Pierwsze wydanie Goldiego (Wydawnictwo Książkowe Twój Styl 2004) znalazło się wśród finalistów nagrody Nike 2005.
Na kartach Goldiego Ewa Kuryluk zaczęła opisywać osobistą historię kontynuowaną potem we Frascati. Głównym bohaterem powieści jest ojciec autorki, Karol Kuryluk - minister kultury, a później prezes PWN, odznaczony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Autorka opisuje widziane oczyma dziecka wydarzenia historyczne i obrazy z życia rodzinnego: wizytę Mołotowa, suknię kupioną na przyjazd szacha czy spotkanie z pisarzem, których dzieł nie przeczytał nikt w rodzinie, za to bardzo chętnie zjadał je tytułowy chomik, Goldi.
To niezwykłe połączenie wielkiej i małej historii tworzy w rezultacie przejmującą opowieść o rodzinnym domu, który staje się miejscem ucieczki od otaczającej rzeczywistości i dziejowych zawirowań.
Niezwykle ciepła i poruszająca opowieść...
(2011-03-16)
Izabella
Urbańska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Książka Ewy Kuryluk jest właściwie jej rozmową z Wielkim Nieobecnym – Karolem Kurylukiem, ojcem, który choć zmarł ponad 40 lat temu, jednak ciągle jest bardzo ważną osobą w jej życiu. Ten niezwykle ciepły i rodzinny człowiek o dużym uroku osobistym i poczuciu humoru, był największym autorytetem i przyjacielem dla swych dwojga dzieci, oddanym mężem niestrudzenie stojącym u boku doświadczonej chorobą psychiczną żony, którą kiedyś, podczas wojny ocalił z Holocaustu, choć nigdy potem nie był w stanie obronić jej przed tamtym paraliżującym strachem, przed wojną już na zawsze obecną w jej psychice. Nazywany przez domowników Łapką – w życiu publicznym pełnił ważne funkcje: był ministrem kultury oraz ambasadorem Polski w Austrii. Książka „Goldi” jest swego rodzaju pomnikiem wzniesionym jego pamięci, ale nie ma w niej ani odrobiny zadęcia, patosu czy idealizowania. Jest za to dużo ciepła i miłości do ojca, z którym łączyła i nadal łączy silna więź. Karol Kuryluk oprócz tego, że był niezaprzeczalnie ciekawą osobowością i wybitnym człowiekiem kultury, dla swoich dzieci stanowił zawsze pewne oparcie w niełatwej sytuacji rodzinnej, swoim pogodnym usposobieniem i optymizmem dawał siłę, by dzieci radziły sobie w chwilach nasilonej choroby matki. Autorka wspomina różne chwile swego dzieciństwa i młodości, w których ważną rolę odegrał ojciec, przywołuje jego słowa, sposób, w jaki tłumaczył jej świat. Mówi mu także o tym, co wydarzyło się po jego śmierci, od której rozpoczął się proces pogrążania się brata Piotra w otchłań choroby psychicznej. Ten wybitnie utalentowany w wielu dziedzinach chłopiec nigdy nie podniósł się z traumy po utracie ojca i 20 lat swego życia (z niewielkimi przerwami) spędził w Tworkach. Jest to bardzo osobista i niezwykle poruszająca opowieść o rodzinie, gdzie wszystkich łączyła miłość do zwierząt, które nieustannie były obecne w ich życiu. Ważną postacią jest choćby tytułowy Goldi – nad wyraz mądry chomik, którego miał zaszczyt poznać goszczony przez Kuryluka towarzysz Mołotow czy Rapacki. Piękne i wzruszające są strony poświęcone temu maluchowi, który był pełnoprawnym członkiem rodziny i przyjacielem, na którego „bratnią łapkę” zawsze można było liczyć. Koniecznie trzeba przeczytać tę książkę!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji