już z dwóch Szostakowych powieści - Smoczogóry. Jak widać, uniwersum jest jedno i to samo, więc chyba wiele nie zdradzę mówiąc, że uważny czytelnik znajdzie w niektórych opowiadaniach nawiązania do treści np. "Wichrów Smoczogór"... No właśnie, "uważny", bo "Ględźby Ropucha" to nie "Achaja" czy inna "Księżniczka". Książkę Wita Szostaka należy czytać w skupieniu, z uwagą - nie tylko, aby wyłapać wyżej zasygnalizowane smaczki intertekstualne, ale przede wszystkim, by nie przeoczyć informacji, która na końcu może okazać się niezbędną dla prawidłowej recepcji całości. Tym bardziej, że w "Ględźbach" często ostatnie zdania lub akapity wywracają na nice opowiadane historie, zmuszając odbiorcę do poprzestawiania w głowie wszystkich - wcześniej zdawałoby się już dopasowanych - klocków układanki i przemyślenie rzeczy raz jeszcze, od nowa. Wit Szostak snuje swe opowieści z wprawą zawodowego gawędziarza - znakomicie panując zarówno nad opisem, jak i dialogami. Ma przy tym piękny, poetycki (ale zarazem lekki) styl. Bardzo leśmianowski, że użyję ostatecznego w moich oczach komplementu. Autor nie stroni też od zabaw językowych - mówi, że lubi zbitki brzmieniowe, że fascynuje go rytm języka, taneczność frazy, dzikość frazeologii. A dochodzą do tego jeszcze różne interesujące eksperymenty formalne... Już tylko te wymienione aspekty książki, czynią lekturę poszczególnych opowiadań zajęciem przyjemnym i nieraz zaskakującym. Ale, co bardzo cieszy, dostajemy więcej, znacznie więcej. U Wita Szostaka realia nie są zbyt istotne. Ów międzygórski kostium, w jaki autor przyoblekł swoje opowieści, to tylko jedna z wielu możliwości - historie równie dobrze mogłyby mieć miejsce w jakimś innym, zawsze przecież niemal identycznym, "fantastycznym średniowieczu". Gawędy, z którymi mamy do czynienia, jakkolwiek dziwne, mówiące o przypadkach osobliwych, dotykają jednocześnie spraw głęboko ludzkich, fundamentalnych. Autor pisze o złudzeniach, jakimi się otaczamy oraz umiejętnie eksponuje ich źródło - obnażając przy tym różne sprzeczności i paradoksy ludzkich zachowań. Pyta o rzeczy zasadnicze oraz konfrontuje ze sobą z gruntu sprzeczne postawy (pokazując na przykład dzięki temu, jak na podstawie jednego doświadczenia, może runąć od lat niewzruszony i - zdawałoby się komu - jedynie słuszny światopogląd). Cóż, udaje się to Szostakowi świetnie. "Ględźby Ropucha" dają do myślenia i, mam nadzieję, nikogo nie pozostawią obojętnym na zawartą w nich treść. Nadto - ostatnim opowiadaniem autor ładnie i zręcznie spiął wszystkie utwory ze sobą. Uwypuklając przekaz, zniknął - złudne jak się okazało - wrażenie dowolności i przypadkowości w doborze historii, które znalazły się w książce. Kończąc, sakramentalne recenzenckie pytanie: warto? No cóż, ja sam mogę stwierdzić, że czuję się twórczością Wita Szostaka zainfekowany, a na remedium już nie liczę, bo kolejna jego książka spodobała mi się wielce. Spodobała się, ponieważ "Ględźby Ropucha" tętnią ciekawymi pomysłami, zachwycają bogatą i piękną polszczyzną, która niesie za sobą fascynującą treść. W takich okolicznościach odpowiedź wprost na wyżej postawione pytanie jest chyba zbędna, prawda?

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji