Nasza cena: 32,49 zł

Cena rynkowa: 33,5 zł

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Gottland - Mariusz Szczygieł

Gottland

Mariusz Szczygieł  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 244
Ocena klientów:

Luty 2010 - Wydanie II poprawione. Wybór znakomitych reportaży poświęconych Czechom, uwikłanym w czasy, w jakich przyszło im żyć. Czechosłowacja i Czechy - Gottland - to kraj horroru, smutku i groteski. "Gottland" Mariusza Szczygła nie ma nic wspólnego ze stereoptypową opowieścią o kraju wesołków,...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Gottland

      Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Mariusz Szczygieł
    Wydawnictwo:
    Czarne , Luty 2010
    Seria:
    Reportaż
    ISBN:
    978-83-7536-167-4
    Liczba stron:
    244
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Mariusz Szczygieł
    Wydanie II poprawione. Wybór znakomitych reportaży poświęconych Czechom, uwikłanym w czasy, w jakich przyszło im żyć. Czechosłowacja i Czechy - Gottland - to kraj horroru, smutku i groteski. "Gottland" Mariusza Szczygła nie ma nic wspólnego ze stereoptypową opowieścią o kraju wesołków, zabijających czas przy piwie.

    Aktorka Lida Baarova - kobieta, przez którą płakał Goebbels; rzeźbiarz Otakar Szvec - twórca największego pomnika Stalina na kuli ziemskiej, który nim skończył dzieło, postanowił się zabić, autentyczna siostrzenica Franza Kafki, która do dziś żyje w Pradze; piosenkarka Marta Kubiszova, której komunistyczny reżim na 20 lat zabronił śpiewać i skasował nagrania z radiowych archiwów; legendarny producent obuwia Tomáš Bata, który stworzył kontrolowane przez siebie miasto na 10 lat przed pomysłami Orwella; pisarz Eduard Kirchberger, który stworzył siebie na nowo i został Karelem Fabianem oraz wielu innych - to bohaterowie tej książki. Poprzez ich barwne życiorysy Mariusz Szczygieł opowiada o czasach, w jakich przyszło im (i nam) żyć. Opowiada o wygórowanej cenie, jaką musieli zapłacić za pozornie nieważne decyzje, o tragicznym splocie przypadku i przeznaczenia, kształtującym życie całych pokoleń.
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Gottland
    Autor:
    Mariusz Szczygieł

    Reportaż historyczny (2011-12-29)

    Adam Dembiński 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    O historii narodu (kraju, państwa) można pisać na różne sposoby. Mariusz Szczygieł wybrał formę reportażu. Bo dla mnie „Gottland” jest czymś, co nazywam reportażem historycznym. Wykorzystując tę formę literacką, autor w niezwykle ciekawy sposób opisuje historię (nową i najnowszą) naszych południowych sąsiadów. Należy zaznaczyć, iż opisuje w sposób dość ciekawy, a mianowicie kreśląc losy kilku mieszkańców Czech i Czechosłowacji. Dodać należy, iż są to osoby, które raczej trudno nazwać przeciętnymi. Ale taki wybór wydaje się w pełni uzasadniony. Opisując ich losy, niejednokrotnie tragiczne, autor podkreśla tragizm dziejów sąsiadów z południa. Bo, jeśli tacy ludzie nieraz otarli się o przysłowiowe piekło, to co przezywali zwykli obywatele Czechosłowacji czy też Czech. Zdecydowanie trzeba przeczytać.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    mistrzostwo słowa, goraco polecam (2011-11-15)

    Molka82  Więcej o recenzencie

    Inteligentna i zabawna. "Gottland" to rozkosz czytania.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kraj Boga... (2011-10-19)

    Agnieszka Kusiak 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Komunizm był dobry dla jednych, inni zaś źle go wspominają. Każdy jednak odczuł jego "obecność" i pamięta to do dziś. Nasze wspomnienia z przeszłości są różnorakie, w końcu ile ludzi tyle opinii, tyle faktów, tyle spornych zdań i tyle też zachwalania tych absurdalnych czasów. Jednak nie znałam dotąd historii Czechosłowacji. Ten kraj, za dawnych czasów, kojarzył mi się zawsze z gumką myszką i artykułami papierniczymi, których u nas próżno było szukać na półkach sklepowych. Tam zaś organizowano wycieczki pracownicze, by pokazać nam - Polakom, jak może kiedyś będzie u nas. Jednak to, co opisuje Mariusz Szczygieł jest dla mnie przerażające. Otworzyły mi się oczy na absurdalne czyny ludzi na stanowiskach, którzy narzucając swoje wytyczne ludowi, mieli tenże lud za nic. Posługa musi być (coś na miarę Ordnung mus sein) czy ślepa wiara w ludzi polityki. Cenzura, kontrola, ograniczenia i to, co ludziom nakazywało pilnować się nawzajem, sprawiało w konsekwencji, że Czesi, jako homogeniczne społeczeństwo nie mieli prawa głosu ani u swoim państwie, ani w Europie, ani tym bardziej w świecie. Byli spychani. Zresztą sami siebie wewnętrznie tłamsili (władza lud), a reakcja innych państw była tylko tego konsekwencją. Szczygieł pisze o firmie obuwniczej Bata, o piosenkarce Helenie Vondraczkowej i jej pobratymcu Karelu Gottcie oraz o największym pomniku Stalina jaki stanął na kuli ziemskiej. Jest tu wiele historii z życia ludzi i tego, jak trudno było im żyć. O tym, jak władza blokowała wolność, jak nakładała kajdany i kagańce, bo rządy sprawowane były siermiężnymi rękoma. A naród? Albo był pokorny albo ginął. Jak trzy małpki, gdzie jedna nie widzi, druga nie słyszy a trzecia nie mówi. A jak odnalazła się w tym sam Mariusz Szczygieł? Bezbłędnie. Styl pisania, zacięcie reporterskie i słowa, które docierają zarówno do inteligentnego czytelnika, obytego z historią, jak i do prostego chłopa znajdą sobie wielu sympatyków i zwolenników. Jak choćby ja. Od czasu "Gottlandu" zaszczepiłam się zarówno piórem Pana Mariusza, jak i Czechami. A fascynacja z powieści na powieść tylko się potęguje. A przede mną kolejna książka-reportaż. Aż mnie ręce świerzbią...i doczekać się nie mogę. Polecam.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zabawne, eleganckie, prawdziwe (2011-10-19)

    Basia Michałowska  Więcej o recenzencie

    Uwielbiam Mariusza Szczygła mówiącego i piszącego o Czechach. Jest coś takiego - i w filmie, i w literaturze - jak "czeski charakter pisma" (jakże odmienny od polskiego bogo-ojczyźnianego) i Mariusz Szczygieł też go ma. W jego reportażach-opowieściach słychać, że on naprawdę czuje Czechy i Czechów. W tym co pisze nie ma wyższości, czy zakamuflowanej niechęci, która jest tak charakterystyczna dla wielu Polaków mówiących o Czechach. A u Szczygła jest ciepła uważność i do-tkliwa obserwacja. Na pewno Czesi to jest "jego" temat. Który w GOTTLANDZIE został doskonale opowiedziany. Szczerze polecam!

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zmieniłam zdanie na temat Czechów (2011-08-29)

    Justyna G 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Słyszałam o Gottland, że to książka dzięki której bliżej poznam swoich południowych sąsiadów, no to muszę ja mieć! stwierdziłam. Sięgając po książkę spodziewałam się jednak mniej poważnej lektury, bo Czesi mnie zawsze rozśmieszali a tutaj taki obraz Czech, w sumie nic mnie nie powinno zdziwić przecież i oni przeszli przez piekło tak jak my, a jednak….to taki inny obraz niż miałam do tej pory w głowie. Każda historia opowiedziana przez Mariusza Szczygła jest bardzo wciągająca. Mi najbardziej przypadła do gustu historia Baty. Ja uważam, że koniecznie!

