Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Goodbye Lullaby [Eco Style]
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Avril Lavigne
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, Marzec 2011
- Nr katalogowy:
- 88697848492
- Sprawdź inne tytuły:
-
Avril Lavigne
Po 2 latach pracy ukazuje się czwarty longplay Avril Lavigne zatytułowany "Goodbye Lullaby".
Pierwszy singel z zestawu piosenkarka zaprezentowała w Sylwestra. Podczas programu "Dick Clark's Rockin' New Year's Eve" fani usłyszeli utwór "What the Hell". W studiu Kanadyjkę wspierali wieloletni współpracownicy - Deryck Whibley, Evan Taubenfeld i Butch Walker, jak również producent, Max Martin.
Avril poprzez muzykę wciąż dzieli się osobistymi doświadczeniami, proponując jednocześnie nagrania bardziej dojrzałe, surowe i organiczne pod względem brzmienia. Wśród energicznych utworów znajdują się "What the Hell" - pochwała radości i wolności oraz "Stop Standing There" w stylu żeńskich grup z lat 50. Na płycie nie brakuje jednak innych emocji: Lavigne wyraża wdzięczność wobec wyjątkowych osób w jej życiu ("Smile") czy opowiada o różnych etapach związku ("Push"). Pokazuje też swe wrażliwe oblicze w "Wish You Were Here", jak również odnajduje siłę, by zamknąć pewien rozdział w życiu i zacząć kolejny ("Goodbye").
Poza studiem Avril jest kobietą sukcesu, która wciąż projektuje i zarządza marką Abbey Dawn, której produkty trafiają do ponad 50 krajów na świecie. We wrześniu piosenkarka powołała do życia charytatywną organizację - The Avril Lavigne Foundation, która wspiera ciężko chore lub upośledzone dzieci.
Avril Lavigne ma na koncie ponad 30 milionów sprzedanych płyt, 8 nominacji do Grammy oraz 7 nagród Juno. Na scenie pojawiła się w 2002 roku z albumem "Let Go", który zawierał hity "Sk8r Boi" i "Complicated". Wydany w 2004 roku longplay "Under My Skin" zadebiutował na 1. miejscu notowania Billboardu, podobnie jak jej trzeci długogrający krążek - "The Best Damn Thing", który zawierał numer ze szczytu list przebojów "Girlfriend". Klip do nagrania obejrzało na YouTube ponad 130 milionów internautów. Lavigne napisała również piosenkę do filmu Tima Burtona, "Alicja w Krainie Czarów".
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Black Star |
|
| 2. What The Hell |
|
| 3. Push |
|
| 4. Wish You Were Here |
|
| 5. Smile |
|
| 6. Stop Standing There |
|
| 7. I Love You |
|
| 8. Everybody Hurts |
|
| 9. Not Enough |
|
| 10. 4 Real |
|
| 11. Darlin |
|
| 12. Remember When |
|
| 13. Goodbye |
|
| 14. Alice (Hidden Track) |
|
- Goodbye Lullaby [Eco Style]
- Wykonawca:
-
Avril Lavigne
To jej najlepsza z dotychczasowych płyt!
(2012-04-12)
Maddie
Więcej o recenzencie
To niesamowite jak dobrą pracę odwaliła ta młoda piosenkarka. Jej poprzednia płyta The Best Damn Thing była dobra, ale tej nie dorównuje nawet do przysłowiowych "stóp"! Oto wkładam krążek do odtwarzacza i słyszę świetne "Black Star"-szkoda, że takie krótkie. Następnie "What The Hell", które jest bardzo szybkie i energiczne. Ale po tym uspokajam się słuchając "Push Push", "Wish You Were Here". "Smile" wprawia mnie w świetny nastrój, a "Stop Standing Here" to niezwykłe wpadający w ucho kawałek. "I love You"- przy tej piosence nie raz płakałam a "Everybody hurts" nucę cały czas.Następne kawałki z tracklist'yprzynoszą już ukojenie, uspokojenie. Ten krążek jest naprawdę udany i gratuluję tej uroczej wokalistce rodem z Kanady tak owocnej pracy! Polecam z całego serca :):)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Powolne dojrzewanie Avril
(2011-05-24)
KarolLdvk
Więcej o recenzencie
4 lata oczekiwań, zapowiedzi, niepewności, i sporych problemów artystki z jej wytwórnią - wreszcie dostajemy czwarty studyjny album Avril Lavigne. Album zdecydowanie wyróżnia się od poprzednika ("The Best Damn Thing"), i przypomina początki Avril w muzyce - nie sposób nie dostrzec podobieństw do albumu "Let Go". Na plus należy zapisać że wszystkie teksty są autorstwa Avril, niektóre utwory nawet skomponowała i wyprodukowała. Jest to więc w całości "jej dziecko". Przeważają instrumenty akustyczne i spokojne melodie m.in. w piosenkach "Push" (tu słyszymy gościnnie byłego gitarzystę Avril-Evana Taubenfelda), "Darlin" czy "I Love You". Dotychczas wydane single "What The Hell" i "Smile" to najbardziej komercyjne utwory na płycie i gwarantowane hity. Słyszymy gdzieniegdzie pianino ("Wish You Were Here", "Remember When"), smyczki (kończąca album ballada "Goodbye"), ale dominuje gitara akustyczna. Jeśli wierzyć doniesieniom o problemach Avril z wytwórnią, to można podejrzewać że album miał brzmieć inaczej, a to co zostało na albumie to wymóg wytwórni. Szkoda że Avril siedzi w jej rękach. "Goodbye Lullaby" jest jej najdojrzalszym albumem. Powinna iść w takim kierunku, zamiast udawanego punkowania czy "różowego rocka".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta warta swej ceny, ale...
(2011-03-15)
Eheme
Więcej o recenzencie
...no właśnie, zawsze jest jakieś "ale". Płyta przyjemna, słucha się jej z przyjemnością, nie miałam przyjemności zapoznać się z poprzednimi płytami tej wokalistki, więc trudno mi określić, czy jest lepsza od poprzednich. Nie spodobało mi się jednak to,że piosenka Alice jest jakąś marną przeróbką od tej która znajduje się na płycie Avril in Wonderland, piosenka Black Star jest miła dla ucha, lecz trwa stanowczo za krótko (1,25min). Pozostałe piosenki bardzo mi się spodobały, zwłaszcza What a hall i Smile, namawiam do kupna tej płyty!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji