Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Gra w krzemowe kości

Gra w krzemowe kości

Po Bronson  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 310

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

  • Nurtureshock - Po Bronson
    • Nurtureshock
    • okładka miękka
    • cena: 65 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Gra w krzemowe kości

      Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Po Bronson
    Tytuł oryginału:
    The first $20 million is always the hardest
    Wydawnictwo:
    Prószyński i S-ka , Styczeń 1999
    ISBN:
    83-7180-555-1
    Liczba stron:
    310
    Wymiary:
    140 x 200 mm
    Tłumaczenie:
    Paweł Cichawa
    Sprawdź inne tytuły:
    Po Bronson
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    "Kiedy w Dolinie Krzemowej rozeszła się wieść, że piszę powieść o przemyśle komputerowym, wielu jego przedstawicieli pytało czy to o Billu Gatesie. Tak wielu, że przez chwilę chciałem tę powieść zatytułować "Autor Nie-lub-i mówić o Gatesie". Jestem przekonany, że gdyby udało się wydobyć trochę prawdziwie zakulisowych informacji, najwięcej ludzi chciałoby przyłożyć właśnie jemu. Ale mnie najbardziej interesowało pisanie o współczesnych przedsiębiorcach niż o współczesnych zawadiakach. Być może książka ta z natury rzeczy jest o Billu Gatesie. Po stworzeniu niemal mnopolu na systemy operacyjne komputerów osobistych, stał się największym dyktatorem Doliny Krzemowej... W 1996 roku tysiące przedsiębiorczych umysłów zaczęło podejmować próby ominięcia imperium Gatesa..."- z posłowia autora.
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Gra w krzemowe kości
    Autor:
    Po Bronson

    3,5 byłoby adekwatne

    Piotr Zalewski

    Książka bardzo ciekawa, przedstawia życie w dolinie krzemowej "od podszewki". Człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy, jak skomplikowane jest stworzenie tam czegoś i przedostanie się z tym "do ludzi". Niestety "Gra w krzemowe kości" nie jest napisana zbyt pięknym językiem, a psychologia postaci jest uproszczona do granic możliwości. Dobre czytadło po prostu.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Recenzja-Rzeczpospolita

    Paweł Dunin-Wąsowicz  Więcej o recenzencie

    Jesienią minie osiem lat, odkąd kupiłem sobie pierwszego peceta. I choć jego zespoły działają do dziś, można by na nim nadal pisać teksty w DOS-owskich edytorach i grać w proste gry jak np. "Prince of Persia", jest to sprzęt, którego nie sposób komukolwiek sprzedać za pieniądze. Najwyżej można podarować w prezencie. A przecież w 1991 r. zapłaciłem zań równowartość dwóch średnich pensji. I mimo że w ciągu ostatniego ćwierćwiecza proste kalkulatory zeszły ze statusu drogich zabawek do pozycji reklamowych gadżetów, rozdawanych za darmo np. na imprezach promocyjnych, komputer osobisty ze standardowymi na dany rok bebechami kosztuje nadal u nas dwie średnie pensje (w Ameryce wszystko jest pół roku do przodu, sprzedaje się najszybsze maszyny, więc cena nowego komputera to dwa tysiące dolarów). I chociaż w ciągu tych ośmiu lat standardowa pamięć operacyjna i szybkość procesora mierzone w megahercach i megabajtach powiększyły się trzydzieści razy, zaś pojemność twardego dysku aż sto razy, tak naprawdę przeciętny użytkownik korzysta z tych zdobyczy techniki najwyżej w jednej czwartej. A jednocześnie spostrzeżenie, iż komputery osobiste dekapitalizują się o wiele szybciej od samochodów (na przykład) spędza sen z oczu wszystkim, którzy zdecydowali się na kupno takiej studni bez dna.

    Nasze "mózgi elektronowe", o których trzydzieści lat temu wspominała Wisława Szymborska w żartobliwym wierszowanym epitafium, przechodziły do literatury głównie jako potężne superkomputery mające w powieściach fantastycznonaukowych - zwłaszcza Stanisława Lema - urodzić sztuczną cywilizację. Powieść Po Bronsona Gra w krzemowe kości lokuje się w zupełnie innym przedziale pisarstwa - na pograniczu powieści akcji i doraźnej krytyki społecznej. Wyidealizowana dotychczas w naszej świadomości kalifornijska Dolina Krzemowa jawi się w niej niczym kłębowisko węży, gdzie intryganctwo wynalazców i korporacyjne interesy wielkich koncernów atakują święty amerykański sen, w którym wygrywać miał zawsze lepszy. Grupa inżynierów pracująca nad projektem komputera, który miałby kosztować jedynie 300 (a nie 2000) dolarów i zrewolucjonizować amerykańską oświatę, mimo najlepszych intencji stopowana jest - często w nieuczciwy sposób, jak nacisk na producenta podzespołów - przez monopolistyczne praktyki rekinów komputerowego biznesu. Rekinów, które podzieliły sobie już żerowiska i wcale nie chcą informatycznej rewolucji, jeśli miałyby na niej tracić.

    Jest jak w westernie - zmiany własnościowe, a jeszcze bardziej takie regulacje prawne, jak ochrona wartości intelektualnej, jawią się u Bronsona niczym rewolwerowe pojedynki. A jeżeli idealizm ma zwyciężyć, jedyną szansą dla siły dobra jest przyjęcie reguł gry i przechytrzenie czarnych charakterów. I chociaż innym niezbitym faktem jest, że w Grze w krzemowe kości dziennikarskie podejście odnosi zdecydowane zwycięstwo nad stylem, a jedyny wątek romansowy przypomina swą przypadkowością historię o sąsiadce znaną już z Poddanych Microsoftu Douglasa Couplanda, książka Bronsona w oczywisty sposób powinna zainteresować wszystkich czytelników "Latarnika", lecząc z kompleksów tych, którym z miesiąca na miesiąc coraz bardziej brakuje urojonych megaherców i gigabajtów. Przypomina bowiem o społecznym wymiarze Sieci, demaskując technologiczne hocki-klocki.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!