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bardzo interesujaca, obowiazkowa. (2011-06-21)

    Izabela Ciechacka  Więcej o recenzencie

    Nawet jesli ktos nie przepada za dokumentami, ta ksiazka zrobi na nim wrazenie i przede wszystkim "wciagnie", jak najepsza powiesc. Moim zdaniem, obowiazkowa! Opisuje czasy okupacji oraz komunizmu. Weryfikuje nasze zdanie na temat narodu czeskiego. Momentami bywa zabawna, ale, jak ktos juz wczesniej ladnie to ujal, jest to smiech przez lzy. Niektore historie wstrzasajace, dolujace... Bardzo ciekawy rozdzial o znanej czeskiej piosenkarce Vondrackovej, no i oczywiscie o tytulowym Gottlandzie - co sie kryje pod tytulam, sami sprawdzcie.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    OK (2011-05-05)

    Asmodeusz  Więcej o recenzencie

    To prawda, że czyta się lekko. To prawda, że Autor zbierał materiały z różnych, niedostępnych miejsc i archiwów, spotykając się z wieloma osobami. To prawda, że poruszył tematy ważne, "ponadczeskie". I prawdą jest, że pisze o sprawach, o których sami Czesi nie chcą pamiętać. To prawda, że książka przybliża polskiemu czytelnikowi naród czeski, bez koloryzowania. W zasadzie podtytuł tej książki mógłby brzmieć: "sztuka przetrwania okupacji". I chyba temu książka jest poświęcona. Warto odkryć, na ile sztuka ta różni się u Czechów i Polaków. Dlatego książka ta jest ważna. Daję jednak 4 gwiazdki, a nie 5, bo książka jest świetna, ale nie jest arcydziełem. Trudno mi określić, dlaczego tak ją postrzegam. Pierwszy rozdział - historia rodziny Bat'a - robi przeogromne wrażenie, ale potem jakoś napięcie nieco spada. Może dlatego, że książkę czytałem tuż przed zaśnięciem ;-). Niemniej - gorąco polecam!!!

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Fascynująca podróż w nieznane................. (2011-01-20)

    MONIKA WRONA  Więcej o recenzencie

    Ta książka to fenomen! Dokument a czyta się ją lekko, przepływając wręcz po stronach. Wciąga bardziej niż niejedna pozycja z gatunku sensacyjnych. Polecam każdemu, kto lubi czytać i relaksować się jednocześnie, a ponadto poznawać nieznane rejony osobowości ludzi...

    (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    U nas samoloty nie spadają (2010-12-13)

    Ingalor 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Żałuję, że odkrycie tej książki zajęło mi tyle czasu. A ta książka to fenomen. Po jej przeczytaniu z podziwem i szacunkiem patrzę na Czechów. W Polsce Czesi uważani są za naród konformistów. Dla Nas, Polaków taka postawa automatycznie nacechowana jest pejoratywnie. Po lekturze "Gottlandu" zaczynam rozumieć, dlaczego Czesi przyjęli taką, a nie inną formę walki z przeciwnościami historycznymi i nie uważam tego za złe. Od czasów okupacji hitlerowskiej do upadku komunizmu Czesi wykonywali żmudne, ale jakże odpowiedzialne zadanie: byli(starali się być) po prostu Czechami. Nie rzucali się do ofiarnej walki, nie narażali na unicestwienie tego, bez czego żadne państwo nie istnieje, czyli narodu, obywateli. Dzień po dniu próbowali przetrwać i na tym się skupili. I przetrwali mocniejsi i bardziej nawet solidarni niż my Polacy. Mariusz Szczygieł trudne czasy kolejnych okupacji osładza iście czeskim humorem. Czasy nie były śmieszne, ale łatwiej je przetrwać z odrobiną uśmiechu na twarzy. Czesi to mistrzowie postrzegania rzeczywistości z dystansu. Nam pozostaje się tylko od Nich uczyć. Książkę przeczytałam jednym tchem i zaraz zabieram się za nową "Zrób sobie raj".

    (10 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dark Side of the Pohoda (2010-04-27)

    yarkol  Więcej o recenzencie

    Pomnik należy wysadzić z godnością, nie naruszając powagi ZSRR - nakazała partia, z pryncypialną precyzją uściślając polecenie: - Józefowi Wissarionowiczowi Stalinowi nie wolno wkładać do głowy materiałów wybuchowych, kategorycznie zabrania się w nią strzelać. Nie wolno też o sprawie mówić z nikim postronnym, nie ma też mowy o żadnym fotografowaniu a o filmowaniu to już w ogóle. Kto się wyłamie - natychmiast zostanie aresztowany. Już samo „pomnik wysadzić z godnością" przywodzi na myśl groteskowe owoce filmowej „szkoły czeskiej", przypomina najbardziej surrealistyczne akapity prozy z Pragi i okolic. Skojarzenia takie są tym bardziej słuszne, że to Czechowi właśnie - przerażonemu inżynierowi Křížkowi - rozkazano wysadzenie największego na świecie pomnika Stalina, który prażanom sprezentowała Komunistyczna Partia Czechosłowacji w roku 1955, gdy w samym ZSRR, człapiąc Chruszczowowskimi walonkami nadchodził czas demontażu stokroć nawet mniejszych monumentów zmarłego nareszcie Ojca Proletariatu. Ba! Gigantyczna i kosztowna szkarada królowała nad Wełtawą lat zaledwie siedem, gdyż wysadzono ją już (dopiero) w roku 1962. Historia pomnika nadaje się na farsę o wysokiej oglądalności: w ogłoszonym konkursie na pomnik Stalina - jak na stalinizm w apogeum przystało - udział biorą wszyscy żyjący czescy mistrzowie dłuta, a ściślej ci, którzy mają kaprys nadal trudnić się rzeźbiarstwem, a nie choćby czyszczeniem systemów kanalizacyjnych. Otokar Švec również staje w blokach startowych. Stymulując wenę wódką, plagiatuje przedwojenny projekt pomnika postaci w socjalizmie arcytrefnej, w przekonaniu, że choćby z tego powodu jego Stalin zostanie odrzucony. Spryciaż ma jednak pecha i wygrywa. Zabawne, nieprawdaż? Prawdaż. I do tego - chciałoby się rzec - typowo czeskie. Duch Franza Kafki wzbogacony o iście Hrabalowskie akcenty szczerzy w „Gottlandzie" zęby z każdej stronicy, ale uwaga! Reportaże te nie przedstawiają większej wartości dla kogoś, kto z uporem maniaka buduje swoje zainteresowanie sąsiadami z południa tylko i wyłącznie na zazdrosnym podziwie dla ich wzniesionej (rzekomo jedynie) na chmielowym fundamencie kultury. Niech lepiej zrezygnuje z lektury „Gottlandu" ten, kto w każdym Czechu widzi tylko Szwejkowego kuzyna, postać z filmów Menzla aż po kufel grzęznącą w pustyni pogodnego gadulstwa, osobnika opowiadającego w knajpie kecane historyjki, których ani sensu ani końca ni widać. Czeska twarz wyłaniająca się z książki Szczygła wcale nie jest rozrechotana i piwnej piany nie ma na wąsach. Naszkicowana sprawnym piórem, jest nieco zakłopotana, czasem zafrasowana czy zażenowana (lecz bez afektacji!) narodowym konformizmem. Często wykrzywia się w grymasie cierpienia, na siłę skrywanym pod maską samozadowolenia i obojętności. Słynna czeska pohoda w ujęciu Szczygła ukazuje swą mniej znaną twarz. Dark Side of the Pohoda jest równie prawdziwa, jak jej jaśniejsza siostra, bo kto pił, ten wie - Pilzner, owszem, rozweselający bywa, ale gorzki jest oczywiście zawsze.

    (18 z 20 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (11)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!