Pełny opis produktu: Gringo wśród dzikich plemion
Średnia ocena z 33 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Wojciech Cejrowski
- Wydawnictwo:
-
Zysk i S-ka
, 2007
- ISBN:
- 978-83-7506-017-1
- Liczba stron:
- 264
- Wymiary:
- 145 x 210 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Wojciech Cejrowski
Jest to książka przygodowa i podróżnicza. Mądra, a jednocześnie pełna humoru. Sprawia, że Czytelnik zaczyna się głośno śmiać. Jest to także album niezwykłych fotografii z wypraw w najdziksze rejony świata. Wojciech Cejrowski zabierze Państwa na wyprawę do ostatnich dzikich plemion.
- Gringo wśród dzikich plemion
- Autor:
-
Wojciech Cejrowski
Coś wspaniałego:)
(2009-09-09)
bledasia
Więcej o recenzencie
Egzotyka, humor, ciepło, egzotyka, humor, egzotyka, humor, humor, humor :D:D:D
Niesamowity dar obserwacji, ciekawość świata autora i jego umiejętność przekazania dalej przeżytych doświadczeń podróżniczych sprawia, że ta książka to perełka :)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Posluchajcie... od jedzenia 'czerwonych lbow' wiednie pinga &%*#?!?!!!
(2009-02-26)
Karolina
Bartkowiak
Więcej o recenzencie
Tak mnie wzielo na podrozowanie, ze postanowilam znowu zmienic czas i miejsce.
Miejsce: Ameryka Srodkowa i Poludniowa,
Czas: pierwszych plemion, czyt. przedtelewizyjny, przedkomorkowy, przedlaptopowy.
Tym razem uczepiona mokrej ‘od lasu tropikalnego’ koszuli Wojtka Cejrowskiego. Wiem, wiem... wszyscy to juz czytali. Zostalam ostatnia, nieskazona i dzika, jak Darien (biegun dzungli).
Czytalam same pozytywne opinie o tej ksiazce. Najmniejszej krytyki, krytyczki, czy krytykuni. Wszystko: na tak. Niestety musze sie przychylic (a chcialby czlowiek czasem antykonformistycznie, jak Wielki W. ;)) W jednej z recenzji ktos przyznal sie, ze te ksiazke ‘polknal bez gryzienia’. I ja, i ja!!! Ja tak samo ;) Napisana soczystym, krwistym, smakowitym jezykiem. Az zal nie lyknac.
Ksiazka - opowiesc J- ze swoim, powtarzanym, jak mantra: posluchajcie...
Oprocz oczywistych walorow zywieniowych (wspomniana juz wyzej latwosc przelykania) ma tez cechy:
a/leksykalne – gdyby we Francji motyle nazwano SCHMETTERLING! natychmiast oglosilyby strajk generalny, a propos motyli to: Panie Wojtku - teraz ma pan juz dwa na koncie: ten zlapany w stope i bursztynowy za Gringo...,
b/informacyjne – Najlepsze cygara na swiecie sa zwijane na spoconych udach kubanskich kobiet,
c/podrecznika savoir vivre’u – definicja ‘tupetu tarana’ i jej prezentacja na przykladzie obywateli Republica de Ubezpieczalnia – przyklad proponuje wpisac do Ksiegi Rekordow G. pod haslem: szczyt bezczelnosci,
d/atlasu zwierzat – ciekawe zwierzatko to canero (maly sum dostajacy sie do organizmu przez otwory ciala, zagniezdzajacy sie i obgryzajacy miesko ofiary od srodka), dobrze, ze P. tego nie czytal, bo jeszcze mialby niezdrowe skojarzenia, a ja zyskalabym nowa ksywke :),
e/spowiedzi lapowkarza ;) - Moj hiszpanski, przedtem nienaganny z ladnym meksykanskim zaspiewem, teraz nabral ciezkiego amerykanskiego akcentu, ktory we wszystkich jezykach swiata kojarzy sie z pieniedzmi gotowymi zmienic wlasciciela.
f/ przestrzegajaco-poradnikowe – ...od jedzenia 'czerwonych lbow' wiednie pinga &%*#?!?!!!
O cholera! Biegne zawiadomic mojego gringo, ze od dzis szlaban na pomidory, papryke, jablka (chyba, ze zielone), arbuzy i inne buraki (o! tu sie ucieszy)...
(2 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Indianie są ekstra
(2009-02-10)
Patryk
Wolski
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
O Wojciechu Cejrowskim słyszałem wiele opinii. Że cham, że gbur, że jedyny szczery Polak. Ja Pana Cejrowskiego uważam za wspaniałego podróżnika, i na tym się zatrzymajmy.
Kiedyś oglądałem program Cejrowskiego w TV, zatytułowany "Boso przez świat". Już wtedy stwierdziłem, że Wojtek Cejrowski to klawy chłop. Jest cholernie zabawny, zna się na rzeczy i, przede wszystkim, nie boi się nikogo - to znaczy mówi co chce, a nie to co inni chcieliby usłyszeć. Zaprawiony w doświadczenie z programu telewizyjnego, zasiadłem do książki.
A o czym jest właściwie ta książka? Jest to zbiór wybranych historii z podróży Wojciecha Cejrowskiego do Ameryki Środkowej i Południowej. Mamy spotkania przede wszystkim z Indianami - oni są głównym celem jego podróży. Przy okazji spotkania ze zwierzętami, z wojskiem, z partyzantką... nie chcę nic zdradzać, ale "sie dzieje".
Przyznam się szczerze - wciągnąłem się bardziej niż w Harry'ego Pottera! W książce ciągle coś sie dzieje - nie ma miejsca na wielostronicowe opisy przyrody - autor skupia się na głównym wątku swojej opowieści. A jego przygody? Są jedyne w swoim rodzaju. Na prawdę nie chcę nic zdradzić, chociaż się ledwo powstrzymuję. Są to przygody z cyklu "jak to możliwe? czemu on jeszcze żyje". Tylu ludziom i zwierzętom się narażał, że aż dziw że do dzisiaj chodzi, ba, dalej podróżuje, i chyba możemy się spodziewać kolejnych książek.
Tylko zaraz, zaraz.... ale jaką mamy pewność, że to wszystko stało się naprawdę? Spodziewam się że wiele osób, szczególnie nie znających z telewizji Cejrowskiego, będzie wątpiło w autentyczność niektórych historii. No bo jak na przykład uwierzyć w to, że nasz podróżnik wiechał do Hondurasu za pomocą książeczki ubezpieczeniowej zamiast paszportu?! A no, idzie uwierzyć. Bo pan Cejrowski nigdy nie kłamie. Chyba że jest w dżungli, schwytany i jedynie dobra wymówka ratuje mu życie.
Znaki szczególnie książki? Piękne zdjęcia. Są to wybrane fotografie, a jakby mogło być inaczej, Wojciecha Cejrowskiego. Aż miło się na nie patrzy (Chociaż zdjęcia z zupą z małpy trochę mną rzuciły). A co oprócz zdjęć?... Czy mieliście w zwyczaju czytać przypisy? Nie? No to lepiej zacznijcie. Bo w tej książce to istny smaczek. Przypisy to nic innego jak docinki autora, tłumacza, a czasami sprzeczki tłumacza z autorem! Przezabawne lub wyjaśniające sedno sprawy.
(9 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka "nierówna"
(2008-09-19)
miki
Więcej o recenzencie
Początek znakomity, a szczególnie opisy dotyczące kontaktów z "dzikimi", ich filozofii życia i umiejętności przeżycia. Autor ma kapitalne spostrzeżenia i uwagi, posiada dar obserwacji życia codziennego i potrafi to przekazać, cały czas zachowując szacunek dla innych ludzi, żyjących w jakże odmiennych od naszych warunkach. Uważam jednak, że zupełnie niepotrzebnie zaczął opisywać w tej książce swoje osobiste doświadczenia dotyczące przekraczania granic, spotkań z celnikami, strażą graniczną itp. Nie mógł też oprzeć sie potrzebie opisania swojego cwaniactwa, odwagi(?). No cóż, do skromnych nie należy. Sądzę, że lepiej byłoby gdyby napisał dwie odrębne książki, w jednej skoncentrował sie rzeczywiście na pobycie wśród dzikich plemion (na pewno byłaby znakomita) i ewentualnie druga (ale ta już by mnie nie zainteresowała) - dotycząca jego osobistych przeżyć, sukcesów i osiągnięć w czasie wypraw.
(9 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wspaniała
(2007-12-24)
marta
wierzbicka
Więcej o recenzencie
Niewykluczone, że po przeczytaniu "Gringo...", stanie się ona naszą ulubioną książką. Niewątpliwie za sprawą, niezwykłego wprost, daru opowiadania i poczucia humoru Wojciecha Cejrowskiego, opisu egzotycznych i obcych nam kulturowo miejsc, poznaniu ciekawych, różniących się od nas mentalnie ludzi, szczypcie magii, która wzbudza dreszcze. To wszystko sprawia, że nie można się nudzić; i w miarę zwiększania się liczby przeczytanych stron, popadamy w coraz większą rozpacz, że z wyprawy, na którą zabiera nas autor, powoli wracamy do szarej rzeczywistości. Rodzi się w nas głód wrażeń, i nic w tym dziwnego, że w zmęczonych nieco życiem i rutyną dnia codziennego podatnikach obudzi się mały Indiana Jones, który rzuci pracę, sprzeda sprzęt AGD, a za zarobione pieniądze kupi bilet na podróż swojego życia. A niech tam!
(26 z 31 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(33)