Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Upoważnienie do szczęścia
- Katarzyna Grochola
- cena: 30,49 zł
-
- A nie mówiłam
- Katarzyna Grochola
- cena: 19 zł
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Listopad 2006 - Opowiadanie z nutką wysublimowanego humoru, oparte na prawdziwych wydarzeniach z życia autorki, idealnie wpisuje się w nasilające się obecnie zjawisko emigrowania młodych Polaków do Krainy Celtów.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
gloom Więcej o recenzencie
Irlandia to dzisiaj druga ojczyzna Polaków. Na każdym kroku słychać tam "ę" i "ą", sklepy kuszą polskimi produktami, z radia płyną polskie przeboje, a o najświeższych wydarzeniach można dowiedzieć się z polskojęzycznych gazet. Tak jest teraz, a jak było kilka lat wcześniej? O tym właśnie możemy przeczytać w książce Iwony Słabuszewskiej-Krauze "Hotel Irlandia". Autorka opisuje w niej perypetie pary młodych ludzi, którzy przybywają na Zieloną Wyspę, aby rozpocząć pracę w renomowanej firmie architektonicznej (Kacper) lub dopiero jej szukać (Oliwia). Wszystko toczy się wokół osobistych przemyśleń i doświadczeń Oliwii, która ma kłopoty z aklimatyzacją w krainie Celtów. Ale jak potoczyły się losy bohaterów, nie zdradzę, gorąco zachęcam wszystkich do lektury. Opowiadanie "Hotel Irlandia" oparte jest na prawdziwych wydarzeniach z życia autorki (od 4 lat mieszkającej w Dublinie; obecnie jest redaktorem "Polskiego Heralda", będącego polskojęzycznym dodatkiem do irlandzkiej gazety codziennej ("Evening Herald"), która bardzo sprawnie posługuje się lekkim, dowcipnym i zgrabnym językiem, a w najmniej oczekiwanych momentach zaskakuje elementami humorystycznymi. Jest to debiut i przyznaję, że z niecierpliwością czekam na następne pozycje beletrystyczne p. Krauze, gdyż obecnie mało jest na rynku tak dobrej literatury współczesnej.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Urszula Chowaniec Więcej o recenzencie
Podobno nie pisze się negatywnych recenzji, bo jeżeli ktoś namęczył się czytając książkę, to po co męczyć się pisząc o niej! A jednak piszę, aby wskazać, to co umyka najnowszej prozie, która powstaje z perspektywy „nowoczesnego” emigranta, czyli takiego, który nie musi, ale chce być gdzieś indziej. Jak zauważyła Olga Tokarczuk w "Biegunach" (2007) „Płynność, mobilność, iluzoryczność - to właśnie znaczy być cywilizowanym”. Ale wracając do Hotelu Irlandia… Za lekturę książki Słabuszewskiej-Krauze wzięłam się zainteresowana tym, co dzieje się w literaturze polskiej, pisanej z perspektywy bycia gdzieś indziej. Jakie jest współczesne doświadczenie emigracji? Jaki jest literacki zapis poznawania innego kraju, który interpretujemy przez udomowione kategorie, ale który jednocześnie te nasze domowe kategorie narusza, niepokoi i podważa! Do opisu tego doświadczenia niezbędne jest zainteresowanie kulturą, polityką, społeczeństwem, tym, co nazywany Innym. Do tego, konieczna jest bezstronna obserwacja i subtelna analiza. I ta szczególna wrażliwość pisarska, którą podpatrzeć można choćby w "Szkicach piórkiem" Bobkowskiego. Tego zaś w książce Słabuszewskiej-Krauze nie znajdziemy. Nie ma tu polityki, wydarzeń kulturalnych, społecznych obserwacji, ciekawych dyskusji, nie ma tła, szerszej perspektywy dla wyjaśnienia działań, motywów bohaterów. A więc podpatrujcie, drodzy młodzi pisarze, Bobkowskiego, abyśmy z podczas lektury Waszych tekstów, poczuli dreszcz estetycznego zachwytu, a nie zniecierpliwienia. Pisze się, bowiem, nie o tym, co każdy wie, ale o tym, co najtrudniej dostrzec! A przecież uwagi jak ta, że „Cwany więc kto wie, ile czasu zajmuje autobusowi dojechanie z pętli na przystanek na którym czeka. Dobrze jeżeli codziennie używa się tego samego przystanku, bo wtedy po przeprowadzeniu kalkulacji czasowych jest się w stanie określić mniej więcej” (s.90) mógłby napisać każdy użytkownik transportu miejskiego w dowolnym - niemal - miejscu naszego globu! Dodam, że interpunkcję cytatu pozostawiam tak, jak widnieje w oryginalnie i już nie wiem, kogo za nią winić - autorkę czy wydawcę. Ach, pozostaje tylko apelować - podpatrujcie lepszych, podpatrujcie!
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Monika J. Więcej o recenzencie
Dla mnie to niezwykle bliska tematyka: emigracja. Sama wyjechałam, co prawda nie do Irlandii, ale to w tym przypadku nie ma znaczenia. Doświadczenie bycia obcym, pokonywania barier, poszukiwania siebie samego jest wszędzie takie same. Właśnie obserwacje i celne spostrzeżenia podobały mi sie w "Hotelu" najbardziej. Autorka nie opisuje szerszego kontekstu kraju, w którym żyje - ale chwała jej za to. Ja w tej prozie bardziej szukałam bohaterów z krwi i kości. Autorka ma dar obserwacji, poczucie humoru i doskonały, nie silący się na dziwactwa język.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Henryk Pastewka Więcej o recenzencie
Czytam od kilku lat wszystkie polskie debiuty prozą. "Hotel" to powieść z kluczem, ukazuje (nie tylko), jak rodzi się miłość do nowej ojczyzny... Do tego świetny język, humor, talent autorki. Rewelacja - student z Przemyśla.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























