Nasza cena: 31,99 zł

Cena rynkowa: 32,9 zł

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Homo bimbrownikus
Przejrzyj zdjęcia:
1 2 3 4 5

Homo bimbrownikus

Andrzej Pilipiuk  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 360
Ocena klientów:

Sierpień 2009 - Jakub Wędrowycz polską odpowiedzią na Conana Barbarzyńcę. (Andriej Bielanin) Że bimbrownik, degenerat i społeczny pasożyt? A kto ochronił ludzkość przed Golemem i skrzyżowaniem wąglika z chorobą wściekłych krów? Dzięki komu doszło do obrad Okrągłego Stołu? Kto niby w 1948. uratował Świętego...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Homo bimbrownikus

      Średnia ocena z 35 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Andrzej Pilipiuk
    Wydawnictwo:
    Fabryka Słów , Sierpień 2009
    Seria:
    Bestsellery polskiej fantastyki
    ISBN:
    978-83-7574-188-9
    Liczba stron:
    360
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Andrzej Pilipiuk
    Kategorie:
    fantastyka
    kryminał i sensacja > horror i thriller
    Jakub Wędrowycz polską odpowiedzią na Conana Barbarzyńcę. (Andriej Bielanin) Że bimbrownik, degenerat i społeczny pasożyt? A kto ochronił ludzkość przed Golemem i skrzyżowaniem wąglika z chorobą wściekłych krów? Dzięki komu doszło do obrad Okrągłego Stołu? Kto niby w 1948. uratował Świętego Mikołaja przed komunistami? Wędrowycz żywi, poi, ubiera, Wędrowycz nigdy nie umiera. Właśnie rusza na podbój stolicy.
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Homo bimbrownikus
    Autor:
    Andrzej Pilipiuk

    Uśmiałam się jak nigdy (2011-10-19)

    Klaudia Siewierska  Więcej o recenzencie

    Niezwykle wesoła, lekka, ale i nieco brutalna powieść o Jakubie Wędrowiczu. Jedna z książek, przy której ciężko powstrzymać się od śmiechu w miejscach publicznych. Fajna, zwarta akcja z ciekawym pomysłem na fabułę.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książka średnio na jeża (2010-07-02)

    Robert Kuć  Więcej o recenzencie

    Jakub - bohater kultowy, w homobimrownikusie niepodobny do siebie. Jakiś zbyt kulturalny, ugrzeczniony, za mało dziki. Ale przede wszystkim brakuje mu "jakubowych" pomysłów na życie i rozwiązywanie problemów. Myślę, że krótkie opowiadania, z których składały się poprzednie książki z superbohaterem Wędrowyczem, były o wiele lepszym pomysłem, niż w miarę długa "powieść" ze śladowym dodatkiem opowiadań. Aż chce się dodać wróćcie dawne czasy, gdy czytałem przygody Jakuba w np. autobusie ludzie patrzyli na mnie jak na wariata, bo śmiechu nie byłem w stanie powstrzymać.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jednak to już nie jest nasz Wędrowycz (2010-06-26)

    majaleo reggae  Więcej o recenzencie

    A gdzie spontaniczność? Zawsze Jakub działał na spontana, co było genialne. Miał swoje "wyrafinowane" słownictwo i swój sposób bycia. Takiego pamiętamy i kochamy, a tu nagle Pilipiuk wyjeżdża z tym. Gdzie ta nagła zmiana akcji, czarny humor, polot? To wszystko umarło wraz z wydaniem HOMO... A szkoda, jako iż jestem fanką Pilipiuka z ciężkim sercem wklepuję 3. Wolałabym raczej pisać "i tak oto powrót Wędrowycza w wielkim stylu". Niestety skłamałabym, tym razem Jakub z trudem (co nie jest w jego stylu) doczołgał się na marną trójkę. Ale mimo to warto mieć ją u boku, bo nie mieć jej to zdrada...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    za mało Wędrowycza w Wędrowyczu (2010-04-08)

    magdzisk  Więcej o recenzencie

    Jakub sie chyba starzeje, bo jakiś taki kulturalniejszy sie zrobił, a szkoda...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rozczarowanie (2009-12-18)

    Firefly  Więcej o recenzencie

    Nie spodziewałem się, że spod klawiatury mojego ulubionego autora wyjdzie... taka chałturka. No cóż, przykre rozczarowanie.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Wódka, małpy i Watykan (2009-12-08)

    Kamil Stasiewicz 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Jako, że jest to moje pierwsze spotkanie z sagą o Jakubie Wędrowyczu, który bez kropelki bimberku czy czegoś równie mocno procentowego nie zadziała jak człowiek, to lektura "Homo bimbrownikusa", spodobało mi się bardzo. Na tyle, że na pewno sięgnę z ciekawości do pozostałych tomów cyklu. Język książki jest prosty, ale logicznie wyjaśniony. Pojawiają się typowe dla naszego narodu sygnały jak wysokoprocentowy eliksir zbawczy, czytaj czysta gorzała; rasa neandertalska i ścigająca ją Inkwizycja – czytaj katolicki kraj Polska, nie uznający przejawów inności, kraj z tradycjami. W parodii narodu polskiego Andrzeja Pilipiuka nie ma oczywiście złośliwości zamierzonej. Wszystko prowadzi do radosnego zakończenia przypieczętowanego kolejną flaszką mocy, a przy tym sporo zabawy, śmiechu no i przede wszystkim mądrze ukazanych bohaterów. Choć to fantastyka skąpana w niejasnościach, jest bardzo klarowną lekturą, zwłaszcza po spożyciu kilku piw. Oj tak.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Polska odpowiedz na Connana na kolanach (2009-11-04)

    Jerzy Juszczak  Więcej o recenzencie

    Jakub jest może w formie, czego z pewnością nie można powiedzieć o autorze. Żal patrzeć (czytać) jak genialnie wykreowana postać bohater na psy schodzi, a z tomu na tom czytelnik utwierdza się w przekonaniu, ze pisanie jest i sztuką, i powołaniem! Autorowi wyraźnie skończyły się pomysły, a zostało rozmienianie na drobne swojej sztandarowej postaci. Mógł to być Pratchet, a wyszło siano z butów. Szkoda.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Średnia (2009-10-31)

    imunimum imunimum  Więcej o recenzencie

    Po przeczytaniu opowiastek, które poprzedzają tytułowe dzieło zawiodłem się. Mówiąc szczerze nie wciągnęły mnie ani trochę, a mówię to z żalem, ponieważ jestem zawziętym fanem pana Pilipiuka. Homo bimbrownikus z początku wywołał u mnie takie same relacje, jednak gdy coraz bardziej zagłębiałem się w lekturze, z trudem było mi od niej odejść. Akcja jest wartka, dużo się dzieje, pomysł sam w sobie - średni, jednak styl autora odrzuca to na bok. Opowiadanie jest zabawne, choć nie dorównuje poprzednim częściom egzorcysty amatora. Poza tym wszystko cały Pilipiuk. 3 z wielkim plusem.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nie ma to jak Wędrowycz... (2009-10-29)

    Herbi  Więcej o recenzencie

    Słynny degenerat doczekał się kolejnego, już szóstego tomu przygód. Jak zwykle dużo akcji, jeszcze więcej humoru, no i oczywiście klimat. Początkowe 3 opowiadania są szczególnie zabawne. podczas "ostatniej misji Jakuba" mamy pewne odniesienia do wydarzeń z opowiadania "Kocioł" i nie tylko. Naprawdę bardzo dobry początek. Potem, w kolejnych opowiadaniach poznajemy przodków Jakuba oraz mamy do czynienia z pewnym nieporozumieniem:D Opowiadanie Homo Bimbrownikus takze stoi na dobrym poziomie. Jednakże po przeczytaniu całości, ma się wrażenie że pomysły nie są już tak świeże etc. Mimo wszystko książkę czyt się świetnie i szybko. Z sentymentem daje nieco zawyżone 4/5

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książka dobra ale poziom spada... (2009-10-23)

    Marta Stachowiak  Więcej o recenzencie

    Na najnowszy tom przygód Jakuba trafiłam zupełnie przypadkiem. Nie wiedziałam nawet, że jest w planach wydanie dalszych przygód sympatycznego bimbrownika. Jako jego wierna fanka zakupiłam od razu książkę i zabrałam się do czytania. Na tle pozostałych tomów opowiadań o Wędrowyczu najnowszy wypada niezbyt korzystnie. Niby dość dobrze się czyta, ale przygody Jakuba nie śmieszą już tak bardzo, niewiele jest tego specyficznego klimatu z poprzednich tomów. Pierwsze opowiadanie było rozczarowaniem, na szczęście drugie oraz tytułowe nie były złe. Moim zdaniem Andrzej Pilipiuk powinien postawić na krótsze formy niż tytułowe "Homo bimbrownikus". Nie najlepszym pomysłem było też przeniesienie akcji do Warszawy. Podobne wrażenie odniosłam czytając w jednym z poprzednich tomów długie opowiadanie o przygodach Jakuba i Semena w Egipcie... To, co wychodzi Pilipiukowi najlepiej to nasze słowiańskie klimaty - Wojsławice, carska Rosja, ewentualnie Bałkany (patrz opowiadanie o Draculi)... Jestem trochę rozczarowana bo od wydania poprzedniego tomu przygód Jakuba minęło sporo czasu więc oczekiwałabym jako czytelniczka "produktu o większej zawartości tego klasycznego, starego Wędrowycza". Spadek formy być może spowodowany jest tym, że Pan Andrzej pisze ostatnio zbyt dużo (seria "Norweski dziennik", seria opowiadań o Marku, Heli i Łasicy itp.). "Homo bimbrownikusa" kupiłam w ciemno bo każdy dotychczas wydany Wędrowycz był dobry, ale jakość topowego "produktu" Andrzeja Pilipiuka niestety spada. Szkoda byłoby zepsuć coś tak charakterystycznego (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) dla polskiej literatury fantastycznej jak Jakub Wędrowycz...

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (35)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!