Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: HollyŁódź
Średnia ocena z 64 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
O.S.T.R.
- Firma fonograficzna:
-
Asfalt Records
, 2007
- Nr katalogowy:
- 3881700
- Sprawdź inne tytuły:
-
O.S.T.R.
Nowy album najpopularniejszego polskiego rapera. Znajdziemy tutaj 22 utwory, które według słów samego O.S.T.R-a są owocem ostrej selekcji i długotrwałego diggingu spod znaku "powrotu do przeszłości". Ostry operuje na płycie nie tylko samplami z lat siedemdziesiątych, ale też jawi się jako nieprawdopodobny raper. Jego teksty, jak zwykle, zaskakują nowymi i co ważne - własnymi - patentami, choć miejscami nie stronią również od polityki. Można powiedzieć, że to doskonały album producencki Ostrego, gdzie oprócz samego mistrza ceremonii usłyszymy także jego gości: Dan Fresh (Skill Mega), Dirty Diggers, Afront, Kochan, Zeus, Modry, Zorak (bitbox).
| Posłuchaj utworów: |
MP3 |
WMA |
| 1. Intro |
 |
 |
| 2. Brzydki, zły i szczery |
 |
 |
| 3. Brother On The Run (feat. Craig G) |
 |
 |
| 4. Daj mi pracę |
 |
 |
| 5. Do tego bitu |
 |
 |
| 6. Historia stylu |
 |
 |
| 7. Cokolwiek Ziom |
 |
 |
| 8. Black Love (feat. Dirty Diggers) |
 |
 |
| 9. Szkoła latania |
 |
 |
| 10. Czysty biznes |
 |
 |
| 11. LWC (feat. LWC) |
 |
 |
| 12. Afery kosztem nas |
 |
 |
| 13. Reprezentuj (feat. Zeus, Kochan) |
 |
 |
| 14. Chciwość |
 |
 |
| 15. 15 metrów kwadratowych |
 |
 |
| 16. Haem Bracie to zabija |
 |
 |
| 17. Ostatni taki sort |
 |
 |
| 18. Powrót do przeszłości |
 |
 |
| 19. Po co? (feat. Dan Fresh, Modry) |
 |
 |
| 20. Brat, nikt mi nie zabroni... |
 |
 |
| 21. Chwila na refleksje |
 |
 |
| 22. Dzięki... |
 |
 |
- HollyŁódź
- Wykonawca:
-
O.S.T.R.
Ładne dźwięki
(2007-10-20)
krisu q
Więcej o recenzencie
Bardzo przyzwoite. Myślę, że nawet Bogusław Kaczyński byłby usatysfakcjonowany (gdyby wyciszył wokale). Tekstowo - rzecz o Łodzi, polityce, muzyce i hobby autora. Biorąc pod uwagę datę ukazania się tej płyty - jest tu kilka proroczych prognoz dotyczacych jesieni 2007 na krajowym rynku. Każdy kawałek jest dobry, każdy w połączeniu z dobrym, innym pomysłem na muzykę i tekst jest interesujący. Najbardziej pozytywny muzycznie moment tej płyty to końcowka "Brzydki, zły i szczery", tekst - "Ostatni taki sort" a klimat muzyczny jest dobry w "Czarna miłość". Tam zdradza nam, że chodzi do sklepu z płytami by "wymęczać bębny i łapać breaku takt". Wysłuchanie tej płyty jest przyjemnością.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Tabasko" górą...
(2007-07-20)
Marcin
Suszczyński
Więcej o recenzencie
Podekscytowany wcześniejszymi recenzjami pobiegłem, a wręcz byłem niesiony na skrzydłach, gdyż tak bardzo byłem podniecony zakupem najnowszego dzieła Adama Ostrowskiego. Cena bardzo przyjemna, samo opakowanie - ot normalne, ale niektóre zdjęcia wywołały uśmiech na mojej twarzy (chyba się domyślacie jakie). Naprawdę nie mogłem się doczekać momentu, gdy płyta zakręci się w moim odtwarzaczu. Intro stwierdziłem, że jest bardzo zachęcające - ale to co się dalej dzieje na płycie to mnie zaskoczyło, ale uwaga, w negatywnym tego słowa znaczeniu. Oczekiwałem, czegoś zupełnie innego. Mimo że nie znam się zbytnio na płytach amerykańskich tego gatunku, to mogę subiektywnie stwierdzić, że cała produkcja przypomina mi bardzo taki amerykański rap. Bardzo podobają mi się bity i flow OSTR, ale dla mnie jedno z drugim w ogóle nie współgra. Adam, wiem że tego nie czytasz, ale co cię skłoniło do stwierdzenia, że to jest twoja najlepsza płyta? nie umywa się ona według mnie do "Masz to jak w banku", a już tym bardziej do "Tabasko". Naprawdę wydaje mi się, że cała płyta jest przemyślana i OSTR włożył w nią bardzo dużo pracy, czego nie da się ukryć, ale końcowy efekt według mnie jest średni. Ogromnie mi się spodobał pomysł "powrotu do przeszłości", ale chyba Adam jeszczego nie dorósł do tego powrotu. Naprawdę radzę tym osobom, którym bardzo podobało się "Tabasko" lub "Masz to jak w banku", by odsłuchały sobie płytkę przed zakupem. Mimo wszystko nie żałuję wydanych pieniędzy.
(6 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cwaniaczek, ale może niechcący
(2007-04-22)
Piotr
Balkus
Więcej o recenzencie
No cóż, płyta jak płyta, O.S.T.R. jest jednym z najlepszych raperów w Polsce, ale... nie udawadnia tego na płycie "HollyŁódź". W jego nawijki wkradła się rutyna i nie potrafi nas artysta dogłębnie zaskoczyć. A w hip-hopie, jak w każdej innej muzyce, brak zaskoczenia równa się słabiźnie. Nie wiem czy łódzki raper świadomie wkłada na płytę kilka świetnych numerów, a resztę wypełnia watą, czy to po prostu zwykły brak natchnienia, bo oprócz "Historii stylu", "Cokolwiek Ziom", "Afery kosztem nas" i "Po co?" (zwłaszcza to ostanie z wymienionych nagrań porusza) mamy do czynienia z hip-hopem przez małe "h". A może zżera O.S.T.R.-a komercja? Raczej nie, bo nie sprzedaje swojego wizerunku kolorowym pisemkom i nie ma, jak to się mówi, "japy w Bravo". No więc chyba chwilowa słabość, chociaż ta chwila trwa u niego już od poprzedniego albumu "7". Kredyt zaufania nadszarpnięty, ale jeszcze duży. Szczególnie za wersję słowną utworów, bo w cięciu słów i posługiwaniu się rymem O.S.T.R. jest niekwestionowanym mistrzem. Poeta bloków, lokalny patriota pełną gębą. I chyba to go ocali.
(3 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(64)