Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Hipnotyzer
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Lars Kepler
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Październik 2010
- Seria:
-
Ze Strachem
- ISBN:
- 978-83-7536-219-0
- Liczba stron:
- 632
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Lars Kepler
W środku grudniowej nocy psychiatrę Erika Marię Barka budzi telefon ze sztokholmskiego szpitala. Komisarz kryminalny Joona Linna prosi go o pilną pomoc - leczenie nieprzytomnego pacjenta, który doświadczył poważnego urazu. Ma nadzieję, że za pomocą hipnozy Erik będzie mógł komunikować się z chłopcem, umożliwiając policji przesłuchanie go. Dzięki temu może uda się ustalić, kto brutalnie zamordował jego rodziców i młodszą siostrę, a następnie znaleźć i ocalić starszą siostrę, zanim będzie za późno.
Jednak od ostatniego razu, gdy Erik praktykował hipnozę, minęło dziesięć lat, a psychiatra obiecał sobie, że nigdy do tego nie wróci. Powracające bolesne wspomnienia z tamtego czasu sprawiają, że decyduje się odmówić policji swojej pomocy. Gdy w końcu daje się jednak przekonać, zostaje uruchomiona seria nieprzewidzianych zdarzeń...
"Lars Kepler oczarowuje czytelników swoim Hipnotyzerem, tak jak zrobił to Stieg Larsson serią Millennium... Oczarowany, po prostu siedzę i łamię sobie głowę, próbując odpowiedzieć na pytanie, kim jest Lars Kepler. Człowiek, który swą magiczną różdżką wyczarował jedną z najlepszych powieści detektywistycznych, dla których zrezygnowałem ze snu".
"Norrköpings Tidningar"
"Hipnotyzer to rzadki okaz: szwedzki thriller na wysokim międzynarodowym poziomie, który może poszczycić się inteligentną, efektowną i zaskakującą fabułą. Zręczna, wyrafinowana i fascynująca narracja, ostry, przekonujący, wielopłaszczyznowy język".
"Kristianstadsbladet"
"Kepler celuje w ukazywaniu, w jaki sposób małe pomyłki mogą doprowadzić do ogromnych katastrof... Tak jak kobiety w jego powieści, ja również zakochałam się w fińskim komisarzu kryminalnym Joona Linna".
"Amelia"
"Starannie utkana sieć suspensów, ostry dialog i niezwykle twórczy sposób ukazania, jak działa udręczony umysł - dodaj do tej mieszanki trochę szwedzkiego lodu, a otrzymasz powieść Larsa Keplera".
"Radio Szwedzkie"
- Hipnotyzer
- Autor:
-
Lars Kepler
Emocje, targające człowiekiem do ostatniej strony...
(2012-04-18)
Klaudyna
Gąsior
Więcej o recenzencie
Powieść Larsa Keplera zachwyca gabarytami - ponad 600 stron naprawdę smakowitej lektury. Zdaniem niektórych sporo w niej fragmentów zbędnych, ale według mnie poszczególne wątki znakomicie się zazębiają i żadnego z nich bym się nie pozbyła. Na dobry kryminał nie musi się bowiem składać sama część tycząca się intrygi i zbrodni. Nakreślenie dokładnych portretów psychologicznych postaci i relacji ich łączących uważam za kluczowy element całości i nie pojmuję, jaki sens miałaby powieść oparta jedynie na motywie kryminalnym, bez całej psychologicznej otoczki i tak podkręcającego atmosferę suspensu...
Autorzy "Hipnotyzera" pokusili się o bardzo ciekawy chwyt narracyjny, polegający na przedstawianiu tych samych scen z perspektywy różnych bohaterów. Przypomina mi to motyw ze znakomitego dramatu Słoń w reżyserii Gusa Van Santa, w którym co jakiś czas cofaliśmy się do tych samych wydarzeń, obserwując je z różnych stron. Początkowo zabieg ten może wywoływać mały zamęt, jednak z czasem wyrasta on na jedną z największych zalet książki. Sama narracja poprowadzona w czasie teraźniejszym jest bardzo mocnym punktem "Hipnotyzera". I choć dialogi miejscami bywają toporne, powieść pochłania się błyskawicznie.
Fabularnie powieść Keplera stoi na naprawdę wysokim poziomie - stale wczuwałam się w skórę bohaterów i razem z nimi przeżywałam emocjonujące, porażające i wgniatające w fotel wydarzenia. Kilka wątków miało co prawda niedociągnięcia, nie wszystkie fakty były logicznie uzasadnione, a i rozwiązania domyśliłam się nieco szybciej, niż główny bohater, jednak ani trochę nie odebrało mi to przyjemności z lektury. Emocje targały mną do ostatniej strony...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pochwały na wyrost!
(2011-01-11)
Agnieszka37
Więcej o recenzencie
Na tylnej okładce książki widnieje cała lista pochwał. Ja bym się pod nimi nie podpisała. Porównanie "Hipnotyzera" z trylogią Larssona jest jakimś kompletnym nieporozumieniem. "Hipnotyzer" trzymał mnie w napięciu do jakichś 3/5 tekstu. Później zaczęło mi się robić coraz bardziej obojętne, jak się skończy.
Erik jest psychiatrą, który wykorzystuje w swojej praktyce hipnozę w sposób kontrowersyjny i potencjalnie niebezpieczny. Pracuje z ludźmi, którzy przeżyli straszliwe traumy – krzywdzili lub byli krzywdzeni. Zachęca ich, żeby każdy z nich podczas seansu zajrzał do swojego „domu strachów”. Wydaje się, że grupa jego pacjentów potrzebuje go i akceptuje. Jak się później okaże, tak się tylko wydaje. Erik boryka się z problemami dnia codziennego, uzależnieniem od leków, pewnymi wyrzutami sumienia z przeszłości, ale ma fajną rodzinę, ciekawą pracę, i w sumie jego życie jest okay. Któregoś dnia ktoś porywa jego syna – żeby było bardziej dramatycznie, nastolatek jest ciężko chory i niepodanie mu leku we właściwym czasie może skończyć się jego śmiercią. Wszyscy myślą, że porwanie ma związek z jednym z przypadków psychiatrycznych, które Erik prowadzi aktualnie – jednak nie. Powoli budzą się demony przeszłości.
Od tej chwili ciekawa powieść psychologiczna zamienia się w tani thriller, jesteśmy epatowani efektownymi obrazami przemocy, jednak nie wiemy za bardzo, dlaczego. Na końcu – niczym w Szklanej pułapce – dobrzy bohaterowie zostają zaledwie draśnięci lub cudem uratowani w ostatniej sekundzie, a źli giną. Brakuje psychologicznego uzasadnienia dla motywacji działań głównego czarnego charakteru – zła wcielonego. Choroba psychiczna, dobrze, ale po co w ogóle ktoś taki zgłosił się na terapię do Erika? Dlaczego przy pierwszej wizycie w domu strachów nie zauważono tego, co zauważono kilkaset stron dalej?
Dziełu Keplera dobrze zrobiłoby moim zdaniem odchudzenie o połowę i uprawdopodobnienie niektórych wątków. A jeśli ktoś chce poczytać skandynawski thriller, powieść psychologiczną i studium zła w jednym, jeśli chce, żeby od pierwszej do ostatniej strony jeżyły mu się włoski na karku, polecam Za podszeptem diabła Karin Fossum, i w ogóle wszystkie jej książki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji