Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Hakus pokus
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Katarzyna Leżeńska ,
Darek Milewski
- Wydawnictwo:
-
Prószyński Media
, Marzec 2011
- ISBN:
- 978-83-7648-655-0
- Liczba stron:
- 496
- Wymiary:
- 130 x 200 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Katarzyna Leżeńska ,
Darek Milewski
Ona: Beata, psycholog z Chicago, uciekinierka sprzed ołtarza. Wyjeżdża, by rozstać się nie tylko z niedoszłym mężem, ale i z chorą psychicznie matką, która właśnie trafiła do zamkniętego ośrodka.
On: Robert, polski matematyk i haker. Rozwodzi się z transseksualną żoną, porzuca stare przyjaźnie i naciska przycisk "reset" w swoim życiu. Kolejny raz.
Spotykają się w Seattle, w pełnej oryginałów firmie CounterVision, zajmującej się zabezpieczaniem innych firm i instytucji przed atakami hakerów. Wyścig limuzyn z udziałem weterana z Iraku, rumuńskiego hakera, genialnego programisty i napalonego audytora kończy się o krok przed metą. Szybko następujące po sobie zdarzenia, podróże, relacje i wybory wystawiają na próbę nie tylko uczucia bohaterów, ale i bezpieczeństwo internetu.
Przypadkowe odkrycie Roberta oraz śledztwo przeprowadzone przez wścibskiego dziennikarza stawiają pod znakiem zapytania uczciwość metod, jakimi posługuje się CounterVision, by zdobyć klientów. Ale to nic w porównaniu z tym, czego doświadczają bohaterowie podczas spotkania z matką Beaty i podróży do Waszyngtonu.
Czy nowa miłość wystarczy, by znikły stare koszmary?
- Hakus pokus
- Autor:
-
Katarzyna Leżeńska ,
Darek Milewski
Dobry romans z zabarwieniem kryminalnym
(2011-06-19)
Miss Jacobs
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Katarzynie Leżeńskiej i Darkowi Milewskiemu udało się napisać wciągający romans z zabarwieniem kryminalnym, który czyta się z przyjemnością.
Historia zaczyna się banalnie. Dwoje ludzi żyjących na emigracji za Oceanem, którzy poznali się dzięki miejscu pracy. Nabierają do siebie zaufania by następnie razem a czasem i osobno przeciwstawiać się przeróżnym zbiegom okoliczności. Przypadki, które nie wydają się nieprawdopodobne a do tego trzymają w napięciu do ostatniej strony.
Poza wątkiem miłosnym dużo miejsca poświęca się zagadnieniu własnych korzeni, potrzeby bycia kochanym, jako coś, co niewiele ma wspólnego z prawdziwym uczuciem, potrzeby wybaczenia sobie własnych niedoskonałości i pogodzenia się z faktem, że nigdy nie będziemy idealni.
Główne postacie są na swój sposób stereotypowe. Ona: zagubiona, nieszczęśliwy związek, szuka swojej drogi życiowej, w tym celu przeprowadza się do innego miasta. On: mężczyzna po przejściach, kulturalny, kiedy trzeba do rany przyłóż. Tym, co odróżnia tą powieść od innych są bohaterowie drugiego planu. Internetowi hakerzy, którym daleko do grzecznych chuderlaków w okularach. W zamian za to sypią ciętym dowcipem, nieustannie rywalizują między sobą a jednocześnie są gotowi sobie pomóc w razie potrzeby.
W tej książce nie przekonują mnie jedynie dwie rzeczy. Po pierwsze opis Seattle. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, a przecież to nie jest mała amerykańska mieścina. Odnosiłam wrażenie, że miejscem akcji mogłaby być Warszawa, której do wyjątkowości w moim przekonaniu daleko. Po drugie to opis pracy hakerów. Zdecydowanie uproszczony. Tutaj przedstawia ich się jako geniuszy, którym wystarczy 5 minut na włamanie się do dowolnie wybranego systemu. W rzeczywistości to często trwa wiele godzin, a nawet i dni czy miesięcy. Jednak rozumiem, że to miało tworzyć jedynie otoczkę, chciano przekazać pewną specyficzna atmosferę, co zresztą się udało.
Polecam, choć z zastrzeżeniem, że jest to książka dla czytelników zdecydowanie starszych.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Hokus
(2011-05-04)
Piotr
Zet
Więcej o recenzencie
Biorąc książkę do ręki i patrząc na recenzję na tylnej okładki miałem mieszane uczucia. Książkę otrzymałem od wydawnictwa Prószyński i Spółka, a wiem że osoba która wysyła mi książki z pewnością mnie nie zawiedzie. Właściwie zacząłem lekturę bez przekonania że coś tam może mnie zaskoczyć, że złapie się na czymś co może mnie w jakiś sposób ująć. Myliłem się. To historia dwóch osób które mają za sobą traumatyczne przeżycia. Pierwsza to kobieta o imieniu Beata która z zawodu jest psychologiem i która zostawia w szpitalu psychiatrycznym swoją matkę, a drugą postacią jest Robert który jest hakerem i matematykiem. Obydwoje pochodzą z Polski. Reszta postaci jak XXL i inni barwni osobnicy to głównie hakerzy i są jakby tłem tej historii. Czytając tę książkę zastanawiałem się skąd pomysł na taki temat, właściwie w naszym kraju mało się mówi o włamaniach do sieci. Książka porusza temat tabu jakim jest transseksualizm i ukazuje psychologiczne rysy ludzi w traumie. Bohaterowie uczą i pokazują że ważne jest zamknięcie za sobą pewnych etapów życia, aby być gotowym na kolejne.Autorzy doskonale ukazują ich słabości.Genialnie pokazane i wyważone uczucia, profesjonalnie opisane stany empatyczne. Tak naprawdę nie wiadomo co jest w tej książce najważniejsze. Wierność sobie czy nowa, budząca się do życia miłość. Gdzie jest granica wiedzy? Autorzy stawiają wiele trudnych pytań i dają tyle samo odpowiedzi. A ja sam gdy przeczytałem "Hakus Pokus" kupiłem sobie specjalistyczną gazetę opisującą jak bronić się przed hakerami. Jakie było moje zdziwienie gdy odkryłem że w moim komputerze jest siedlisko ukrytych programów wykorzystywanych przez hakerów. Jak dla mnie książka jest bliska genialności. Jak do tej pory niewiele wiedziałem o hakerach. Dobrze się składa że są odważni ludzie i piszą tego typu literaturę. Książkę czyta się przyjemnie, wciąga jak dobry kryminał chociaż niewiele ma wspólnego z tym gatunkiem prozy. Dlatego polecam bez podziału na płeć wszystkim którzy chcą się dowiedzieć czegoś nowego. Trochę o realnym życiu, a trochę o tym wirtualnym w którym często nie wiemy że jesteśmy śledzeni.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polecam!
(2011-04-26)
Joanna
Saduniowska
Więcej o recenzencie
Tu jakieś wspomnienie, tam przypadkowo spotkany stary znajomy, z pozoru mało ważne wydarzenia, które koniec końców łączą się w taki sposób, że otwieramy oczy ze zdumienia i podziwu dla autorów, że udało im się stworzyć tak skomplikowaną układankę.
Co tu dużo mówić – to po prostu świetna książka! Bardzo dobrze napisana, wielowątkowa i maksymalnie wciągająca.
Po pierwsze - wątek miłosny nie jest przesłodzony, co dla mnie jest wielkim plusem, bo tego nie lubię. A jednak ostatnio ze świecą trzeba szukać książek, gdzie jeśli już pojawia się miłość, to nie ocieka lukrem. A tutaj ta miłość jest taka… zwyczajna. Jak w życiu.
Po drugie – psychologia. Co ja poradzę, że uwielbiam psychologię i w życiu i w książkach. Świetnie nakreślona sytuacja Beaty, która żyła z matką cierpiącą na chorobę dwubiegunową. Niezdiagnozowaną i nieleczoną dodajmy. To było dla Beaty prawdziwym koszmarem, ale co mogła zrobić. Nauczyła się jak radzić sobie w życiu bez niczyjej pomocy i wsparcia.
Po trzecie – hakerzy. Muszę powiedzieć, że nie jest to coś, co mnie jakoś szczególnie interesuje, a jednak tutaj byłam wręcz zaczarowana tym, co może zrobić jedna osoba znająca się na rzeczy. A jeśli mamy kilka osób, które ze sobą współpracują? Wtedy nie ma rzeczy niemożliwych. Jestem pewna, że niejedna osoba po przeczytaniu tej książki poważnie zastanowi się nad tym, czy rzeczywiście jest tak bezpieczna w internecie jak się jej wydaje.
I wszystkie te wątki się ze sobą przeplatają w tak naturalny sposób, że tworzą razem świetną całość. Generalnie cały czas coś się dzieje, a to sprawia, że czyta się błyskawicznie. Co prawda od początku mnie wciągnęło, ale gdzieś w okolicach połowy zostałam pochłonięta do tego stopnia, że czytałam idąc ulicą.
Dodatkowo autorzy przedstawili nam cały wachlarz bardzo barwnych postaci. Bo nie tylko główni bohaterowie zasługują na uwagę. Każda stworzona przez nich postać jest wyjątkowa i oryginalna i każdego z nich chciałoby się poznać bliżej. Ja osobiście chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o Mike’u i Samuelu. Ale to znowu moja skłonność do grzebania ludziom w głowach się odzywa.
Ta właśnie banda oryginałów tworzy jeden sprawnie działający organizm, jakim jest CounterVision. Narratorami są na zmianę Beata i Robert, dzięki temu możemy nie tylko lepiej ich poznać i zagłębić się w ich psychikę, ale też obejrzeć całą historię z dwóch perspektyw, co jest dość interesującym doświadczeniem.
Polecam każdemu. Naprawdę. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. To książka nie tylko o miłości, o hakerach czy o psychologach. To książka o tym, że można jeszcze wiele wytrzymać po stwierdzeniu, że więcej się nie da. Że za każdym razem, kiedy świat zawali nam się na głowę warto się pozbierać i zacząć od nowa. Bo może właśnie tym razem czeka na nas coś, co odmieni nasze życie i przyniesie szczęśliwe zakończenie.
No właśnie – zakończenie. Chciałoby się krzyknąć: „no jak można kończyć w takim momencie?!”, ale tak naprawdę dzięki takiemu a nie innemu zakończeniu rośnie apetyt na część kolejną. A ta mam nadzieję już niedługo. Nie mogę się doczekać.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Warto po nią sięgnąć
(2011-04-14)
Piotr
Zet
Więcej o recenzencie
Biorąc książkę do ręki i patrząc na recenzję na tylnej okładki miałem mieszane uczucia. Książkę otrzymałem od wydawnictwa Prószyński i Spółka, a wiem że osoba która wysyła mi książki z pewnością mnie nie zawiedzie. Właściwie zacząłem lekturę bez przekonania że coś tam może mnie zaskoczyć, że złapie się na czymś co może mnie w jakiś sposób ująć. Myliłem się. To historia dwóch osób które mają za sobą traumatyczne przeżycia. Pierwsza to kobieta o imieniu Beata która z zawodu jest psychologiem i która zostawia w szpitalu psychiatrycznym swoją matkę, a drugą postacią jest Robert który jest hakerem i matematykiem. Obydwoje pochodzą z Polski. Reszta postaci jak XXL i inni barwni osobnicy to głównie hakerzy i są jakby tłem tej historii. Czytając tę książkę zastanawiałem się skąd pomysł na taki temat, właściwie w naszym kraju mało się mówi o włamaniach do sieci. Książka porusza temat tabu jakim jest transseksualizm i ukazuje psychologiczne rysy ludzi w traumie. Bohaterowie uczą i pokazują że ważne jest zamknięcie za sobą pewnych etapów życia, aby być gotowym na kolejne.Autorzy doskonale ukazują ich słabości.Genialnie pokazane i wyważone uczucia, profesjonalnie opisane stany empatyczne. Tak naprawdę nie wiadomo co jest w tej książce najważniejsze. Wierność sobie czy nowa, budząca się do życia miłość. Gdzie jest granica wiedzy? Autorzy stawiają wiele trudnych pytań i dają tyle samo odpowiedzi. A ja sam gdy przeczytałem "Hakus Pokus" kupiłem sobie specjalistyczną gazetę opisującą jak bronić się przed hakerami. Jakie było moje zdziwienie gdy odkryłem że w moim komputerze jest siedlisko ukrytych programów wykorzystywanych przez hakerów. Jak dla mnie książka jest bliska genialności. Jak do tej pory niewiele wiedziałem o hakerach. Dobrze się składa że są odważni ludzie i piszą tego typu literaturę. Książkę czyta się przyjemnie, wciąga jak dobry kryminał chociaż niewiele ma wspólnego z tym gatunkiem prozy. Dlatego polecam bez podziału na płeć wszystkim którzy chcą się dowiedzieć czegoś nowego. Trochę o realnym życiu, a trochę o tym wirtualnym w którym często nie wiemy że jesteśmy śledzeni.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tę książkę rzeczywiście trudno określić jednym hasłem...
