Nasza cena: 40,49 zł

Cena rynkowa: 43,49 zł

Oszczędzasz: 3 zł

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
I Am...Sasha Fierce

I Am...Sasha Fierce

Beyonce  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 2 szt.
Ocena klientów:

2008 - Trzeci studyjny album Beyonce jednej z najpopularniejszych obecnie wokalistek na świecie i ikony pop-kultury ukaże się 17 listopada b.r. Nowa płyta będzie pierwszym studyjnym dokonaniem Beyonce od czasu wydanej w 2006 roku (na 25-te urodziny artystki) płyty B′Day. Wszystkie piosenki na płycie...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: I Am...Sasha Fierce

      Średnia ocena z 23 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Beyonce
    Firma fonograficzna:
    Sony Music , 2008
    Nr katalogowy:
    88697194922
    Sprawdź inne tytuły:
    Beyonce
    Kategorie:
    Pop > zagraniczny pop
    Trzeci studyjny album Beyonce jednej z najpopularniejszych obecnie wokalistek na świecie i ikony pop-kultury ukaże się 17 listopada b.r. Nowa płyta będzie pierwszym studyjnym dokonaniem Beyonce od czasu wydanej w 2006 roku (na 25-te urodziny artystki) płyty B'Day. Wszystkie piosenki na płycie zostały napisane i wyprodukowane przy udziale samej Beyonce i jest to album - jak podkresla sama artystka -nad którym pracowała prawie rok, w związku z czym jest to najbardziej osobista i refleksyjna płyta w jej karierze. Album składa się z dwóch krążków - na pierwszym znajdą sie utwory spokojniejsze, bardziej osobiste, drugi to zbiór kawałków tanecznych, czasami przypominających dokonania Destiny's Child. Album promują więc dwa single- przepiękna ballada "If I Were A Boy" i utrzymany w klimacie urban "Single Ladies". Płyta ukazuje się również w formacie deluxe - z dodatkowymi pięcioma niepublikowanymi wcześniej utworami.
    Posłuchaj utworów: MP3 WMA
    1. If I Were A Boy
    2. Halo
    3. Disappear
    4. Broken-Hearted Girl
    5. Ave Maria
    6. Satellites

    CD 2:
    1. Single Ladies (Put A Ring On It)
    2. Radio
    3. Diva
    4. Sweet Dreams
    5. Video Phone
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    I Am...Sasha Fierce
    Wykonawca:
    Beyonce

    ..kobieta zmienną jest.. (2010-02-14)

    Joanna Marciniak  Więcej o recenzencie

    Płyta idealnie obrazuje wielość niewieścich wcieleń..Z jednej strony sentymentalna, delikatna, wrażliwa i zmysłowa, z drugiej zaś drapieżna, dynamiczna, energiczna i dominująca.Niepowtarzalna w każdym calu, jak kobieta właśnie!

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dobra płyta (2009-12-30)

    Mateusz Kó  Więcej o recenzencie

    Muszę przyznać, że czekałem na ten album. Mówiło się o tym od długiego czasu. Miała to być bomba, płyta XXI wieku, arcydzieło muzyki współczesnej. Nie napiszę: wyszło jak wyszło, bo to nieprawda. Wyszło bardzo dobrze, ale do miana arcydzieła brakuje tej płycie dużo. Piosenki na "I'm..." dzięki Bogu nie są sieczką, w której zawarte są wszelkie możliwe przyciski zawarte w studio. Wszystko jest wykonane minimalistycznie i muszę przyznać, że to wielki plus tego albumu. Na jaką jednak ocenę zasługuję ta płyta? Trudno mi powiedzieć, bo przyznam iż oczekiwania były o wiele, wiele większe. Nie obwiniam za to Knowles, bo pewnie nie miała wpływu na tę niepotrzebną reklamę producentów. Ona zrobiła swoje. To dobra okazja, żeby wspomnieć, iż Beyonce jak nikt inny potrafi wykorzystać swój głos, wyczyniając nim cuda. Tylko Beyonce potrafi wywołać u mnie ciarki na plecach, kiedy słucham stacji komercyjnych. Jest znakomitą artystką. Teraz parę słów o warstwie muzycznej. Jak już mówiłem, jest dobrze i minimalistycznie, jednak płyta nie zawiera hitów takich jak: "Crazy in Love". Oczywiście piosenki z tej płyty stają się po kolei hitami, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Cudów nie ma. Ale "Halo", "Ego", "Diva", "Video phone", "Sweet Dreams" to naprawdę solidne i ciekawe propozycje. Album opłaca się kupić i warto to uczynić. Jeśli podobają wam się single Beyonce, to nie ma na co czekać. Polecam.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Hmmm... (2009-12-28)

    Ania Skubana  Więcej o recenzencie

    Gdyby nie rewelacyjna cena wersji Deluxe w Media Expert pewnie nigdy nie kupiłbym tego albumu pani Knowles. Wersja podstawowa - 1 dysk to tylko 15 min! Wersja platynowa - cena mówi sama za siebie. A więc Deluxe Edition Było w sam raz. Wszystkie piosenki z wyjątkiem "Radio" z Disc 2 urzekają. Są zróżnicowane, wesołe, szybkie... Trzy nowe utwory: "Hello", "Ego" i "Scarred of Lonely" prezentują się doprawdy znakomicie. Inaczej sprawa ma się z Disc 1 - trzy bonusowe piosenki (nie pamiętam tytułów) obniżają ocenę o jednego merlina. Są beznadziejne, monotonne, niedopracowane i melodia śpiewu ani trochę nie pasuje do podkładu. Ale jeżeli chodzi ogólnie o Disc 1 - hmmm... To jest odrobinę nie udany. "If I Were a Boy", "Halo", "Broken-Hearted Girl" - tylko te trzy kompozycje (na osiem) zasługują na uwagę. Jeżeli chodzi o całokształt - jest nieźle. Chociaż wolałbym, aby Beyonce wydała to na tylko jednym CD; płyta momentami jest po prostu nudna, że aż wieje. Aha, chciałem jeszcze wspomnieć o książeczce: jest niesamowita. Sesja zdjęciowa przedstawia artystkę jako jakąś super bohaterkę. Uwielbiam te fotografie, szczególnie tą, na której Bee wygląda jak zmoczony pudel. jeżeli chodzi o najlepsze utwory na płycie - "Halo" i "Sweet Dreams". Melodia tej drugiej piosenki została zaczerpnięta z legendarnej piosenki Michaela Jacksona "Beat It". Polecam gorąco album "I am... Sasha Fierce - Deluxe"!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Hmmm.... (2009-12-24)

    Hubert Wentland  Więcej o recenzencie

    Gdyby nie rewelacyjna cena wersji Deluxe w Media Expert pewnie nigdy nie kupiłbym tego albumu pani Knowles. Wersja podstawowa - 1 dysk to tylko 15 min! Wersja platynowa - cena mówi sama za siebie. A więc Deluxe Edition Było w sam raz. Wszystkie piosenki z wyjątkiem "Radio" z Disc 2 urzekają. Są zróżnicowane, wesołe, szybkie... Trzy nowe utwory: "Hello", "Ego" i "Scarred of Lonely" prezentują się doprawdy znakomicie. Inaczej sprawa ma się z Disc 1 - trzy bonusowe piosenki (nie pamiętam tytułów) obniżają ocenę o jednego merlina. Są beznadziejne, monotonne, niedopracowane i melodia śpiewu ani trochę nie pasuje do podkładu. Ale jeżeli chodzi ogólnie o Disc 1 - hmmm... To jest odrobinę nie udany. "If I Were a Boy", "Halo", "Broken-Hearted Girl" - tylko te trzy kompozycje (na osiem) zasługują na uwagę. Jeżeli chodzi o całokształt - jest nieźle. Chociaż wolałbym, aby Beyonce wydała to na tylko jednym CD; płyta momentami jest po prostu nudna, że aż wieje. Aha, chciałem jeszcze wspomnieć o książeczce: jest niesamowita. Sesja zdjęciowa przedstawia artystkę jako jakąś super bohaterkę. Uwielbiam te fotografie, szczególnie tą, na której Bee wygląda jak zmoczony pudel. jeżeli chodzi o najlepsze utwory na płycie - "Halo" i "Sweet Dreams". Melodia tej drugiej piosenki została zaczerpnięta z legendarnej piosenki Michaela Jacksona "Beat It". Polecam gorąco album "I am... Sasha Fierce - Deluxe"!

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    balladowo popowy krążek jakiego się często nie spotyka... (2009-10-04)

    Marcin Olszewski  Więcej o recenzencie

    przed zakupem znałem tylko kawałki które mogliśmy usłyszeć w stacjach radiowych. Przy zakupie sugerowałem się opiniami recenzentów merlin.pl. po przesłuchaniu płyty mam bardzo miłe wrażenie, pierwsza odsłona Beyonce to spokojne ballady, które potwierdzają jaki talent ma ta wokalistka. Drugi krążek to szybsze, popowe kawałki do których nas przyzwyczaiła Beyonce w poprzednich płytach.Teraz ciężko jest spotkać takie płyty które angażują słuchacza od pierwszego do ostatniego kawałka...ta płyta ma.To płyta wyjątkowa, warta swojej ceny i tego żeby posiadać ją w swojej kolekcji, pozdrawiam i życzę miłego słuchania ;)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kobiecie w duszy tak gra... (2009-09-06)

    Agnieszka Binasik  Więcej o recenzencie

    Wydanie tej płyty to trochę przerost formy nad treścią, bo to niestety tylko jedenaście utworów, a aż na dwóch krążkach. To "niestety" nie jest jednak wyrazem rozczarowania treścią, ale żalu, że nie ma więcej - płyta jako całość jest świetna, a zawartość adekwatnie nadaje się do idei rozdzielenia jej na dwie części. "I am..." jest taka bardzo dziewczyńska, rozmarzona, zakochana, zraniona, to jest dokładnie to, co gra w duszy kobiety zakochanej i wiecznie marzącej o miłości. Ale żeby nie było łzawo i ckliwie, to mamy Sashę Fierce, czyli kobietę dynamiczną, ostrą i wyrazistą. Kobiety takie właśnie są, a Beyonce udało się to wszystko pokazać. Po prostu Girls' Power!

    (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zachwycająca (2009-08-24)

    Aleksandra K.  Więcej o recenzencie

    Nigdy nie byłam fanką Bee i jest to pierwsza płyta tej wokalistki, którą posiadam w swojej kolekcji. Postanowiłam kupić tę płytę po usłyszeniu trzech singli, które mnie zauroczyły. Zdecydowałam się na wersję deluxe i był to trafiony wybór. Na dwóch krążkach jest w sumie 16 utworów. Płyta pięknie wydana, cudowne zdjęcia oddają klimat muzyki. Osobiście bardziej przypadł mi do gustu 1 CD, ponieważ dla mnie Beyonce jest artystką dramatyczną i robi na mnie największe wrażenie w klimatach balladowo-lirycznych. Opiszę każdy z utworów pokrótce: 1 CD - "If I Were A Boy" - piękna ballada; "Halo" - ciekawy pomysł, dobrze się słucha choć moim zdaniem nie jest to najmocniejszy punkt płyty; "Disappear" - trochę za anemiczna, brakuje jej życia; "Broken - Hearted Girl" - zachwyciła mnie od pierwszego usłyszenia, zachwycająca "Ave Maria" - piękny klasyk. Bee dała radę "Smash Into You" - bardzo mocny punkt na płycie; uwielbiam "Satellites" - można posłuchać, choć nie jest to utwór od którego przechodzą ciarki po plecach "That's Why You're Beautiful" - wielkie rozczarowanie, jak dla mnie zapchajdziura, totalna pomyłka. To dla mnie zagadka jak taka słabizna mogła znaleźć się na tak dobrej płycie.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zachwycająca (2009-08-24)

    Aleksandra K.  Więcej o recenzencie

    Teraz czas na CD nr 2: "Single Ladies ("Put a Ring On It") - niezły numer, fajnie się nuci "Radio" - ciekawy eksperyment, wyszło ok "Diva" - nie dla mnie, słaby punkt krążka "Sweet Dreams" - bardzo udany utwór, nie dziwię się, że zrobił furorę na listach; "Video Phone" - takiej Beyonce nie kupuję, ta piosenka jest nijaka; "Hello" - dobry utwór, zawyża poziom po poprzednim; "Ego" - ujdzie w tłoku, choć to nie moja bajka; "Scared Of Lonely" - prawdziwa perła! Ta piosenka mnie absolutnie zachwyciła, jest najmocniejszym punktem 2CD. Mądry tekst, cudownie wyśpiewany, oprawa muzyczna... majstersztyk. Reasumując płyta "I AM... Sasha Fierce" jest piękna. Dzięki niej pokochałam Beyonce jako artystkę, mimo kilku słabych punktów obroniła się. Całość jest zachwycająca. Jeszcze raz dzięki za "Scared Of Lonely"!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Odjazd... (2009-08-05)

    Dawid Macierzyński  Więcej o recenzencie

    ...to tak cytując klasyka na początek Beyonce najnowszą płytą bezdyskusyjnie określa, kto rozdaje karty na rynku muzyki pop i r'n'b (ona w duecie z małżonkiem, który dzierży pieczę nad hip hopem, wyznacza trendy i pokazuje jak zrobić pop na najwyższym poziomie. Nie ma o czym mówić, Rihanna może się czuć (być może chwilowo) zdetronizowana, Alicia Keys jest ciut zbyt wyrafinowana na masowy pop, Gwen Stefani niańczy kolejne niemowlę, a Fergie ukrywa się po kolejnym liftingo-botoxie. Beyonce po dłuższej pracy nad tym albumem i po widocznej nieobecności wpada jak meteor z dwoma klipami promującymi nowy album. I - moim zdaniem - zmiotła z powierzchni ziemi konkurentki. Przykuła uwagę skutecznie i raczej na długo, bo "I am... Sasha Fierce" jest naszpikowana hiciorami jak świąteczna pieczeń śliwkami. Album jest dwupłytowy i skierowany zdecydowanie do pań. Pierwsze CD zatytułowane "I am" to ballady; nastrojowe, świetnie napisane i wykonane r'n'b. To ma być Beyonce "codzienna": łagodne dziewczę, refleksyjne, no i co najważniejsze - mające coś do powiedzenia. Tą część albumu promuje singiel "If I Were A Boy" ze świetnym i (serio!) wciągającym klipem. Warto zobaczyć. Druga płyta zatytułowana "Sasha Fierce" to ostre, taneczne kawałki, tekstowo dość bezkompromisowe, muzycznie kojarzy się z Destiny's Child, tyle że jest bardziej pieprznie i odważnie. Sasha Fierce to - jak głosi marketingowa legenda - alter ego Beyonce, taka niegrzeczna bitch która robi to, co lubi i na co ma ochotę. Trochę pojękuje, poprzeklina i jednoznacznie określa, że kobieta-drapieżnik może pomiatać mężczyznami, chodzić na morderczych szpilkach i bawić się do upadłego. Tutaj promocyjnym klipem jest "Single ladies", też czarno-białe video, ale równie dobre jak poprzednie. Hitów na tym albumie jest sporo, piosenki są dopracowane, stylistycznie miło zróżnicowane, jest czego posłuchać jeśli ktoś lubi taki rodzaj muzyki. Ja podchodzę ze sporym dystansem do amerykańskich div najróżniejszej maści i pochodzenia, jakkolwiek wrzucić sobie pop raz na jakiś czas - szczerze lubię i polecam, ku pielęgnacji i odprężeniu mózgowia. Beyonce pokazała, że nie jest pierwszą lepszą dziunią, która po opuszczeniu matecznika jakim był jej girlsband nie da sobie rady. Ani nie trzyma się kurczowo nogawki Jaya-Z, tylko robi swoje, w swoim własnym stylu, widocznie się rozwijając. Na pewno nie utonie w showbiznesie, tylko będzie pracować nad swoją muzyką i systematycznie wypuszczać nowe albumy. Co jest w sumie krzepiące, bo mam do Beyonce dziwny sentyment, odkąd te dobre lata temu zaczęła fikać radośnie nóżkami synchronicznie do dwóch girlsbandowych koleżanek. Pokazała, że poza tym fikaniem ma talent, głos, świetne pomysły na swoją muzykę i wizerunek. Album dla płci żeńskiej, jak już pisałam; sporo tu zwrotów do "my ladies", "my girls", itd, takie trochę apele do innych "naughty" dziewczynek, ale które mają być ze sobą solidarne, wspierać się i nie dać się złemu męskiemu światu. Takie manifesty są zawsze chwytliwe, także wierzę w dobrą sprzedaż tego albumu i kilkakrotne pokrycie platyną.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    WoW (2009-05-31)

    ToySoldier  Więcej o recenzencie

    Nigdy nie byłem ani fanem ani zwolennikiem twórczości Beyonce. Powiem więcej, nie lubiłem jej muzyki. Zarówno za czasów Destiny's Child jak i dwóch pierwszych solowych płyt. Oczywiście z wyjątkiem tych największych hitów, które trafnie wybrane wpadły mi do ucha. Jednak czego nigdy bym się nie spodziewał najnowsza płyta Knowles "I'm...Sasha Fierce" totalnie mnie zaszokowała. Płyta jest w każdym, najmniejszym stopniu dopracowana wokalnie jak i muzycznie. Jak wiemy jest podzielona na dwie części. Pierwsza płyta to spokojnie ballady. W szczególności zachwyca "Halo". Jedna z lepszych ballad, które można usłyszeć. Wpada też w ucho "If I Were a Boy". Każdy tekst w tych 6 piosenkach jest piękny, prawdziwy a sama Beyonce słychać że wkłada w to całe swoje serce. Kolejna płyta do rytmiczne, taneczne, energiczne kawałki. Oczywiście "Single Ladies", "Diva", "Sweet Dreams" to utwory, które najbardziej podpały w mój gust. Jednak nie da się ukryć że cały pomysł z 2CD, gdzie na pierwszej jest 6 a na drugiej 5 utworów nie wypalił. Po kilku wysłuchaniach pierwsza płyta może nudzić i nie ma się ochoty na wysłuchanie tej energicznej części krążka. Bardzo miła dla wzroku jest książeczka. Pomimo iż widać że zdjęcia są mocno obrobione w photoshopie (wszystko musi być idealnie), to miło patrzy się na sesję zdjęciową do tej płyty. Same utwory w sobie zrobiły na mnie gigantycznie pozytywne wrażenie, jednak wolałbym żeby utwory były wymieszane na jednej płycie. A do tego przydały by się singlowe teledyski do "If I Were a Boy" i "Single Ladies". Wtedy nie dość że mielibyśmy do czynienia z prawdziwym dziełem to jeszcze w genialnym opakowaniu

    (1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (23)

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!