Myslovitz "Happines Is Easy"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Happines Is Easy
- Wykonawca:
- Myslovitz
Świetna do łez!
Krzysztof K.
Kocham wrażliwość Rojka - przed płytą słuchałem Lenny Valentino i chciałem, by był podobny klimat i jest... Ileż cudnych fragmentów ma ta płyta! Wiem, ona nie jest dla cyników, dla zblazowanej "Warszafki" jest zbyt miłosna, zbyt wrażliwa. Jest dla zakochanych, dla pragnących miłości, dla tych, którym nie wyschło jeszcze serce. Najbardziej cudne są "Georgie Best co poszło źle i jak mogłeś wszystko tak...", "Gadające głowy", "W deszczu maleńkich... W "Spacerze" słyszę Coldplay. I wróżę Myslovitz karierę Chrisa Martina, słyszycie? Nie musicie wyjeżdżać do Anglii. Anglię macie tu!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Naprawdę słabiutko, niestety
Ikar
Jakimś wielkim fanem Myslovitz nie jestem, ale mam olbrzymi szacunek do dobrej muzyki, jaką tworzyli do tej pory. Do tego krajani ze Sląska, tak, że mają u mnie zawsze duży plus na wejściu. Niestety HiE jest trochę takim albumem na przeczekanie. Kupiłem go, mając nadzieję, że płytka będzie tak dobra, jak promujący ją singiel. Ostatnimi czasy trochę dobrego się w polskiej muzyce podziało, parę kapel i indywidualistów podniosło poziom muzycznej twórczości nad Wisłą. HiE jest na tym tle monotonny, przydługawy i strasznie przynudzający. Emocji tyle, co w naparstku. Ja bym raczej powiedział, że nie "Happiness Is Easy", ale raczej jakaś forma psychodelic. Tak czy owak album trafia na półkę, a ja czekam na nowy krążek.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Fenomenalna płyta
Marta
Myslovitz ciągle idzie do przodu, dodaje nowe brzmienia, przy czym nadal zachowuje to, co fani kochają najbardziej, czyli "charakter Myslovitz". Teksty jak zawsze genialne. Moim faworytem jest piosenka " W deszczu maleńkich, żółtych kwiatów" muzyka i tekst powalające. Z czystym sumieniem mogę Wam polecić tę płytę. Sama jestem fanka Myslovitz, od kiedy pamiętam i nigdy nie przestane nią być.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bez przypadku (2006-06-28)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Starannie zagrana i wyprodukowana płyta Myslovitz. Jednakże niewyprana z tego, co najważniejsze w muzyce zespołu Artura Rojka. Nie brakuje kołaczących, z lekką nutą niepokoju oraz smutku, emocjonalnych uniesień. Poziom piosenek grupy nie może spaść poniżej wysokiego poziomu, ustalonego już ponad 10 lat temu. Jednakże te ostatnie produkcje Myslovitz mają jeden ważny wspólny mianownik. Nic nie dzieje się tutaj przez przypadek. I fakt ten wcale nie zabija ogromnej szczerości i prawdziwości w przekazie. Klimat stworzony na "Happines Is Easy" jest wysoką miarą możliwości intuicyjnych wrażliwości ludzkiej. Dzięki temu zawsze świetnie będą wypadać melancholijne ballady w stylu "Sciąć wysokie drzewa"/z bardzo mądrym tekstem/, czy chociażby "Gadające głowy 80-08". Równie dobrze wypadają okraszone szczyptą nienachalnej elektroniki "W deszczu maleńkich, żółtych kwiatów" z gościnnym udziałem Marii Peszek, jak i bliska brytyjskim manewrom muzycznym "Fikcja jest modna". Kilka nowatorskich rozwiązań, m.in. delikatnie podkreślone loopy, dają kompozycjom większej ilości powietrza. Jednak Myslovitz pozostaje ciągle w pełni gitarowym, rockowym zespołem. A nostalgiczne, melodyjne dźwięki są siłą, która nie jest w stanie wygasnąć w chłopakach z Mysłowic jeszcze bardzo długo. To udowadnia ta płyta.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Coś wspaniałego!
Remi
Kolejny raz Myslovitz nie zawiódł swoich fanów. Mimo że ta płyta jest całkiem inna niż poprzednia, można wyczuć w niej ten standardowy styl Myslovitz. Jak już tu ktoś zdążył zauważyć, widać, że grupa eksperymentuje dodając/mieszając różne style - wyszło im to bardzo dobrze. Słucham jej od paru dni i jeszcze żaden z utworów mi się nie znudził. Polecam gorąco!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
To świetna płyta i warto ją nabyć
Gosia
Jestem wielką fanką zespołu Myslovitz i uważam, że żadna ich płyta nie była kiepska. Wszystkie były świetne, a ta jest jedną z najlepszych.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
„Korova...” i „Skalary...” w grobach się przewracają. Easy fani do easy empików
Ross Gardyash
Nierówno, oj, nierówno. Początek i końcówka płyty – w porządku, środek – chwilami, powiedziałbym, nawet irytujący, zwłaszcza w warstwie tekstowej. Z całym szacunkiem dla Rojka, ale począł on niebezpiecznie balansować na cieniutkiej granicy między maksymą „proste jest piękne” i zwykłym banałem, co nierzadko wywoływać może uśmiech politowania. Muzycznie z kolei nie jest dużo lepiej – ot, piosenki, ot, poprawne aranże, ot, szczypta elektroniki rodem z eJaya [popularny program do tworzenia muzyki – przyp. autor]. Nie przeczę, „Miłość w czasach popkultury” dobra była, ale „powrót do korzeni”, tudzież dymanie i jazda na starych dętkach jakoś mi się nie widzi, a w rzeczy samej wręcz zasmuca. Zastanawiające jest ciepłe przyjęcie najnowszego krążka Ślązaków na łamach ogólnopolskiej prasy. Częstotliwość pochlebstw jest na tyle wysoka, że może to ja powinienem przemyśleć swoją, że tak powiem, normalność. W każdym razie, ktoś tu ma ze sobą problemy, ale że "Happiness is easy" – tak samo easy, jak najnowsze dzieło chłopaków z Mysłowic – nie będziemy się tutaj rozdrabniać. 3 gwiazdki – i ani promyka więcej.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jako całość pozostawia we mnie niedosyt... (2006-06-11)
Mariusz Sprawnik Więcej o recenzencie
Włączając płytę po raz pierwszy, liczyłem na więcej eksperymentów i więcej poszukiwań muzycznych. Usłyszałem bardzo poprawną płytę - kilka pozycji, poza singlowym "Spacer w bokserskich rękawicach", przykuwa szczególną uwagę ("Czytanka dla niegrzecznych...", "Znów wszystko poszło nie tak" czy "Mieć czy być") i jednocześnie całość pozostawia we mnie niedosyt.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nie ładnie, a nieładnie
krzysztof ryczek
Mieszane mam uczucia. Piosenka "w deszczu maleńkich żółtych kwiatów" jest piękna i paradoksalnie najmniej myslovitzowata. Świetny tekst, melodia- miód na moje serce. Do połowy płyta na 5, od połowy na 1. Trochę Franzowata, trochę Coldplayowata... teksty niestety często drażnią niemiłosiernie łopatotogią. Genaralnie ujdzie. "W deszczu..." - cudo.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mój najlepszy prezent urodzinowy
Annie Punk
Płyta jest moim zdaniem wręcz genialna. Chociaż na pewno nie ma tu takich hitów, jak "Peggy Brown" czy "Długość dźwięku.." to jest urzekająca w każdym calu:) Wyobraźnia tych chłopaków nie zna granic (choćby jeśli chodzi o tytuły) Szególnie wyróżniam "Ściąć wysokie drzewa", "Fikcja jest modna" i "Kilka uscisków, kilka słów". Trzecia piosenka szczególnie fajna, jeśli chcecie sobie sami pograć na gitarce. Brzmi fantastycznie. Ale oczywiście nie ma to jak głos Rojasa!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