(2011-04-01)
h2g
Więcej o recenzencie
na pewno nie jest to romans, choć wątek miłosny jest bardzo wyraźny. Jest tu sensacja - hakerzy w białych i czarnych kapeluszach, wyścig limuzyn przez miasto, niecne postępki dziwnych typów spod ciemnej gwiazdy. Jest tu również dramat psychologiczny - główna bohaterka jest psychologiem, ale największe problemy ma sama - ma ciężko chorą psychicznie matkę, od której jest patologicznie zależna.
Bardzo fajnym zabiegiem w książce jest dwutorowo poprowadzona narracja - zamiennie z punktu widzenia kobiety i mężczyzny. Niezwykle wzbogaca to nasze spojrzenie na przedstawiony przez autorów świat.
Ważna w książce jest rola przeznaczenia i przypadku oraz jak ludzie różnie interpretują zdarzenia losowe.
Zdecydowanie polecam!!!!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Warto się przekonać...
(2011-03-27)
Michał
Piktel
Więcej o recenzencie
W księgarni "Hakus pokus" będzie ciężko ustawić na właściwej półce, dlaczego?
Cóż, po pierwsze sklasyfikowanie jej jako powieść kobieca (co może sugerować okładka) kompletnie odbiega od treści zawartej w tej książce. Daleko jej do typowo miłosnej tragikomedii w stylu Grocholi czy Kalicińskiej. W żadnym wypadku nie jest to zwykła powieść o miłości, między dwojgiem ludzi targanych problemami życia codziennego. W "Hakus Pokus" spotykamy się z na pozór banalną i oklepaną historią, o tym jak dwójka polskich emigrantów poznaje się przypadkiem i ciągnie ku sobie, ale... No właśnie tych ale jest tutaj tak wiele, że to one czynią tę książkę niepowtarzalną. Nie ma tu miejsca na banalne schematy i oklepane zwroty akcji, w pewnym sensie dzieło Milewskiego i Leżańskiej zaskakuje z każdą czytaną stroną. Warto ją przeczytać choćby po to żeby spojrzeć jakie demony siedzą w przeszłości tak wielu z nas i jak te demony wpływają na nasze codzienne decyzje, nawet gdy nie mamy pojęcia o ich istnieniu
Po drugie można śmiało sklasyfikować "Hakus" jako przewodnik po świecie hakerów, którego treść, co prawda po parokrotnym przeczytaniu jednej strony, ale pozwala nam zrozumieć w jaki sposób ludzie "trudniący" się tym zajęciem to robią. Wszystko to dzieje się w niezwykle barwnej firmie CounterVision, gdzie każda postać ma w sobie coś odpychającego, ale i pociągającego jednocześnie. Strach pomyśleć, że prawdopodobnie każda miała jakiś swój odpowiednik w rzeczywistości, bo trudno uwierzyć w tak realistyczne wykreowanie każdej z nich.
Podsumowując, dlaczego moim zdaniem warto sięgnąć po "Hakus"? Dlatego, że warto przekonać się że historia miłości nie musi wyglądać zawsze w podobny sposób, że spotyka nas w najmniej oczekiwanych okolicznościach i wywraca wszystko co nas otacza do góry nogami. Po wtóre fajnie błysnąć potem, w średnio wyedukowanym informatycznie towarzystwie, mówiąc w jaki sposób łatwo można obejść najtrudniejsze zabezpieczenia komputerowe, aby potem zrobić z nich zabawkę.
Warto wziąć tę książkę do ręki i spędzić z nią jedno - dwa popołudnia, bo tyle zajmie jej przeczytanie, jeśli tylko damy się wciągnąć w świat, który w taki sposób został pokazany po raz pierwszy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji