FRAGMENT KSIĄŻKI

David M. Buss

Morderca za ścianą

Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne , Sierpień 2007
ISBN: 978-83-7489-002-1


David M. Buss - "Morderca za ścianą" (fragmenty)

Brutalna prawda jest taka, że na przestrzeni historii naszego gatunku mężczyźni wykorzystywali morderstwo - często na masową skalę - jako strategię dochodzenia do władzy oraz powstrzymywania potencjalnych uzurpatorów przed próbami zbliżenia się do nich i zajęcia ich pozycji. Pol Pot w Kambodży i Stalin w Rosji wymordowali miliony ludzi. François Duvalier (znany także jako Papa Doc), a później jego syn, Jean-Claude Duvalier (Baby Doc), utrzymywali się przy władzy na Haiti przez dziesiątki lat, zabijając - jak szacowano - od dwudziestu do siedemdziesięciu tysięcy mieszkańców tego kraju. Benito Mussolini we Włoszech, Ion Antonescu w Rumunii, książę Asaka Yasuhiko w Japonii, Mao Zedong w Chinach, Kim Ir Sen w Korei Północnej, Ferdinand Marcos na Filipinach, Ante Pavelić w Chorwacji, Slobodan Milošević w Serbii, Mohamed Suharto w Indonezji, Efraín Ríos Montt w Gwatemali, Ne Win w Birmie oraz tysiące innych przywódców na całym świecie zdobywało i utrzymywało władzę za pomocą morderstwa.

Zapewne część naukowców zareaguje na teorię ukształtowanego ewolucyjnie morderczego umysłu wybuchem świętego oburzenia. Ich zdaniem każdy, kto ośmiela się twierdzić, że zabijanie stanowi nieodłączną część natury ludzkiej, musi być jednostką głęboko zdeprawowaną. Jako psycholog ewolucyjny przywykłem do krytyków, którzy mylą to, co jest, z tym, co być powinno. Na przykład, kiedy opublikowałem wyniki swoich badań nad ukształtowanym w toku ewolucji męskim pragnieniem posiadania wielu partnerek seksualnych, niektórzy krytycy zarzucali mi, że próbuję usprawiedliwić niewiernych mężów. Podobnie ludzie mogą błędnie wnioskować, że teoria morderczych adaptacji pociąga za sobą akceptację zabijania. To nieprawda. Uważam natomiast, że wszyscy ci, którzy tworzą mity o pokojowej przeszłości gatunku ludzkiego, obarczając winą za zabijanie ułomną współczesną kulturę, i z uporem obstają przy jednozmiennowych modelach teoretycznych, które trwają pomimo braku uzasadnienia naukowego, stąpają po grząskim gruncie, a ich postępowanie jest moralnie wątpliwe. Problemu morderstwa nie sposób rozwiązać poprzez zaprzeczanie tym aspektom natury ludzkiej, które naszym zdaniem nie powinny istnieć.

Bądź świadomy, jak realne jest niebezpieczeństwo zabójstwa - zwłaszcza z rąk tych, których znasz i kochasz. Strzeż się mężczyzny, który choćby o sekundę za długo wpatruje się w Ciebie pożądliwym wzrokiem. Bacznie obserwuj ojczyma, który mógłby sobie życzyć, żebyś nie istniał. Uważaj na rywala, który siedzi cicho, lecz w środku aż kipi z wściekłości na wieść o Twoich sukcesach. Zastanów się dwa razy nad stoickim spokojem mężczyzny, którego przed chwilą publicznie upokorzyłeś. Uważaj na byłego partnera kobiety, którą właśnie uwiodłeś. Strzeż się romantyka, który uwierzył, że jesteś "tą jedyną", zanim go nagle porzuciłaś. Miej baczenie na byłego partnera, który po rozstaniu zmienił się w prześladowcę i ani myśli zrezygnować. Mordercy czekają, obserwują, są wszędzie wokół nas.