| Utwory: |
| 1. I Am Your Man |
|
| 2. Kiss From A Rose |
|
| 3. Crazy (Album Version) |
|
| 4. Fly Like An Eagle (Album Version) |
|
| 5. Love's Divine |
|
| 6. A Change Is Gonna Come (Album Version) |
|
| 7. Amazing (Album Version) |
|
| 8. Get It Together |
|
| 9. My Vision (feat. Jakatta) |
|
| 10. Prayer For The Dying |
|
| 11. I Can't Stand The Rain (Album Version) |
|
| 12. Waiting For You |
|
| 13. The Beginning |
|
| 14. The Right Life |
|
| 15. Don't Cry |
|
| 16. Rolling |
|
| 17. If You Don't Know Me By Now (Album Version) |
|
| 18. Violet |
|
CD2: |
|
| 1. Killer (Album Version) |
|
| 2. Future Love Paradise |
|
| 3. Human Beings |
|
| 4. A Father's Way (Single Version) |
|
| 5. I'm Alive |
|
| 6. Colour (Album Version) |
|
| 7. Free (Album Version) |
|
| 8. Latest Craze |
|
| 9. System (Album Version) |
|
| 10. Newborn Friend |
|
| 11. Lips Like Sugar (Album Version) |
|
| 12. This Could Be Heaven |
|
| 13. Les Mots |
|
| 14. It's A Man's Man's Man's World |
|
| 15. Soul Medley: Get It Together / Here I Am/Knock On Wood (Live 2009) |
|
| 16. Thank You |
|
Chaotyczny składak hitów Seala
(2009-12-06)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Charakterystyczna, soulowa chrypka, wyrazista osobowość, sceniczna charyzma oraz niecodzienna wrażliwość artystyczna, to jakże zacne cechy tegoż wyjątkowego artysty. Seal od czasów wydania swojego debiutanckiego albumu "Seal" (1991), śpiewał już właściwie wszystko. W jego twórczości znalazły się zarówno soulowe klasyki, ("Walk On By", "If You Don't Know Me By Now", "It's A Man's Man's Man's World")elektroniczne manipulacje, ("Killer"), tudzież współczesna muzyka klubowa, ("System", "Amazing", "My Vision"). "Hits", podwójny składak hitów brytyjskiego artysty, przynosi również parę niespodzianek. Do takowych należy bez wątpienia duet z rudowłosym aniołem francuskiego popu, Mylene Farmer, ("Les Mots") a także mroczny "Human Beings", który na przestrzeni niewiele ponad dziesięciu lat, nie stracił nic ze swojego klimatu i wymowy. Mamy także dwa utwory z pierwszej płyty Foki, również wydane na singlach, które były pominięte podczas wydania poprzedniego "Best Of", ("The Beginning", "Violet"). Nadzwyczaj intrygujące wrażenie sprawiają również kompozycje na czele ze sztandarowym "Crazy", spopularyzowanym ponownie w 2005 roku, przez Alanis Morissette jak i wówczas nowocześnie podany rhtyhm'n'blues, w hipnotycznym "Future Love Paradise". Retrospekcja nie omija również słodkich, łzawych ballad w rodzaju "Love's Divine" ani kompozycji opartych o klasyczne, soulowe brzmienie spod znaku Motown, ("Get It Together"). I wszystko byłoby na miejscu gdyby nie fakt, iż mamy tutaj swoisty groch z kapustą. Wszystkie, artystowskie wcielenia Seala, w tym układzie sprawiają wrażenie totalnego nieładu i przypadkowości. Składanka z taką ilością utworów wypadłaby o wiele bardziej wiarygodnie, gdyby został zachowany porządek chronologiczny. Jednkaże tą całą, stylistyczną hybrydę zaje się łączyć plastyczny, wciąż niezmiennie emocjonalny wokal Seala, który jest bodaj najbardziej interesującym instrumentem każdego z dotychczas wydanych albumów artysty.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeboje Seala...znowu
(2009-12-02)
star22
Więcej o recenzencie
Wszystko ładnie, pięknie, tylko wydawnictwo z największymi przebojami Seal zafundował nam już 5 lat temu. Była to całkiem niezła składanka - w wersji rozszerzonej otrzymaliśmy ciekawe aranżacje największych przebojów. Od tego czasu artysta wydał zaledwie jedną płytę z autorskim materiałem (totalny niewypał, tak na marginesie), choć wydawnictw było więcej. Tak więc od czasów Greatest Hits numer 1 Seal wydał - gniota pt. System, rok później ciężkostrawne soulowe klasyki, jakiś czas później te same klasyki w wersji live oraz kilka płyt koncertowych. Według mnie jest to zwykłe wyciągnie kasy połączone ze skrajnym obniżeniem lotów i lekceważącym podejściem do wieloletnich fanów do których się zaliczam. Wielka szkoda, bo jeszcze kilka lat temu Seal był oryginalnym artystą na płyty, którego czekało się po kilka lat - ale zawsze warto było czekać.
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji