Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Hotel Irlandia
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Iwona Słabuszewska-Krauze
- Wydawnictwo:
-
Semper
, Listopad 2006
- ISBN:
- 83-7507-004-1
- Liczba stron:
- 198
- Wymiary:
- 120 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Iwona Słabuszewska-Krauze
Opowiadanie z nutką wysublimowanego humoru, oparte na prawdziwych wydarzeniach z życia autorki, idealnie wpisuje się w nasilające się obecnie zjawisko emigrowania młodych Polaków do Krainy Celtów.
- Hotel Irlandia
- Autor:
-
Iwona Słabuszewska-Krauze
Męczy
(2008-02-21)
Urszula
Chowaniec
Więcej o recenzencie
Podobno nie pisze się negatywnych recenzji, bo jeżeli ktoś namęczył się czytając książkę, to po co męczyć się pisząc o niej! A jednak piszę, aby wskazać, to co umyka najnowszej prozie, która powstaje z perspektywy „nowoczesnego” emigranta, czyli takiego, który nie musi, ale chce być gdzieś indziej. Jak zauważyła Olga Tokarczuk w "Biegunach" (2007) „Płynność, mobilność, iluzoryczność - to właśnie znaczy być cywilizowanym”. Ale wracając do Hotelu Irlandia… Za lekturę książki Słabuszewskiej-Krauze wzięłam się zainteresowana tym, co dzieje się w literaturze polskiej, pisanej z perspektywy bycia gdzieś indziej. Jakie jest współczesne doświadczenie emigracji? Jaki jest literacki zapis poznawania innego kraju, który interpretujemy przez udomowione kategorie, ale który jednocześnie te nasze domowe kategorie narusza, niepokoi i podważa! Do opisu tego doświadczenia niezbędne jest zainteresowanie kulturą, polityką, społeczeństwem, tym, co nazywany Innym. Do tego, konieczna jest bezstronna obserwacja i subtelna analiza. I ta szczególna wrażliwość pisarska, którą podpatrzeć można choćby w "Szkicach piórkiem" Bobkowskiego. Tego zaś w książce Słabuszewskiej-Krauze nie znajdziemy. Nie ma tu polityki, wydarzeń kulturalnych, społecznych obserwacji, ciekawych dyskusji, nie ma tła, szerszej perspektywy dla wyjaśnienia działań, motywów bohaterów. A więc podpatrujcie, drodzy młodzi pisarze, Bobkowskiego, abyśmy z podczas lektury Waszych tekstów, poczuli dreszcz estetycznego zachwytu, a nie zniecierpliwienia. Pisze się, bowiem, nie o tym, co każdy wie, ale o tym, co najtrudniej dostrzec! A przecież uwagi jak ta, że „Cwany więc kto wie, ile czasu zajmuje autobusowi dojechanie z pętli na przystanek na którym czeka. Dobrze jeżeli codziennie używa się tego samego przystanku, bo wtedy po przeprowadzeniu kalkulacji czasowych jest się w stanie określić mniej więcej” (s.90) mógłby napisać każdy użytkownik transportu miejskiego w dowolnym - niemal - miejscu naszego globu! Dodam, że interpunkcję cytatu pozostawiam tak, jak widnieje w oryginalnie i już nie wiem, kogo za nią winić - autorkę czy wydawcę. Ach, pozostaje tylko apelować - podpatrujcie lepszych, podpatrujcie!
(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Gorąco polecam!
(2006-11-28)
gloom
Więcej o recenzencie
Irlandia to dzisiaj druga ojczyzna Polaków. Na każdym kroku słychać tam "ę" i "ą", sklepy kuszą polskimi produktami, z radia płyną polskie przeboje, a o najświeższych wydarzeniach można dowiedzieć się z polskojęzycznych gazet.
Tak jest teraz, a jak było kilka lat wcześniej? O tym właśnie możemy przeczytać w książce Iwony Słabuszewskiej-Krauze "Hotel Irlandia". Autorka opisuje w niej perypetie pary młodych ludzi, którzy przybywają na Zieloną Wyspę, aby rozpocząć pracę w renomowanej firmie architektonicznej (Kacper) lub dopiero jej szukać (Oliwia). Wszystko toczy się wokół osobistych przemyśleń i doświadczeń Oliwii, która ma kłopoty z aklimatyzacją w krainie Celtów. Ale jak potoczyły się losy bohaterów, nie zdradzę, gorąco zachęcam wszystkich do lektury. Opowiadanie "Hotel Irlandia" oparte jest na prawdziwych wydarzeniach z życia autorki (od 4 lat mieszkającej w Dublinie; obecnie jest redaktorem "Polskiego Heralda", będącego polskojęzycznym dodatkiem do irlandzkiej gazety codziennej ("Evening Herald"), która bardzo sprawnie posługuje się lekkim, dowcipnym i zgrabnym językiem, a w najmniej oczekiwanych momentach zaskakuje elementami humorystycznymi. Jest to debiut i przyznaję, że z niecierpliwością czekam na następne pozycje beletrystyczne p. Krauze, gdyż obecnie mało jest na rynku tak dobrej literatury współczesnej.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji