Weteranowi wojny w Korei i emerytowanemu mechanikowi Waltowi Kowalskiemu nie bardzo podoba się, jak potoczyło się życie jego i sąsiedztwa. W szczególności nie podobają mu się najbliżsi sąsiedzi, Hmongowie, imigranci z południowo-wschodniej Azji. Jednak wydarzenia zmuszają Walta do ich obrony przed lokalnym gangiem, który sieje przemoc i strach.
Fantastyczny
(2010-02-21)
Mandriel
Więcej o recenzencie
Filmy “made by Clint Eastwood” bardzo mi się podobają. Facet jest już żywą legendą, i wszyscy doskonale o tym wiedza, a on po prostu robi coś tak jak mu się widzi, bez włażenia w tyłek i pozyskiwania sponsorów. I chwała mu za to! Od jakiegoś czasu bardzo lubię sposób, w jaki reżyseruje. W tym wypadku Clint udowadnia, że dobrze zarysowane postaci, oraz szara i trudna codzienność podana w konwencji dramatu obyczajowego wychodzi na wielkim ekranie znacznie lepiej od efekciarskich filmów dla mas (patrz np. Transformers), czy też głupiutkich komedii, które w większości wcale nie śmieszą... Znaczy się wszystko zależy od punktu widzenia, ale ja zdecydowanie lepiej czuję się oglądając Gran Torino, niż Złoty Środek czy coś w tym stylu. Mam nadzieję, że ten film nie jest jednak tym pożegnaniem z aktorstwem w wykonaniu Eastwooda, bo byłoby szkoda. Jeśli jednak więcej nie wystąpi, to Walt Kowalski będzie dobrym zakończeniem i ukoronowaniem aktorskiej przygody wielkiego Clinta.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji