Dojrzała, czysta, precyzyjna i oryginalna proza. Trzy opowiadania o ludziach, którzy nie żyją, choć nie zdają sobie z tego sprawy.
Agata Miklaszewska mieszka i pracuje w Warszawie. W 2003 roku Czarne opublikowało powieść Agaty Miklaszewskiej Kamyk. Miklaszewska jest ponadto autorką m. in. Choroby sierocej (opowiadanie-monodram /druk."Dialog"1987/. Zrealizowane dla teatru TV pt. Jestem pewien/reż. K.Krauze/) oraz libretta i tekstów piosenek do musicalu Metro (współautorka Maryna Miklaszewska).
Duchowe obrazy
(2006-02-24)
Marzena
Kowalska
Więcej o recenzencie
Człowiek. Istota tak skomplikowana. Każdą z pojedynczych istot łączy jedno, pragnienie jakiejś wspólnoty. Nawet pragnąc samotności, zawsze potrzebujemy innych, by ją potwierdzili. Jak mawiał genialny pisarz skandynawski, Hjalmar Soederberg – chcę być samotny, ale w mieści, otoczony ludźmi, których z jednej strony nie potrzebuję, z którymi nie chcę rozmawiać, ale wymagam ich obecności.
„Huśtawka” Miklaszewskiej, to perełka zarazem sztuki, jak i literatury, w jednym. To zatrzymane piękno, to po części ulotne, z drugiej strony jednak tak przecież namacalne, choć pląsające jak słowa po deskach teatru. Przede wszystkim dzieło autorki „Kamyka” to trzy „miniopowieści”, a może powinno się je określić literackimi obrazami? W końcu: „Jestem pewien...”, „Huśtawka” oraz „... i miejsce, gdzie był, już go nie poznaje”, to słowa, które idealnie wtapiają się w urokliwą, wysmakowaną serię tego wydawnictwa. Bardzo trafnie nazwaną: „Małą serią”. Małą, co nie znaczy, że nieistotną...
W tej serii ukazały się już: „Noc” Stasiuka i „Supermarket bohaterów radzieckich” oraz „Droga do Burgulmy” Topola. Alicja Miklaszewska wkracza więc w dosyć znane środowisko, ale nie znaczy to, iż tylko naśladuje. Jej treści, to zwyczajni ludzie, którzy często wybrali złą drogę. Postacie nie potrafiące poradzić sobie z codziennością, na poły szablonowe, w których wielu z nas potrafi się odnaleźć. Owi bohaterowie są pełni wrażliwości, skomplikowanych uczuć, lecz przede wszystkim wyróżnia ich samotność oraz poczucie pustki. Ich życia, to trwanie, w którym wciąż poszukują miłości. Nie tylko pragną, by w końcu ich zauważono, lecz przede wszystkim krzyczą – TU JESTEŚMY! ZOBACZ MNIE I... POKOCHAJ!
Słowa autorki, wzbogacone zostały o obrazy namalowane przez Krzysztofa Augustina. Cudownie współgrają. Nie mają ostrych kantów, wyrazistych rysów, przypominając rozmyte widziadła. Odbicia naszej własnej, smutnej codzienności, życia jak na tytułowej huśtawce, poruszającej się w górę i w dół, jeżeli tylko znajdziemy kogoś, kto nas popchnie. W tak małej treści, mikroskopijnej zdawałoby się, można odnaleźć całą rzeczywistość. Ale trzeba naprawdę zdobyć się na wielką odwagę, by tutaj wkroczyć. Nie każdy lubi swoje odbicie.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji