Gra wstępna
nośnik: DVD
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
1999 - Gra wstępna to fascynująca i jednocześnie przerażająca historia o producencie filmowym, który szuka żony organizując fikcyjne przesłuchanie dla młodych aktorek.
W miarę rozwoju akcji staje się jasne, że uczucia Aoyamy do Asami, jednej z kandydatek, są prawdziwe. I może, gdyby dać im...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Gra wstępna
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Takashi Miike
- Tytuł oryginału:
- Odishon
- Produkcja:
-
Korea Południowa,Japonia
, 1999
- Czas trwania:
- 01:55:00
- Dźwięk:
- DD 5.1: japoński, polski lektor
- Format:
- 16:9
- Płyta:
- jednostronna, dwuwarstwowa
- Strefa:
- 2
- Występują:
-
Ryo Ishibashi
,
Tetsu Sawaki
,
Eihi Shiina
- Sprawdź inne tytuły:
-
Takashi Miike
- Dystrybucja:
-
Gutek Film
- Napisy:
- polskie
Gra wstępna to fascynująca i jednocześnie przerażająca historia o producencie filmowym, który szuka żony organizując fikcyjne przesłuchanie dla młodych aktorek.
W miarę rozwoju akcji staje się jasne, że uczucia Aoyamy do Asami, jednej z kandydatek, są prawdziwe. I może, gdyby dać im trochę czasu, ich związek miałby szansę. Ale czas nie jest ich sprzymierzeńcem. Nagle wydarzenia przybierają niespodziewany obrót i film staje się dla nerwów widza niezwykłym wyzwaniem.
Gra wstępna zaczyna się jak całkiem niewinny film obyczajowy. Z czasem jednak opowieść przeradza się w szokujący horror, którego finał uczynił z tego obrazu sensację filmowych festiwali. Dzięki Grze wstępnej Takashi Miike uznany został za jednego z najciekawszych współczesnych reżyserów, a sam film zapoczątkował na zachodzie falę popularności japońskiego kina grozy.
Film objęty patronatem Merlin.pl
- Gra wstępna
- Reżyseria:
-
Takashi Miike
Arcydzieło spod ręki mistrza Miike
(2006-10-26)
Mateusz
Orzech
Więcej o recenzencie
Wysublimowany, z niezwykle misterną pracą kamery, uzupełniającą myśli bohaterów, z grą światła na wysokim poziomie, udana podróż przez kilka gatunków z finałem, który niejednego zszokuje. Inteligentny film o samotności, która wgryza się w człowieka jak insekt zjadający go od środka i odbiera zdolność racjonalnego myślenia, o samotności, którą odczuwają wszyscy. Jeden z najlepszych filmów, jakie w życiu oglądałem.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jeden z najciekawszych filmów azjatyckich ostatnich lat
(2006-05-17)
wpis
Więcej o recenzencie
Uwaga! Film ma spore szanse stać się waszym, jedynym w swoim rodzaju, przeżyciem. Oto najbardziej znany film kontrowersyjnego Takashi Miike. Pozornie klasyczna historia z dreszczykiem made in Asia przeradza się w nietuzinkowy thriller dla ludzi o mocnych nerwach. Miike, niczym sprytny lis, prezentuje nam specyficzną grę pozorów. Tak w historii, jaką opowiada, jak i w nastawieniu widza do niej. Pozwala na uśpienie zmysłów sielankowym nastrojem, aby potem zmienić nastrój o 180 stopni. Czasem zbliża się klimatem do klasy Lyncha, a przy tym korzysta z wytartych, jakby wyciętych ze wzornika kina grozy, ale jakże kunsztownie wplecionych elementów japońskich (dziewczyna z niejasną przeszłością, człowiek w worku, wbijanie szpilek w oczy). Pod względem wizualnym jest to bardzo dobrze przygotowany film, w którym ciężko doszukać się scen niepotrzebnych i w którym wielką wagę przywiązuje się do kadru. Miike, wie co pokazywać, a czego nie. W porównaniu do jego starszych obrazów na pewno "Gra wstępna" wyróżnia się większym zwróceniem uwagę na profesjonalizm od strony technicznej. Równiez stylistyka jest przemyślana. Reżyser starannie balansuje na granicy sitcomu w pierwszej połowie obrazu, a nastepnie udanie stopniuje napięcie grozy, aby dopiero w finale odsłonić, poprzez najmocniejszą scenę w filmie, wachlarz swoich umiejętności. Zresztą przez tę scenę film zyskał kontrowersyjną etykietkę kina gloryfikującego przemoc. Dla osób, które z kinem tego reżysera nie były zaznajomione mimo wszystko jest to dobry poczatek, gdyż film jest przy całej swojej złożoności przystępny. Świadczą o tym choćby wspomniane podobieństwa do kina, jakie kreuje Lynch. Także tutaj mamy operowanie światłem przyprószonym czerwienią, wprowadzenie niepokojącej postaci i scen o ładunku surrealistycznym. Pod tym wszytkim zaś czai się wieloznaczeniowa i pozwalająca na różnorodne swobodne interpretacje historia miłości. Doszukiwano się także szerszego kontekstu - spojrzenia na samotność Japończyków w dzisiejszycm świecie, na wątłość kontaktów, jakie łączą dziś ludzi oraz na to, że wciąż tworzymy wyidealizowany obraz osoby, którą kochamy. Warto obejrzeć "Grę wstępną", aby móc samemu ocenić i skonfrontować swoją opinię z tym szeregiem tez, jakie pojawiają się na temat filmu na forach internetowych. Jedno jest pewne. Zaszufladkowanie tego obrazu do jakiejkolwiek kategorii jest bardzo trudne. Do kategorii horroru jest zaś wręcz krzywdzące. Gorąco polecam.
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji